Reklama
Reklama

Człowiek Roku - Adam Placek; Firma Roku - Oknoplast-Kraków

22 marca 2008 | Wyświetlenia: 10099
080317 1
fot. Oknoplast Kraków |

Za komentarz do otrzymania nagrody Kryształowy Profil za 2007 w kategoriach Człowiek i Firma Roku najlepsze będzie kilka uzasadnień kapituły do nagród:

„Adam Placek, wzór polskiego przedsiębiorcy, profesjonalny w szczegółach, innowacyjny, kreujący w inny sposób wizerunek branży stolarki okiennej”.

„A jednak można połączyć działanie na dużą skalę z profesjonalną budową sieci sprzedaży oraz marki”.

„Najsolidniejsza marka wśród producentów okien. Mądra polityka rozwojowa, która pozwala na skuteczne wyróżnienie firmy z tłumu”.

„Za ponadprzeciętną w branży wizję rozwoju firmy i produktu oraz jej profesjonalną realizację”.

„Za stałe poszukiwanie wyróżników”.

Panie Adamie, proszę nam zdradzić jakie działania powodują taki szacunek...

To trzeba kochać. Może to za duże słowo, ale ja to mówię branżowcom: „Jeżeli nie kochacie tego co robicie, nie czujecie tego, szkoda sobie głowę zawracać. Jeżeli to jest tylko instrumentalne, to wcześniej czy później nie będzie sukcesu”.

Trzeba rozumieć klienta i obsługiwać go perfekcyjnie. Ja stawiam siebie zawsze po drugiej stronie, stronie klienta. Zapłacę dużo więcej, ale mam być bardzo dobrze obsłużony. Przede wszystkim nie chce się czuć jak anonimowy numer. To jest moja filozofia. W życiu prywatnym tak robię i budując dom robię dokładnie to samo. Jest wiele domów koło mnie, ale jak ktoś przychodzi do mnie, to mówi „Wow”. Tak samo mówię w kontekście załogi. Co z tego, że ma się załogę, jak oni się nie utożsamiają z firmą. Będą się utożsamiać, jak przede wszystkim będą mieli dużo uprawnień, a z drugiej strony bez pełnego szacunku do załogi nie ma szans na sukces. A ja się oddaję taki jaki jestem. Popełnię błąd to też potrafię się przyznać, nie mam maski. Dużo przebywamy razem. Jestem normalny facet Adam Placek, również na piwie:)

Ale też udało się Panu zrobić coś takiego, że firmy w Pana grupie, partnerzy mają poczucie bezpieczeństwa, że to będzie działać. Mogą skorzystać z tej Waszej energii, z tego pomysłu, klimatu...

Tak! Relacje między nami i partnerami to rzecz fundamentalna, bo partnerzy są naszymi chlebodawcami. A pracują z nami najlepsi! Jest takie powiedzenie „Jaki pan taki kram”. To jest proces. Samemu trzeba być bardzo otwartym, trzeba widzieć, czego ludzie oczekują i tworzyć „team”, tworzyć sieć, przekazywać energię pozytywną. Wszystko jest proste, choć te proste rzeczy szczególnie w Polsce są trudne.

O polityce Pan nie myśli?

Uchowaj mnie Boże! Politykiem nigdy nie zostanę. Kłamać nie umiem. Był u nas kiedyś Pan Rokita, pokazałem mu zakład. Zapytał zdumiony: „jak można budować państwo bez Was? Tego się nie da zrobić tak uczciwie, rzetelnie, bogato...” Powiedziałem mu, że Państwo też można tak budować. Dokładnie na tych samych podwalinach. Szkoda gadać...

Z tego co do mnie dotarły słuchy, to jakieś zmiany będą u Was?

Ogłoszona została moja decyzja, że przechodzę do rady nadzorczej, a mój syn Mikołaj zostaje prezesem zarządu. Oddaję firmę w dobre ręce, Mikołaj jest świadomy tego, co można robić, szczególnie jako marketingowiec jest niesamowity. Zresztą taka jest kolej rzeczy. On wchodzi w zarządzania operacyjne. A firma jest w rękach znakomitego, zaangażowanego „do bólu” zespołu.

Jak Pan ocenia ten 2007 rok?

U nas 2007 rok jest w dużej mierze przełomowy. Z firmy polskiej staliśmy się firmą europejską. A w kwestii naszej marki na poszczególnych rynkach zrobiliśmy milowy krok! Nie robimy nic przypadkowego. Jeżeli bierzemy dany kraj w swoje ręce, to pokrywamy cały poprzez wielowątkowe działania marketingowe. Tym bardziej, że to nie jest produkt z magazynu i szeroka dystrybucja. To wymaga dużej pracy organizacyjnej i zaplecza, wtedy jest prawdziwy sukces. Dzisiaj eksportujemy 28% produkcji a w niedługim czasie będzie to 1/3. Sprzedaż w 2007 zamknęliśmy kwotą 190 mln PLN.

Zapytam o plany firmy?

Co do obrotu, to planujemy 215-220 mln. W Polsce dobrze się rozwijamy i mamy ambitne plany być w czołówce w Europie. Chcemy pokazać w Europie, że my też potrafimy wiele. Wyróżnianie się przez rozwój, nie tylko przez kulturę, ale przez produkt który ma być inny. Mamy własne, zastrzeżone wzory profilu. Za chwilę pokażemy coś nowego.

Pan jest takim człowiekiem, który spowoduje, że Europa będzie wiedziała, jak po polsku jest „okno”. To słowo wejdzie do języka europejskiego.

W naszej historii były dwa przełomy. Pierwszy to założenie i stworzenie silnej firmy, drugi - kiedy stworzyliśmy subbrend „Okna z Krakowa”. To był totalny przełom. W tej chwili często klient mówi, że szuka Okien z Krakowa. Miło jest słyszeć takie pytania w Europie...

Jeszcze raz gratuluje nagród i kibicuję żebyście doprowadzili do tego w całej Europie i może dalej?

OKNOPLAST Sp. z o.o.
32-003, Podłęże
Ochmanów 117
Reklama