Reklama
Reklama

Po kablu do okna

9 marca 2006 | Wyświetlenia: 1883
060309 03
fot. Hal-Wer |

W jaki sposób można utrzymać się na rynku? Wiele firm wychodzi z założenia, że lepiej pozostać w starej branży i nie ryzykować startu w innej. Czy można zajmować się z powodzeniem dwiema zupełnie na pozór różnymi dziedzinami?

Niedawno mieliśmy przyjemność rozmawiać z właścicielem firmy Hal-Wer Panem Rafałem Wereszczyńskim. Firma istnieje od 2000 roku i powstała w wyniku połączenia się dwóch firm. Właścicielem jednej z nich był Pan Rafał Wereszczyński.

Hal-Wer zajmuje się produkcją okien i drzwi w systemach PVC i aluminiowych. Poza tym zajmuje się instalacjami elektrycznymi. Warto podkreślić, że pierwotną działalnością była właśnie branża elektryczna. Skąd pomysł na rozpoczęcie produkcji okien i drzwi?

Po prostu krewny Pana Rafała zajmował się stolarką otworową i od tego się zaczęło. Obecnie Hal-Wer posiada nowoczesną linię produkcyjną oraz współpracuje z uznanymi dostawcami takimi jak Press-Glass, Roto, Ponzio czy Siegenia. Podstawowym kryterium przy wyborze dostawców była nie cena lecz jakość. Poza tym walory użytkowe są łączone z walorami estetycznymi dzięki stosowaniu profili o zaokrąglonych krawędziach.

Warte jest podkreślenie tego, że firma z Płocka nie tylko przywiązuje uwagę do produkcji okien i usług związanych z oknami, ale również zwraca dużą uwagę na kulturę osobistą swoich pracowników. Można się tego dowiedzieć odwiedzając m.in. stronę internetową firmy.

Te oraz inne czynniki wpływają na to, że firma od 2000 r. "co roku bije rekord obrotów" - wyznał Pan Rafał. Istotnie zarówno produkowanie okien oraz zakładanie elektryki nie koliduje ze sobą. Często się zdarza, że Hal-Wer dokonuje w jednym miejscu wymiany okien wraz z wymianą instalacji elektrycznej.

Stąd nasunęła mi się pewna analogia do starego porzekadła: Tak jak po nitce do kłębka....tak po kablu do okien.

A.M

Reklama