Czy dzięki zmianie stylu jazdy samochodem możemy przyczynić się do zmniejszenia miejskich korków? Tak, odpowiadają organizatorzy kampanii społecznej „Jazda na suwak”, którzy zamierzają promować wśród nowosądeckich kierowców dobry obyczaj płynnego włączania się do ruchu samochodów z dróg podporządkowanych. Pomysłodawcy akcji – Porozumienie na rzecz rozwoju Galicja – jazdę na suwak będą propagować przy wsparciu włodarzy Nowego Sącza, policji miejskiej i największych sądeckich firm, także FAKRO.
Nasza firma zawsze chętnie włącza się w przedsięwzięcia na rzecz lokalnej społeczności. Do tej kampanii włączymy się tym chętniej, że problem dotyka bezpośrednio pracowników FAKRO, którzy każdego dnia w godzinach szczytu mają problemy z włączeniem się do ruchu na ul. Węgierskiej – tłumaczy Dyrektor Marketingu Polska Janusz Komurkiewicz.
Jazda na suwak (zamek błyskawiczny, zakładkę) to styl jazdy rozpowszechniony w takich krajach jak Szwecja czy Holandia.
Zasada jest bardzo prosta: każdy kierowca jadący główną drogą wpuszcza tylko jeden samochód z drogi podporządkowanej. W ten sposób wszyscy jadą i nikt nie stoi: ani ci kierowcy, którzy chcą wyjechać z drogi podporządkowanej, ani ci, którzy podążają droga główną. Jazdę „na suwak” będzie propagować specjalny znak drogowy, umieszczony w newralgicznych miejscach komunikacyjnych miasta. Takie znaki pojawią się w Nowym Sączu przy ul. Węgierskiej, Krakowskie, Lwowskiej, Tarnowskiej i w Wielogłowach – tłumaczy współorganizatorka kampanii z Porozumienie na rzecz rozwoju Galicja, Dorota Sadowska.
Kampanii społecznej „jazda na suwak” ma towarzyszyć szum medialny w lokalnej prasie, stacjach radiowych i telewizyjnych. O przebiegu akcji na bieżąco przeczytamy na stronie internetowej www.nasuwak.pl. Nie zabraknie także bilbordów propagujących kulturę jazdy.
Z materiałów FAKRORed. Piotr Boczarski, oknonet.pl



