Firma Budvar prowadzi kampanię reklamową na temat szkodliwości profili zawierających w sobie ołów. Budvar twierdzi, że obecność tego pierwiastka w profilach jest szkodliwa dla człowieka. Temat ten porusza wielu branżowców a opinie są mocno podzielone. Odnosimy jednak wrażenie, że przeważa racjonalne podejście reprezentowane przez kilka poniższych wypowiedzi zaczerpniętych z naszego forum dyskusyjnego: - Ołów w swej stałej postaci, w jakiej znajduje się w profilach, nie jest szkodliwy dla naszego zdrowia. Aby nam zaszkodził musielibyśmy go po prostu zjeść. Problem polega na tym, że ołów wchłonięty w organizm, wraz z np. warzywami rosnącymi przy ulicy, gromadzi się i nie jest przez nas wydalany. - Jedynym zagrożeniem dla ochrony środowiska, które mogłoby wynikać z obecności stabilizatora ołowiowego w profilach jest fakt, że pierwiastek ten staje się szkodliwy w trakcie spalania. Podczas pożaru mógłby się wydzielać do środowiska, a także być szkodliwy dla organizmu człowieka, który przebywał w miejscu pożaru. - Stosowanie ołowiu w profilach ma też wiele pozytywnych aspektów. Profile ze stabilizatorem ołowiowym mają o wiele lepszą gładź powierzchni, ładniejszy połysk, trwalsze zgrzewy i lepiej obrobione naroża. - Dlaczego Stany Zjednoczone, Kanada i inne państwa "NAFTA" wprowadziły zakaz stabilizowania PVC ołowiem już 1984 roku? Nie dlatego, że jest on bezpośrednio szkodliwy dla użytkownika, ale dlatego iż utylizacja tego rodzaju PVC jest nieekologiczna. Więc jeśli się tylko nad tym przez chwilę zastanowić, to można stwierdzić, iż wymiana okien na bezołowiowe wyrządziłaby więcej szkód środowisku niż samo posiadanie profili zawierających ołów.Na ten temat można podyskutować na forum: kliknij tutajWarto też przeczytać artykuł dr. Marii Oblój-Muzaj z Instytutu Chemii Przemysłowej w Warszawie "Prawda i mity o PVC"
M.G.



