Na rynku stolarki otworowej pojawiła się niedawno kolejna marka dedykowana ślusarce aluminiowej – Alupremium. Stoi za nią Grzegorz Kozioł, właściciel spółki U.G. Kozioł, którego to zaprosiliśmy do krótkiej rozmowy.
Panie Grzegorzu, Alupremium to kolejna na rynku marka dedykowanych aluminium. Nie obawiał się Pan o powodzenie tego przedsięwzięcia?
Choć Alupremium to faktycznie nowa marka, to jednak należąca do firmy z dużym, bo ponad 20-letnim, doświadczeniem w branży i pracownikami z kilkunastoletnim stażem w produkcji stolarki aluminiowej, tak więc nie jesteśmy nowicjuszami. A czy obawiam się o powodzenie naszego przedsięwzięcia... Teraz już nie, bo mamy za sobą pierwszy bardzo udany sezon i sporo ciekawych realizacji, których nie powstydziłaby się nawet dużo większa od nas firma.
Skupiacie się tylko na polskim rynku czy eksportujecie też swoje wyroby za granicę?
Na obecnym etapie skupiamy się przede wszystkim na naszym, polskim rynku, a nawet regionie. Na pewno jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że nasz rejon – ze względu na umiejscowienie siedziby firmy i biur regionalnych – to Śląsk i Małopolska. Aby myśleć o eksporcie, trzeba najpierw być mocnym na własnym podwórku. Poza tym nie mamy aspiracji, aby być dużym producentem. Zależało nam na stworzeniu niedużej firmy, która nie bałaby się dużych wyzwań, a do tego potrzebne są nie tyle ogromne hale produkcyjne, co ludzie z dużą wiedzą, umiejętnościami i pasją. Jak do tej pory, udaję się nam realizować zamierzone cele.
W takim razie do jakich klientów skierowana jest wasza oferta?
Oczywiście do wszystkich, ale na pewno najbardziej docenią nas ci, którzy oczekują kompleksowej, indywidualnej obsługi, zaczynając od projektu, na montażu i opiece gwarancyjnej kończąc, i to bez względu na to, czy jest to klient indywidualny, czy firma.





