Z Robertem Kozakiem prezesem firmy Roken z Tarło-Kolonia koło Lubartowa o ekologicznym podejściu do produkcji rozmawiał Andrzej Parzonka.
Firma Roken jest bardzo młoda, ale macie wcześniejsze doświadczenia?
W tej chwili mija rok od założenia. Pracownicy mają jednakdoświadczenie co najmniej 3-4 letnie. Stawiamy na dobry materiałbazowy: KBE z grupy Profine, Glaspol - Saint-Gobain, a jeśli chodzi o okucia Winkhaus. Używamy solidnych wzmocnień stalowych i dzięki przykładaniu dużej wagi do szczegółów, uzyskujemy wysoką jakość.
Czym podyktowany był wybór profili KBE?
Są to pięciokomorowe profile KBE z serii Greenline, czyli profile bezołowiowe, stabilizowane stabilizatorami wapniowo-cynkowym. Unia Europejska wydała dyrektywę, iż wiodący producenci stolarki PCV do 2010 roku powinni przestawić się z produkcji na profilach ołowiowych w stronę profili bezołowiowych. Widać to już po producentach innych profili, do niedawna cały czas "rękami i nogami" trzymali się dotychczasowej produkcji, natomiast w tej chwili sami wprowadzają profile bezołowiowe.
Decyzja wyboru profili bezołowiowych była podyktowana presją klientów, czy macie inny powody?
Kiedyś te okna będą demontowane i pojawi się problem z utylizacją. Coraz częściej widać taką świadomość klientów, świadomą dbałość o środowisko. To się przejawia już w takich sprawach jak segregacja śmieci. Ludzie, mieszkańcy, po prostu chcą zadbać o środowisko. Termomodernizacja i izolacja przy użyciu nowoczesnej stolarki pozwala na zmniejszenie zużycie opału, a co za tym idzie zmniejszenie kosztów i uciążliwości dla środowiska.
Jaką macie technologię produkcji, na jakich maszynach pracujecie?
Bazujemy na tym, co wykupiliśmy od jednej z firm Lubartowskich, ale w tej chwili będzie dostawa kolejnych maszyn, trzeba ulepszać technologię. Działamy na maszynach Urban i wymieniamy park sukcesywnie na nowszy. Z moich doświadczeń i informacji od innych osób z branży wiemy, że jest to jedna z najlepszych firm jeśli chodzi o urządzenia do produkcji stolarki otworowej.
Jaki macie sposób na dotarcie do klienta?
Mamy punkty handlowe w Lubartowie. Oczywiście klient może odwiedzić nasz zakład produkcyjny i przyjechać do Tarła, ale główny obrót to firmy dealerskie. Zawsze odsyłamy klientów do rejonu gdzie mamy dealera, nie chcemy podcinać skrzydeł naszym partnerom. Planujemy otworzenie nowych punktów dealerskich. Inwestycja taka nie jest teraz łatwa, bardzo ciężko o dobre miejsca, ale postaramy się aby klient mógł nas w jak największej ilości miejsc zobaczyć.
W przyszłym roku firmy powinny mieć wprowadzone oznaczenie CE, jak się zapatrujecie na tą kwestię?
Jeśli chodzi o różnego rodzaju badania, certyfikacje to jesteśmy na początku procedury związanej z takimi wdrożeniami. Życie pokaże jak to będzie wszystko funkcjonowało i jakie warunki trzeba będzie spełnić, bo zapewne tutaj będzie szereg kontroli, badań różnego rodzaju. CE ułatwi nam sprzedaż stolarki poza granice Polski.
Dziękuję bardzo za rozmowę, życzę dalszych sukcesów.



