Reklama
Reklama

ALSZYKO - szkło i aluminium

1 kwietnia 2008 | Wyświetlenia: 2730
zdj 2
fot. Alszyko |

Doświadczenia w trudnym sektorzealuminium i szkła, Włodzimierz Nowak zdobywa już od 2000 r. Od 2004 r z powodzeniem prowadziw Gębicach w Kujawsko Pomorskiem spółkę z o.o Alszyko.Proszę przybliżyć nam specyfikę produkcji Pana firmy?

Skoncentrowaliśmy się naaluminium, a specjalizujemy w konstrukcjach nietypowych dotyczących wszelkiegorodzaju przegród zewnętrznych, wewnętrznych, witryn, fasad i ogrodów zimowych.Opanowaliśmy te technologie bardzo dobrze. Ogród zimowy robimy od podstaw, oduzgodnień z klientem, przez dokumentację i szczegółowe rysunki wykonawcze.Pracujemy w 2 systemach aluminiowych, wiodącym jest Reynaers i uzupełniającyAliplast, oba są belgijskie.

W takich konstrukcjach ważną rolę ogrywa szkło...

Ze względu na naszą specyfikęużywamy mniej typowego szkła zespolonego, natomiast używamy sporo innegointeresującego szkła. Hartowane, bezpieczne, foliowane, laminowane czy emaliowane. Stosujemy bogatąkolorystykę, witraże albo szkła ze wzorami dla indywidualnych projektów.

Co do szkła to opanowaliście również systemy całoszklane...

Tak, jest to tzw. punktowemocowanie szyb. Można zrobić całe konstrukcje przeszklone bez użycia aluminium.Jest to technologia zdobywająca coraz większą popularność.

Ciekawe realizacje? Jaki jest zasięg działania firmy?

Działamy na terenie całej Polski,to są specjalistyczne realizacje i lokalny rynek by nam nie wystarczył. Mamyrównież realizacje na terenie Niemiec i Holandii, jesteśmy otwarci na całąEuropę. Najciekawszą dla mnie realizacją jest salon Peugeot w Gdańsku. Jest tociekawe połączenie konstrukcji drewnianej nośnej, jednocześnie ozdobnychfilarów drewnianych. W Warszawie robiliśmy na Placu Konstytucji salon Orange. Iznów cechą charakterystyczną tam są witryny zewnętrzne w systemie szkłamontowanego punktowo na precyzyjnej konstrukcji stalowej. Również dlaTelekomunikacji robiliśmy Ogrody innowacji w Warszawie. I tam praktycznie  pokazaliśmy zakres możliwości szkła, łączniez giętym.

Jak Pan ocenia rok 2007 dla firmy i jakie plany na przyszłość?

To był bardzo dobry rok.Pracowałem przez cały rok bez wytchnienia. Miałem po prostu co robić.  Gdyby nie typowe dla rynku kłopoty kadrowenie miałby na co narzekać. Co doplanów inwestycyjnych, to uzależniam je od sytuacji, nie korzystam zkredytów i rozwijam firmę stopniowo. Co do nowych realizacji to horyzontczasowy jest nie dalszy niż 2-3 miesiące i trudno coś tutaj planować.

Dziękują i życzę powodzenia.

                                            

                                  rozmawiała Magdalena Skaryszewska                                                                                                        redakcja oknonet.pl

 

Reklama