Reklama
Reklama

SPIN - osłony ze Szczecina

23 kwietnia 2008 | Wyświetlenia: 2021
screenshot0212
fot. SPIN |

Szczecińska firma SPIN rozpoczęła swoją działalność w 1992 roku od produkcji żaluzji wewnętrznych. Założyli ją wspólnie Robert Bobko i Piotr Staniewski. Obszar działania wychodzi poza ramy regionu zachodnio-pomorskiego. Firma eksportuje na teren całej Europy.

Rozmowa ze współwłaścicielem, Robertem Bobko.

Karolina Cetera: Jaki jest zakres Waszej działalności?

Robert Bobko: Jesteśmy firmą produkcyjno-handlowo-usługową. Część produktów wytwarzamy sami, natomiast pozostałą część kupujemy od naszych partnerów. Staramy się aby nasza oferta była szeroka, a tym samym w pełni zaspokajała potrzeby naszych klientów. Naszym głównym profilem działalności jest produkcja rolet zewnętrznych w różnych systemach zabudowy. Mówiąc o systemach mam na myśli rolety w skrzynkach aluminiowych montowane na zewnętrznej elewacji budynku - HORUS, rolety zespolone z oknem - BASIC, jak również rolety montowane na etapie wznoszenia budynku - COLOS. W obecnym czasie naszymi głównymi dostawcami systemów rolet są firmy ALUPROF i EXTE. Korzystamy również z oferty innych dostawców, jak choćby  ALUKON, BECK & HEUN.  Wytwarzając rolety opieramy ich budowę na pewnych, sprawdzonych elementach, które nie koniecznie muszą być najtańsze, ponieważ wiemy iż kupując najtańsze elementy jesteśmy niebezpiecznie blisko granicy, która nazywa się usterką.   

Moskitiery produkujemy sami na systemie opartym o naszych dostawców. Ponadto w ofercie posiadamy markizy takich renomowanych firm jak Dragon oraz Selt. Do napędzania i sterowania naszych produktów wykorzystujemy produkty czołowych firm europejskich. Myślę, że obecnie numerem jeden w Europie jest firma Somfy. Używamy automatyki i napędów tej firmy od dosyć dawna i nie mieliśmy z tymi produktami żadnych problemów. Chciałbym wskazać też na firmę Mobilus, która obecnie prężnie się rozwija w asortymencie napędów do rolet na rynku polskim. Należy im się uznanie za to co zrobili, ich produkt jest naprawdę godny polecenia.  

Macie w ofercie maty drewniane z egzotycznych rodzajów drewna Okoume, Koto….

Z tych egzotycznych rodzajów drewna robimy maty (żaluzje) o niesamowitej strukturze. Rodzaj splotów i bogactwo zdobnictwa powodują, że są doskonałym elementem dekoracyjnym wewnątrz pomieszczeń. W pewien sposób takie maty chronią powierzchnię przed nasłonecznieniem, nie mniej jednak ich podstawową zaletą jest dekoracyjność. Po dominacji żaluzji poziomych, kilka lat temu weszliśmy w trend rolet tkaninowych. Stały się one bardzo popularne. Obecnie żaluzje wracają do łask, ale już nie jako klasyczne żaluzje poziome z surowego aluminium, ale żaluzje poziome wykonane z innych materiałów, np. ze skóry, plastiku, aluminium czy drewna w dużej gamie kolorystycznej. Dużą popularnością cieszą się teraz żaluzje, w których płytka ma szerokość 50 mm.

Wasze produkty posiadają wszelkie atesty, higieniczne, niepalności. Czy taki atest to coś co Was wyróżnia? Czy ciężko go uzyskać?

W tych czasach produkty muszą spełniać pewne normy, przewidziane prawem EU. Posiadanie atestów, certyfikatów jest elementem koniecznym, który w pełni obrazuje jakim próbom dany produkt został poddany. Na rolety zewnętrze i bramy garażowe posiadamy Aprobatę Techniczną, natomiast na materiały do żaluzji pionowych i roletek tkaninowych posiadamy Atest higieniczny oraz Atest na trudnozapalność tkanin. W przypadku montażu naszych produktów w miejscach użyteczności publicznej jest to szczególnie ważne. Chcemy aby nasze produkty były bezpieczne dla użytkowników, stąd troska o posiadanie wszystkich niezbędnych dokumentów dopuszczających je do stosowania w budownictwie.

Jak Pan ocenia pozycję firmy patrząc na konkurencję?Trudno mówić o sobie. Znam konkurencję z województwa. Staramy się śledzić na bieżąco, jak kto się rozwija, jakim dysponuje potencjałem, jeśli chodzi o powierzchnię produkcyjną, wystawienniczą, aktywność w terenie. Dla nas to jest ważne. Wskaźnikiem o największym znaczeniu jest ilość handlowców, punktów handlowych oraz jakość powierzchni wystawienniczej. Nasza firma obecnie zatrudnia 8 mobilnych handlowców, którzy mają z firmą kontakt on-line. Posiadamy 3 punkty sprzedaży w Szczecinie.

Jaka cecha powoduje, że warto na Was zwrócić uwagę?

R.B.: Firma to ludzie. Ważną sprawą jest dla nas dobór ludzi. Zatrudniając handlowców stawiam przede wszystkim na dwie cechy, empatię i ambicję. Jeżeli pracownik posiada te cechy, to w 90% będzie z niego dobre handlowiec. Mówiąc o empatii, mam na myśli dobry kontakt ze światem zewnętrznym. Staramy się w firmie tworzyć dobrą atmosferę. W momencie gdy zdarzają się sytuacje kryzysowe, chodzi o to, żeby je w odpowiedni sposób rozwiązać. W sferze produktów wyróżniamy się natomiast realizacją zadań nietypowych jak choćby zasłonięcie kopuły świetlika na zdjęciu powyżej.

Plany na przyszłość….

Na pewno będziemy starali się rozbudować naszą firmę, szczególnie zwiększyć powierzchnię produkcyjno-magazynową, której zaczyna nam brakować. Chcemy w dalszym ciągu poprawiać jakość naszej sprzedaży, jakość relacji z naszymi partnerami. Śledzimy trendy na bieżąco, jeździmy na targi europejskie i nie tylko. Wybieramy się do Norymbergii i do Stuttgartu. Szukamy tam natchnienia, pomysłu, podglądamy nowości. Z pewnym opóźnieniem, ale już nie tak wolno jak kiedyś, pomysły z zachodniej Europy, która jest kolebką osłon zaciemniających i przeciwsłonecznych, spływają również do Polski.

K.C.: Co jest dla Pana największym problemem? Zatrudnienie? Ceny?

R.B.: Ubolewam nad tym, że nie ma żadnej organizacji, stowarzyszenia, które skupiałoby producentów osłon i elementów z nim związanych. Były wielokrotne próby założenia takiego stowarzyszenia, natomiast wszystkie pomysły upadły. Z tego co widzę, osoby które prowadzą działalność nie mają czasu aby się tym zainteresować. W to trzeba wejść i tym żyć. Najlepiej jeśli byłaby to osoba z zewnątrz, menadżer, który chciałby się zaangażować w taki ruch. Z rozmów, które przeprowadziłem z osobami z naszej branży, a które niejednokrotnie reprezentują czołowe polskie firmy, wynika że jeżeli zasady byłyby jasne i przejrzyste, wsparli by oni taki ruch.

K.C.: Może Pan będzie osobą, która zainicjuje taką organizację?

R.B.: Mogę uczestniczyć w tym projekcie wspierając go swoją wiedzą i doświadczeniem, ale na obecnym etapie rozwoju naszej firmy sądzę, że jest to dla mnie zbyt duży wysiłek czasowy i nie podołałbym temu zadaniu. Z doświadczenia wiem, że nie można prowadzić firmy i stowarzyszenia jednocześnie. Jest potrzeba uświadomienia ludzi czym są osłony przeciwsłoneczne, jakie są ich funkcje. Ludzie obecnie mylą rolety z żaluzjami i na odwrót. Nie ma świadomości zasłaniania się przed słońcem od zewnątrz. Roleta zewnętrzna kojarzona jest od lat głównie jako element antywłamaniowy otworu okiennego. A przecież tak nie jest i należałoby to zmienić w świadomości klientów, a być może poniektórych wykonawców. Funkcją nadrzędną rolety zewnętrznej jest ochrona pomieszczeń przed utratą ciepła w sezonie zimowym jak również ochrona przed nadmiernym nagrzewaniem się pomieszczeń w lecie. Zastosowanie tego elementu ma istotny wpływ na komfort użytkowania domu. Biorąc pod uwagę drastyczne podwyżki nośników energii w obecnych czasach zastosowanie ich wydaje się być uzasadnione. Kolejnym problemem naszej branży jest fakt istnienia dużej ilości firm, które zajmują się osłonami zupełnie przypadkowo, nie kształcą się, nie doskonalą rzemiosła, oferują usługi na niskim poziomie. To powoduje, że część klientów zraża się do tych produktów. Myślę też, że dobrym pomysłem byłoby powołanie klas w szkołach technicznych, które w swoich profilach nauczania miałyby kierunki kształcące ludzi w zakresie technik przeciwsłonecznych. To wszystko to jest praca u podstaw. Myślę, że rozwiązaniem tych wszystkich problemów mogłoby się zająć takie właśnie stowarzyszenie. Warto nad tym pomyśleć, pomysłów jest wiele i można zrobić fajną rzecz.

K.C.: Dziękuję bardzo za rozmowę.

Reklama