Reklama
Reklama

Czy warto liczyć na środki z UE na zakup waterjeta do obróbki szkła?

27 czerwca 2016 | Wyświetlenia: 752
6 16
fot. TECHJET |

Zakup nowego urządzenia do firmy zajmującej się obróbką szkła to zawsze poważna inwestycja. Czy w związku z tym warto starać się o unijne dotacje? Takie pytanie zadaliśmy Panu Marcinowi Cegielskiemu, współwłaścicielowi TECHJET.

Obecnie obowiązująca perspektywa finansowania unijnego jest dość skomplikowana. Zakup maszyny, takiej jak waterjet ze środków UE może się nie opłacać lub nawet nie dojść do skutku.Zamiast czekać na szczegóły konkursu unijnego we własnym województwie, warto dokładnie przeanalizować „wszystkie ZA i PRZECIW”, skalkulować wydatki własne i planowany zysk. Dopiero wtedy można szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie „czy w moim przypadku warto czekać na dotację UE?”. 

Maszyny do cięcia wodą cieszą się w naszym kraju coraz większą popularnością. Zwłaszcza producenci wyrobów ze szkła oraz usługodawcy, którzy tną elementy szklane, doceniają zalety waterjetów. Dlaczego? Zaletą tej technologii jest to, że krawędzie cięcia elementów szklanych są na tyle równe, że w wielu przypadkach nie jest konieczne poddawanie ich dalszej obróbce. Jest to szczególnie istotne w przypadku szkła, które jest materiałem kruchym i bardzo podatnym na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Na skutek cięcia wodą na tafli szkła nie powstają żadne odpryski ani ostre krawędzie, które później trzeba by obrabiać. 

Posiadając w swojej firmie waterjeta, przedsiębiorca z branży szklarskiej nie tylko staje się bardziej konkurencyjny na rynku, ale może jeszcze poszerzyć zakres swoich działań także o obróbkę elementów z kamienia, plastiku czy nawet stali. Taka wszechstronność przyciąga klientów i buduje przewagę nad konkurencją. Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy z branży obróbki szła coraz chętniej spoglądają na maszyny do cięcia wodą, analizując opłacalność takiej inwestycji. W latach poprzednich możliwość pozyskania środków z funduszy europejskich na przeprowadzenie takiej inwestycji była znacznie bardziej dostępna. Jednak teraz Unia Europejska oczekuje połączonych działań sektora naukowego i biznesu. Obecna perspektywa finansowania unijnego będzie obejmowała tylko te projekty, które są związane z innowacjami i badaniami naukowymi w przedsiębiorstwie. 

Ambitnych przedsięwzięć typu B+R jest coraz więcej, ale nie każdy właściciel firmy, który postanowi zakupić maszynę do cięcia wodą, otrzyma dotację z UE. Poza tym, dla wielu przedsiębiorców, chcących po prostu zarabiać, prowadzenie projektu badawczego i spełnianie wszystkich kryteriów w nim wymaganych może być nie w smak. Sam proces przygotowania wniosków jest żmudny i długotrwały. Dokumentacja aplikacyjna jest bardziej rozbudowana niż w latach ubiegłych. Oznacza to, że przygotowanie dobrego wniosku o dofinansowanie wymaga najczęściej kilku tygodni wspólnej pracy: konsultantów i przedsiębiorców. Co ważne, żadna firma przygotowująca wnioski o dotacje nie da nam 100 procentowej pewności skuteczności aplikowania o środki unijne. Dalsze problemy to również żmudne rozliczanie przyznanej dotacji.

W wielu regionach Polski fundusze unijne jeszcze nie są dostępne. To oznacza, że jeśli w końcu ruszy nabór wniosków, na ewentualne finansowanie trzeba będzie poczekać nawet ponad rok. W konkursach, które dotąd ogłoszono, cała procedura, od opublikowania dokumentacji do decyzji o przyznaniu pieniędzy, trwała od 90 do 120 dni, i tak będzie to wyglądać w przypadku kolejnych konkursów. Bardzo ważna rzecz: bezzwrotność dotacji nie jest bezwarunkowa. Poza tym, że konieczne jest rozliczenie wydatków, trzeba także być gotowym na kontrolę w firmie oraz zapewnić trwałość projektu (bądź jego efektów) na co najmniej 3 lata od wdrożenia. Jeśli nie uda się tego zrobić, część pieniędzy trzeba będzie zwrócić.

Warto więc się zastanowić, czy podjąć trud przygotowania wniosku o wsparcie inwestycji ze środków Unii Europejskiej czy lepiej sięgnąć po leasing na zakup waterjeta lub sfinansować inwestycję z własnych środków? Jeśli chcesz dokładniej przeanalizować własną sytuację, policzyć ile zyskujesz dzięki dotacji, a ile tracisz, czekając, możemy Ci w tym pomóc. 

Reklama