Reklama
Reklama

SIERANT - żaluzje przyszłości

28 stycznia 2009 | Wyświetlenia: 7050
img 1902
fot. SIERANT |

Firma SIERANT od 20 lat specjalizuje się w dziedzinie systemów osłonowych okien, stale rozwija własne możliwości produkcyjno – handlowe oraz umacnia swoją pozycję na rynku krajowym i zagranicznym. Z Katarzyną Sierant, na temat działalności, początku i planów na przyszłość firmy, rozmawiał red. Tomasz Pępek

W czyjej głowie powstał pomysł na firmę i od jak dawna ona istnieje? Firma powstała w 1984 roku w Piotrkowie Trybunalskim i została założona przez moich Rodziców - Stanisława i Aldonę Sierant. W latach 80, kiedy był największy rozkwit prywatnych przedsiębiorstw, otwarcie własnego interesu było odpowiedzią na potrzeby rynku. To właśnie wtedy  uformował się pomysł, którego skomplikowana realizacja trwa do dziś, a w którą zaangażowani jesteśmy również mój Brat - od ok. 10 lat, i od niedawna - ja. 

Czy rodzice mieli  jakieś doświadczenia w branży zakładając firmę, czy pamięta Pani jak radzili sobie na początku? Przed założeniem firmy Tata ze swoimi dwoma kolegami zajmował się wyciszaniem drzwi, montowaniem zamków, obijaniem drzwi skajem – było to bardzo modne w latach 80, szczególnie wśród osób mieszkających w blokach, którzy chcieli zwiększyć komfort swoich mieszkań. O początkach firmy z własnej perspektywy wiele powiedzieć nie mogę – byłam wtedy jeszcze małym dzieckiem. Natomiast Rodzice opowiadali mi, że  najtrudniejsze było odnalezienie  odpowiednich ludzi i zorganizowanie pracy. Na początku,  w przedsiębiorstwie pracowało 6 – 7 osób. Wtedy to zostały zakupione pierwsze maszyny do cięcia aluminiowych lamel, z których produkuje się żaluzje poziome. Przełomowym punktem w rozwoju firmy było otworzenie pierwszego punktu sprzedaży, biura żaluzji poziomych w Piotrkowie Trybunalskim. Nastawieni byliśmy wtedy głównie na sprzedaż detaliczną. Po kilku latach wpływy firmy przeniosły się do Czech, a później na Słowację, gdzie do dziś mamy swoją filię. Bardzo ciekawe jest to, że od ponad 20 – tu lat logo naszej firmy pozostało niemalże niezmienione – poza drobnymi uaktualnieniami i zmianą odcienia koloru. Rozumiem, że Pani rodzice systematycznie przerzucają na Panią obowiązki związane z zarządzaniem firmą, tak? Tak, ma Pan rację. W tej chwili, wraz z Bratem, przejęliśmy lwią część tych obowiązków. Jakie produkty są głównymi w ofercie i co je wyróżnia?Od 20 lat naszym głównym produktem są żaluzje poziome. Mamy w tej dziedzinie bardzo duże doświadczenie i praktyczną,  rozległą wiedzę, które wykorzystujemy w naszych działaniach eksportowych. Staramy się, by nasze żaluzje były jak najbardziej nowoczesne i nowatorskie, praktyczne, a zarazem estetyczne, przyciągające wzrok oryginalnością kolorów i różną wielkością lamel. Ponad 2 lata temu ruszyliśmy z produkcją żaluzji fasadowych zewnętrznych – był to kolejny, bardzo ważny krok w rozwoju naszej firmy. Żaluzje te są produktem niezwykle przyszłościowym, trafiającym przede wszystkim do wielkich inwestycji budowlanych. Tylko kilka firm w Polsce zaangażowało się w ten skomplikowany proces produkcyjny. Rok temu zaczęliśmy wytwarzać również żaluzje bambusowe. Jest to produkt ekologiczny i naturalny, który wprowadza do wnętrz atmosferę ciepła i jest on naszą odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku na ekskluzywny, cechujący się bardzo wysoką jakością produkt. Oprócz tego produkujemy również zewnętrzne rolety, rolety materiałowe i moskitiery. Jako, że 7 lat temu uzyskaliśmy certyfikat jakości ISO, musimy się teraz bardzo starać i dbać o to, by nasza polityka jakości była cały czas  doskonalona.

Jakie Wasze cechy, Pani cechy, powodują, że Wam się udało?  Myślę, że nasza siła tkwi w tym, ze jesteśmy rodziną. Wspólnie zarządzamy firmą i podejmujemy ważne decyzje. Wielu ludzi nie wyobraża sobie współpracy, na gruncie zawodowym, z członkiem rodziny – my wręcz przeciwnie. Nas to motywuje, dodajemy sobie wzajemnie sił i pomagamy w trudnych chwilach. W jaki sposób docieracie do odbiorców swoich produktów? Najwięcej kontaktów, z zagranicznymi odbiorcami, nawiązujemy na targach branżowych w Stuttgarcie, do których właśnie się przygotowujemy. Nasi doradcy techniczno – handlowi,  tzw. przedstawiciele handlowi, nieustannie pracują nad sprzedażą eksportową do Austrii, Słowacji, Francji, Szwecji i Norwegii. Na targach będziemy się wystawiać po raz drugi. W Polsce mamy rozwiniętą sieć sprzedaży. Nasza oferta jest kierowana przede wszystkim do klientów hurtowych, do architektów, inwestorów, do firm produkujących okna, drzwi, przedsiębiorstw budowlanych. Nie zapominamy oczywiście o Klientach indywidualnych – mogą Oni dotrzeć do naszych produktów przez naszych kontrahentów na terenie całej Polski. Mamy też biuro,  które zajmuje się obsługą Klienta indywidualnego, mieści się ono w Raszynie pod Warszawą.

Proszę nam jeszcze powiedzieć o planach i celach na przyszłość.

Przede wszystkim chcemy promować nasze żaluzje fasadowe i bambusowe. Nawiązać współpracę z inwestorami, z architektami, z firmami budowlanymi, producentami okien i drzwi, którzy wykorzystywali by właśnie te produkty.  Tak jak powiedziałam wcześniej - firm, które zajęły się produkcją żaluzji fasadowych jest naprawdę bardzo mało, zaledwie kilka, dlatego tak duży nacisk kładziemy na ich rozpowszechnianie. Dziękują Pani bardzo za rozmowęDziękuję również

red. Tomasz Pępek

Reklama