Firma SIERANT od 20 lat specjalizuje się w dziedzinie systemów osłonowych okien, stale rozwija własne możliwości produkcyjno – handlowe oraz umacnia swoją pozycję na rynku krajowym i zagranicznym. Z Katarzyną Sierant, na temat działalności, początku i planów na przyszłość firmy, rozmawiał red. Tomasz Pępek
W czyjej głowie powstał pomysł na firmę i od jak dawna ona istnieje? Firma powstała w 1984 roku w Piotrkowie Trybunalskim i została założona przez moich Rodziców - Stanisława i Aldonę Sierant. W latach 80, kiedy był największy rozkwit prywatnych przedsiębiorstw, otwarcie własnego interesu było odpowiedzią na potrzeby rynku. To właśnie wtedy uformował się pomysł, którego skomplikowana realizacja trwa do dziś, a w którą zaangażowani jesteśmy również mój Brat - od ok. 10 lat, i od niedawna - ja.
Czy rodzice mieli jakieś doświadczenia w branży zakładając firmę, czy pamięta Pani jak radzili sobie na początku? Przed założeniem firmy Tata ze swoimi dwoma kolegami zajmował się wyciszaniem drzwi, montowaniem zamków, obijaniem drzwi skajem – było to bardzo modne w latach 80, szczególnie wśród osób mieszkających w blokach, którzy chcieli zwiększyć komfort swoich mieszkań. O początkach firmy z własnej perspektywy wiele powiedzieć nie mogę – byłam wtedy jeszcze małym dzieckiem. Natomiast Rodzice opowiadali mi, że najtrudniejsze było odnalezienie odpowiednich ludzi i zorganizowanie pracy. Na początku, w przedsiębiorstwie pracowało 6 – 7 osób. Wtedy to zostały zakupione pierwsze maszyny do cięcia aluminiowych lamel, z których produkuje się żaluzje poziome. Przełomowym punktem w rozwoju firmy było otworzenie pierwszego punktu sprzedaży, biura żaluzji poziomych w Piotrkowie Trybunalskim. Nastawieni byliśmy wtedy głównie na sprzedaż detaliczną. Po kilku latach wpływy firmy przeniosły się do Czech, a później na Słowację, gdzie do dziś mamy swoją filię. Bardzo ciekawe jest to, że od ponad 20 – tu lat logo naszej firmy pozostało niemalże niezmienione – poza drobnymi uaktualnieniami i zmianą odcienia koloru.
Proszę nam jeszcze powiedzieć o planach i celach na przyszłość.
Przede wszystkim chcemy promować nasze żaluzje fasadowe i bambusowe. Nawiązać współpracę z inwestorami, z architektami, z firmami budowlanymi, producentami okien i drzwi, którzy wykorzystywali by właśnie te produkty. Tak jak powiedziałam wcześniej - firm, które zajęły się produkcją żaluzji fasadowych jest naprawdę bardzo mało, zaledwie kilka, dlatego tak duży nacisk kładziemy na ich rozpowszechnianie. Dziękują Pani bardzo za rozmowęDziękuję również
red. Tomasz Pępek



