Vetrex wydaje sie być jednym z nielicznych kandydatów, którzy mogą skutecznie i co ważne, na długie lata, ulokować się w pierwszej wielkiej piątce producentów stolarki w Polsce. Jest też jednym z tych „tygrysów”, które bez żadnych kompleksów zdobywają dla polskich okien całą Europę. Świadczy o tym co najmniej kilka rzeczy: dynamika wzrostu, zachowanie dobrej rentowności i młody zespół, świetnie rozumiejący specyfikę dzisiejszych czasów. Rozmowa z dyrektorem handlowym Krzysztofem Michalakiem.
Andrzej Kubicki: W zebranych informacjach o Was uderzyła mnie jedna rzecz. W 2003 roku zatrudnialiście około 40 osób, a dzisiaj jest około 400!
Krzysztof Michalak: Zgadza się.
Czyli 10 razy więcej przez 4 lata. Wie Pan, to troszkę szokuje. Zawsze w firmie są osoby, które nadają tą energię, mają ten pomysł. Kto to jest wśród was?
Na pewno jest to grupa, ale pomysły generalnie wychodzą od prezesa firmy. Prezes nadał kierunek rozwoju. Dobrał sobie takich ludzi, którzy razem z nim ten kierunek rozwoju realizują. Rozwój nasz opieramy także o solidnych partnerów firmy Veka, Roto i Press-Glas.
Zwróciłem uwagę, że dość aktywnie stawiacie na eksport, bo ja już pomijam Frontale, na których będziecie, ale widać Was w Anglii, na Słowacji i na Węgrzech...
Tak, w tym roku targów, w których braliśmy udział było bardzo dużo. Zaczęło się od Słowacji, były Węgry, były Czechy. W tym roku była Litwa, w ubiegłym roku była Ukraina, dodatkowo byliśmy w Rumunii, w tej chwili wybieramy się również do Anglii. Pod tym względem ten rok jest takim rokiem targowym, gdzie chcemy się pokazać, no i udało się nam nawiązać bardzo dużo nowych kontaktów.
Jak sprawa wygląda z Anglią? Produkujecie stolarkę otwieraną na zewnątrz?
Tak, taką też produkujemy.
Chociaż słyszę, że można ich przekonać do naszego typu stolarki.
Powiem szczerze. Będąc na targach, planujemy również przedstawić tą naszą europejską stolarkę. Mamy doświadczenia na rynku skandynawskim, gdzie też była stolarka otwierana na zewnątrz. Jednak zaczęliśmy sprzedawać przez naszych partnerów stolarkę otwieraną do wewnątrz i bardzo dobrze się przyjęła. Także na tym polu też mamy pewne osiągnięcia. Będziemy się starali, zaszczepić to w Anglii.
Oglądałem Waszą stronę internetową i zobaczyłem u Was taki uniwersalny przekaz, nie przeładowujecie jej szczegółami, przekrojami profili, jak to się często robi. Natomiast "bije" z niej przekaz o firmie silnej i nowoczesnej...
To prawda. Zaczynamy się ostro promować przez naszą stronę internetową, która jest cały czas monitorowana, gdzie pojawiają się najnowsze wiadomości o naszej firmie i o naszych produktach. Myślę, że internet to jest ta droga, gdzie coraz więcej można znaleźć. Podpytywaliśmy naszych pracowników i okazało się, że poszukiwania jakichkolwiek towarów zaczynają od internetu. W tej chwili to jest najprostszy sposób. Siedzimy sobie w domu, włączamy komputer i wszystko mamy dostępne.
...Dostępne w punktach sprzedaży. Jak budujecie sieć dealerską?
Opieramy się tylko i wyłącznie na naszych partnerach handlowych, czyli nie budujemy sieci salonów firmowych.
Jaka jest wielkość tej sieci na dzień dzisiejszy?
Jest naprawdę spora, w tej chwili jest przeszło 700 aktywnych dealerów.
Czy planujecie ruch dywersyfikacyjny, np. większe inwestycje w aluminium?
Tak. Dostarczamy PVC do coraz większych inwestycji gdzie występuje też ślusarka aluminiowa. Współpracujemy z firmami deweloperskimi i budowlanymi, które są zadowolone z naszej stolarki PVC. Pomyśleliśmy sobie „dlaczego nie”, dlaczego mamy ten segment rynku odpuszczać, zwłaszcza, że kadrę, jeżeli chodzi o aluminium właściwie mamy. Do końca bieżącego roku uruchomimy produkcję.
Na czym pracujecie i jaki jest wasz park maszynowy?
Kupujemy maszyny Rotox. Nasza linia z centrami obróbczymi, którą w ubiegłym roku zakupiliśmy jest tej firmy. W przyszłym roku, starsze linie, które u nas funkcjonują, będą też wyposażone w nowe centra tnace, zgrzewarki 4-ro głowicowe, centra obróbcze Rotox. W sumie nasza moc produkcyjna to 5000 jednostek okiennych na dobę.
Jesteście dość aktywni lokalnie. Dalej sponsorujecie drużynę Sokół Kościerzyna?
Tak, nadal. Dodatkowo też zajmiemy się sponsorowaniem boksu. Myślę, że w tym kierunku sponsoringu będziemy się rozwijać.
Ten sponsoring bierze się z Waszych własnych zainteresowań?
Myślę, że tak, ale i z kontaktów zewnętrznych z różnymi ludźmi, czy też pewnego rodzaju przedstawienia oferty. Dobrze by było takim segmentem sponsoringu się zająć. Stwierdziliśmy, że to się wpisuje w naszą markę, dynamikę rozwoju.
Chciałbym wejść w wasze głowy i zobaczyć co widzicie za pięć lat, jak planujecie przyszłość firmy? Czy myślicie o kolejnej dywersyfikacji, może i integracji pionowej, jak własna tłocznia profili?
Trudno jeszcze na ten temat rozmawiać. Z racji tego, że staramy się dosyć szybko i dynamicznie reagować na poszczególne zmiany na rynku. W tej chwili możemy np. rozmawiać o tym, że za 3 lata chcielibyśmy wprowadzić swój profil, czyli swoją tłocznię, natomiast w tym roku może się okazać, że jednak będzie to inwestycja nie opłacalna. Myślę, że w głowach na pewno pojawiają się różnego rodzaju plany.
A skąd Pan się wziął w branży?
Zacząłem pracę 6 lat temu, czyli w 2001 roku i to była moja pierwsza styczność z branżą stolarki. Zacząłem na stanowisku obsługi klienta. 2001 rok był przełomowy dla firmy. Zaczęliśmy się rozwijać pod względem transportu i logistyki, wyszliśmy z naszą sprzedażą poza obręb województwa pomorskiego. Chcieliśmy sprzedawać na cały kraj. Zacząłem tworzyć dział logistyki i transportu, przechodząc później przez kolejne stopnie, czyli kierownik biura obsługi klienta oraz kierownik działu logistyki i transportu. Te działy powiększały się wraz z tym, jak cała firma zaczęła się rozwijać. W tej chwili zajmuję stanowisko dyrektora handlowego i to jest kolejny etap.
Czy jest Pan dumny ze swoich dotychczasowych osiągnięć?
Jak najbardziej. Powiem szczerze jestem dumny, że mogę pracować w tej firmie. Przez te sześć lat, jak tutaj pracuję, firma zmieniła się diametralnie. Z małej produkcji do takiej potężnej firmy, która jest teraz. Wielkich hal produkcyjnych, biurowców, dużej ilości pracowników.
A.K.: Cieszę, że rośnie kolejna firma, z której będziemy naprawdę dumni jeszcze z niejednego powodu, ale zwłaszcza na arenie zewnętrznej. Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów



