Reklama
Reklama

BUDMA 2022 – czy branża jej potrzebuje?

3 grudnia 2021 | Wyświetlenia: 6563
BUDMA 2022 – czy branża jej potrzebuje?
fot. rawpixel.com | BUDMA 2022 – czy branża jej potrzebuje?

W związku ze zbliżającą się imprezą targową BUDMA 2022, która będzie miała miejsce 1-4 lutego 2022 roku, zapytaliśmy branżę, co sądzi o organizacji targów w tym terminie i czy jest to już odpowiedni moment na wznowienie imprez targowych w tradycyjnej, stacjonarnej formie. 

Jak się Państwo pewnie domyślają, opinii co do zasadności organizacji targów w formule stacjonarnej jest bardzo wiele i są one bardzo zróżnicowane. Silny jest głos osób, które uważają, że „nie jest to najlepszy czas dla targów”, że „lepszy czas nastąpi, jak uda nam się skutecznie zwalczyć wirusa”, i że „jeżeli nie zostaną wprowadzone środki hamujące rozwój pandemii, to początek lutego może okazać się kiepskim terminem". 

Celestyn Bachorz, Unilink: Imprezy targowe to wydarzenia masowe. Budma zazwyczaj gromadzi ponad 1000 wystawców i ponad 50 tys. gości. Organizowanie takiej imprezy w pandemii, i to w kraju, gdzie nie istnieją żadne obostrzenia, to czyste szaleństwo [...]. 

Stanisław Najda, Sonarol: Targi z innych branż zostały przełożone, więc nie ryzykujemy sił i środków na coś, co może się nie wydarzyć. W tej chwili wdrażamy nowe produkty i rozwiązania, a ryzyko, że targi się nie odbędą, jest tak duże, że wolimy go nie podejmować. Dodatkowo wzrosły koszty stoisk. Ostatecznie sytuacja związana z pandemią i tym, co się z nią wiąże, przechyliła szalę w tej kwestii.

Artur Kreczyński, Bostik: Jako że Covid-19 nie odpuszcza i liczba zachorowań ponownie wzrasta, trudno jednoznacznie powiedzieć, czy jest to dobry moment na wznowienie imprez targowych w tradycyjnej, stacjonarnej formie. 

Marek Sprengel, Awilux: Uważam, że całe nasze życie społeczne powinno już ruszyć na dobre. Warunkiem tego jest jednak uczestnictwo w takich wydarzeniach osób wyłącznie zaszczepionych, przetestowanych i/lub ozdrowieńców oraz zachowywanie rzeczywistych zasad bezpieczeństwa sanitarnego. Do tego nam niestety daleko, a w takim przypadku lepiej zrezygnować z takiej imprezy. 

Często ankietowani podkreślali, że na chwilę obecną nie ma prawnych narzędzi do odróżnienia osób zaszczepionych od niezaszczepionych i że jest to czynnikiem zniechęcającym do udziału w imprezach masowych. Organizatorzy targów zdają się rozumieć te obawy, gdyż Tomasz Kobierski, prezes Grupy MTP, przekazał niedawno TVN 24, że w okresie jesienno-zimowym wstęp na teren targów będzie możliwy wyłącznie z paszportem covidowym. Niezaszczepione osoby na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich będą mogły wejść po wykonaniu szybkiego testu (przeczytaj). Wiarę w organizatorów targów wyrażali zresztą sami ankietowani.

Kamil Grodecki, Abakus Okna: W moim odczuciu budowlane imprezy targowe w tradycyjnej, stacjonarnej formie są bardzo potrzebne zarówno dla producentów, dystrybutorów, jak i konsumentów. Takie spotkania zmniejszają dystans i dają dodatkową przestrzeń komunikacyjną. Jestem przekonany, że sytuacja epidemiczna dała nam na tyle mocną lekcję organizacji i rygorystycznej realizacji wytycznych, że organizatorzy podejmą odpowiednie środki ostrożności i targi odbędą się z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa.

Rafał Rączka, Swisspacer: Bardzo cieszymy się i mamy nadzieję, że tym razem to ważne wydarzenie branżowe dojdzie do skutku. Już kilka razy, niestety, byliśmy skonfrontowani z koniecznością przesunięcia Budmy na inny termin. Zarówno my, jak i nasi klienci, współpracujący architekci i projektanci chcemy wrócić do cyklicznych, dużych imprez targowych, aby spotkać się w tradycyjnej formie, wymienić nasze doświadczenia, omówić nowości produktowe i ciekawe projekty. Czy to odpowiedni moment? Nie dowiemy się prawdopodobnie wcześniej niż w styczniu 2022, natomiast uważam, że przy zachowaniu odpowiednich standardów sanitarnych, jest to możliwe.

Według ankietowanych ostrożność w czasach pandemii musi cechować wszystkich menadżerów podejmujących decyzje o udziale w targach i że cały czas musimy się liczyć z obniżoną frekwencją na tragach z powodu ograniczeń, które wprowadzają poszczególne Państwa członkowskie. Rodzi to obawy, że frekwencja na targach będzie znacząco mniejsza niż w poprzednich edycjach. Pojawiła się nawet sugestia, aby BUDMA została przesunięta na miesiące wiosenno-letnie, gdy liczba chorujących na COVID-19 maleje. 

Mimo silnej reprezentacji głosów negatywnych, wśród odpowiedzi dominowała teza, że nawet najlepiej zorganizowane wydarzenie on-line nie zastąpi tego, co w życiu najważniejsze: kontaktów międzyludzkich połączonych z wymianą licznych doświadczeń z branży okienno-drzwiowej. 

Konrad Józefiak, WEGOMA Polska: Według mnie targi powinny się odbyć, a jeśli ktoś czuje się zagrożony zdrowotnie, to nie musi w nich uczestniczyć lub może się zaszczepić i stosować dostępne zabezpieczenia. [...] Według mnie nie ma potrzeby blokowania gospodarki. Wirtualne targi nigdy nie będą takie same, jak stacjonarne. 

Łukasz Miller, Vito Polska: Uważamy, że taki powrót do znanych nam i niejednokrotnie odwiedzanych imprez jest konieczny i przede wszystkim pożądany, zarówno przez branżę, jak i naszych klientów. [...] Organizacja targów w przyszłym roku to sposobność, aby spotkać się z przedstawicielami różnych branż, wymienić swoje doświadczenia oraz spojrzeć szerzej na aktualne trendy rynkowe.

Łukasz Kucharczyk, Yawal: Cieszę się, że Budma wraca do formy stacjonarnej. Takie spotkania są potrzebne dla całej branży. Spotkania online to tylko zastępcza i uzupełniająca forma kontaktu osobistego w momencie, kiedy nie mogą być organizowane targi stacjonarne albo jest duże ryzyko zachorowań. Oczywiście można takie spotkania online organizować, ale pewny jestem, że to w żaden sposób nie zastąpi spotkań, na których trzeba pokazać nowości produktowe. Dobrze, że targi są planowane już na luty. Niedawno odbyły się targi we Francji oraz we Włoszech, jest to więc odpowiedni czas, aby zorganizować stacjonarne targi również w Polsce.

Niejako głosem pomiędzy negatywnymi i pozytywnymi opiniami, zdaje się być opinia dr. Michała Weyny z firmy VEYNA, która stanowi też w moim odczuciu najlepszą puentę naszych rozważań: 

Jako przedsiębiorca jestem za tym, aby targi odbyły się stacjonarnie, bo tylko w takiej formie spełniają swoją rolę: tworzenia relacji, przedstawiania produktów, które można zobaczyć i dotknąć. Tyle że nie przemawia przeze mnie wiedza medyczna, ale pozytywne emocje, co do takich imprez. Więc niech o zasadności organizacji targów decydują ludzie kompetentni. W tej chwili mamy czwartą falę i wróżeniem z fusów jest mówienie, jaka sytuacja będzie w lutym.

Targi ,
Reklama