Reklama
Reklama

Gięcie łuków z Al-Prom

10 kwietnia 2008 | Wyświetlenia: 2084
080311 6
fot. Al-Prom |

Roman Szelech stworzył firmę specjalizującą się wyłącznie w gięciu profili ślusarki aluminiowej. Opracował wiele własnych patentów zapobiegających pofałdowaniu ścianek oraz zwichrowaniu profili niesymetrycznych. Firma posiada unikalny system wypełnień profili zamkniętych, który umożliwia między innymi gięcie konstrukcyjnych profili fasadowych, w niektórych przypadkach nawet na promień rzędu kilkuset milimetrów. Z właścicielem firmy Al-Prom, rozmawia Andrzej Parzonka.

Od jak dawna Państwo zajmujecie się gięciem profili?

Roman Szelech: W kwietniu tego roku mijają dwa lata, od kiedy istniejemy, choć moje doświadczenia sięgają już 2000 roku. Kilka lat nabierałem niezbędnego doświadczenia pracując w innej polskiej firmie. Gięliśmy tam, w oparciu o włoskie technologie, naprawdę wiele profili w kilkunastu systemach.

Na jakich maszynach Pastwo działają?

Tego nie mogę zdradzić. Nawet swoim klientom nie pokazujemy naszej produkcji ponieważ jest tam wiele moich własnych patentów. Bardzo często sam stoję przy maszynie, bo nie są to proste sprawy. Gniemy większość profili (których gięcie jest możliwe) chyba  wszystkich systemów sprzedawanych na Polskim rynku. A jak to robimy, to jest naszą "słodką" tajemnicą. Nasi klienci to szanują, ponieważ najważniejsze są efekty. Zdradzę tylko, że tajemnicą jest oprzyrządowanie, a dzięki naszym rozwiązaniom możemy wygiąć profile nie gięte wcześniej bez pobierania kosztów za te narzędzia.

Potraficie wygiąć wszystko?

Generalnie, jeśli chodzi o kształty, to nie ma ograniczeń. Co do przekrojów profili, to zdarzają się problemy. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy ani my ani nikt inny w Polsce. Dlatego w takich wypadkach niezbędne jest wykorzystanie innej technologii gięcia, ale już nie w Polsce. Nasi konstruktorzy często nie zdają sobie sprawy jak trudnym jest temat gięcia i projektują konstrukcje łukowe czasem wręcz niewykonalne.

A może się Pan pochwalić najciekawszymi łukami, realizacjami?

Proszę sobie wyobrazić rygiel, listwę dociskową i puszkę maskującą wygiętą w płaszczyźnie szyby na promień 300mm. Myślę, że każdy branżowiec wie, że nie jest to łatwe. Podjąłem się tego i dość dobrze wyszło (próbka na zdjęciach). Z realizacji…Długo by o tym opowiadać, podam tylko kilka przykładów. Ciekawostką może być fasada strukturalna: rygiel i profil strukturalny - w kształcie elipsy o wymiarach 10,5x4 m. Często też wykonujemy gięcie kółek z jednego kawałka profilu,  gięcie wg szablonu, czy też łuków o kącie 180 stopni z nogami, takie odwrócone U, jak również z jednej części – wszystko bez konieczności wykonywania prób i kalibracji – czyli bez straty materiału. Minimalny promień ramy okiennej jaki udało nam się wygiąć to 250 mm.

Czy kiedyś Wam coś nie wyszło, jakieś wpadki?

Wpadki? Raczej nie psujemy materiału, chociaż gnąc nie znany nam wcześniej profil, nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć jak on się będzie zachowywał. Zwłaszcza jeśli jest to profil skomplikowany w przekroju, a takie czasem się zdarzają. Jeśli chodzi o ramy i skrzydła to sytuacja jest dosyć prosta. Wszystkie podobnie wyglądają a różnice są często kosmetyczne. Problem stanowią najczęściej słupy i rygle fasadowe – i tu są największe ograniczenia w gięciu.

Jak wygląda wasze otoczenie konkurencyjne?

Szczerze mówiąc nie wiem. W Polsce jest kilka firm zajmujących się gięciem profili, ale tylko w jednym określonym systemie i często pod własne potrzeby. Podejrzewam natomiast, iż ciężko by było znaleźć firmę oferującą gięcie tak wielu różnych profili jak my. Mamy podpisane umowy z kilkoma prężnymi firmami sprzedającymi profile systemowe i wykonujemy gięcia dla ich klientów.

Działacie lokalnie, czy na całą Polskę?

Tak nasze działalność obejmuje całą Polskę. Najczęściej jest to jednak Lublin, Kraków i Poznań.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów i nowych pomysłów.

Reklama
stratofolio.com.pl 04.05.26
Reklama