Cała produkcja młodej, rozpędzającej się firmy DREW-MAX z Woli Rzędzińskiej idzie na export do Wielkiej Brytanii. Rozmowa z współwłaścicielem, Mirosławem Kożuchowskim.
Drew-max powstał w 2008roku, jakie przesłanki kierowały Panem oraz wspólnikami, i doprowadziły do rozpoczęcia działalności?
Najpierw pojawił się klient, który kupował w innej firmie, ale nie był zadowolony z jakości. Tak narodził się nasz pomysł. Szybko zorientowaliśmy się w sytuacji, znaleźliśmy doświadczonych pracowników, niektórzy mają nawet kilkunastoletni staż. Tak to się wszystko zaczęło.
Wasz zakład mieści się w Woli Rędzińskiej, nie działacie jednak lokalnie, z tego co wiem skupiacie się mocno na kontaktach zagranicznych.
Faktycznie nasz największy klient jest z Wielkiej Brytanii, a w zasadzie to cała nasza produkcja idzie na export. Do tej pory zrobiliśmy dosłownie 5 sztuk okien na Polskę. Mamy naprawdę bardzo dużą liczbę zamówień, podwoiliśmy już początkową powierzchnię produkcyjną. Zatrudniamy więcej pracowników, więc nie wykluczamy jednak mocnego wejścia na rodzimy rynek.
Wasz główny produkt to okna i drzwi drewniane, co was wyróżnia na rynku?
Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.
red. Andrzej Parzonka



