Cięcie kosztów wydaje się być trudne w produkcji i obróbce szkła, biorąc pod uwagę fakt, że sektor ten charakteryzuje znaczną ilością prac wykonywanych ręcznie. Organizatorzy targów glasstec 2016 zapewniają jednak, że już podczas najbliższej imprezy targowej przemysł udowodni, że jest inaczej. Ma być to możliwe dzięki innowacyjnemu podejściu do automatyki, inteligentnym sieciom produkcji maszyn i urządzeniom transportowym.
Dzisiejszy przemysł szklarski znajduje się pod ogromną presją, jednak z drugiej strony obecna globalizacja pozwala producentom i dostawcom technologii produkcyjnej uzyskać punkt oparcia i służyć międzynarodowym rynkom. W obliczu globalizacji, chińskie firmy z agresywną polityką cenową zmierzają do Europy, aby ze swoimi niedrogimi produktami podbić lokalne rynki. Na rynku fotowoltaiki, który jest ważnym odbiorcą szkła płaskiego, Chińczycy już objęli prowadzenie. Szczególnie komplikuje się sytuacja przemysłu szklarskiego dla przedsiębiorstw, które nie mają oparcia za granicą i są uzależnione od rodzimego rynku.
Tak wygląda np. sytuacja u wielu niemieckich producentów szyb zespolonych. Z kolei eksperci są przekonani, że niemiecki przemysł szklarski będzie w stanie utrzymać swoją długotrwałą i wiodącą pozycję w dziedzinie nowych technologii. – Przemysł szklarski może odeprzeć tani import poprzez swój dalszy rozwój. Niemiecka jakość jest ciągle pożądana, szczególnie do wysoce specjalistycznych zastosowań – mówi Johann Overath, Dyrektor Generalny Federalnego Związku Przemysłu Szklarskiego. Nasuwa się pytanie: jak ta wiodąca jakość i technologia przetrwają rosnącą presję kosztów?
» Miejsce na innowacje ciągle dostępne
Dobre wieści są takie, że innowacja i potencjał oszczędzania w produkcji i przenoszeniu szyb nie jest w pełni wykorzystany. Wiele kroków w produkcji i obróbce szkła ciągle wykonywanych jest ręcznie. To spowalnia przepływ materiału i zwiększa stratę czasu. Właściwa automatyka, jak i wiązanie procesów, mogłyby spowodować bardziej zbilansowany proces produkcyjny, który w zwiększonym tempie doprowadzi do redukcji kosztów.
W tym kontekście, idea Industry 4.0, cyfrowa sieć indywidualnej sekwencji działań, staje się ciekawą propozycją. Chodzi tu o bezpośrednią komunikację maszyn i części poprzez specjalne interfejsy, co spowodowałoby szybszą produkcję za mniejszą cenę. Jednakże idea Industry 4.0 wywołała trochę zamieszania w średnich przedsiębiorstwach. Związane jest to z niepewnością dotyczącą kosztów wprowadzeniem całego planu w życie. Eksperci ekonomii przekonują jednak, że inwestycja w Industry 4.0 jest jak najbardziej rozsądna i wykonalna.
» Inteligencja zamiast nowych maszyn
Współpraca francuskiego producenta maszyn Tecauma i niemieckiego dostawcy oprogramowania A+W zasugerowała, że inteligencja może być także cechą końca łańcucha wartości, którym jest tworzenie okien. Dzięki tej współpracy, wielkość produkcji szyb zespolonych jest kontrolowana przez specyfikacje producentów okien – szyby mogą być teraz pakowane na każdej linii w dokładnie takiej kolejności, jaką zażyczy sobie producent. Oznacza to, że późniejsze ręczne segregowanie staje się zbędne. Również specjalny robot do pakowania na końcu każdej linii, otrzymując dane poprzez interfejs, umieszcza szyby na wózku do transportu okien w odwróconej kolejności. Roboty te cały czas wymieniają się danymi produkcyjnymi z innymi maszynami za pomocą interfejsu, dzięki czemu potrafią się zaadoptować w skoordynowany sposób do nieprzewidzianych zmian, takich jak pęknięcie szyby lub krótkotrwałe zmiany w pracy. Oznacza to automatyczną produkcję bez żadnych zakłóceń, co prowadzi do wzrostu wydajności. Przykład ten pokazuje, że sterowniki systemu Industry 4.0 są inteligentnymi interfejsami pomiędzy producentem a klientem.
Inny czołowy gracz w branży szkła, firma LiSEC z Austrii, będąc dostawcą rozwiązań dla szkła płaskiego, również skupia swoją uwagę na digitalizacji. – Idea Industry 4.0 służy do wydajnych procesów produkcji w sektorze obróbki i wykończenia szkła – mówi Hannes Pils, Business Unit Manager z LiSEC. Firma ta widzi także kolejny pozytywny skutek Industry 4.0: nauka i samoczynna optymalizacja maszyn i linii produkcyjnych mogłaby w przyszłości samodzielnie decydować o narzędziach i ustawieniach maszyny, tak żeby w konsekwencji zwiększyć wydajność produkcji. Także stały i niezmienny monitoring produkcji przy pomocy wbudowanych czujników i systemów wspomagających umożliwi przewidywanie i profilaktyczną konserwację i naprawę. Zapobiegłoby to nieplanowanym przestojom i zwiększyło dyspozycyjność zakładu. Już podczas targów glasstec 2016 w Düsseldorfie grono ekspertów przekona się, co przygotował LiSEC w związku z ideą Industry 4.0.
Eksperci z Bystronic glass, dostawcy sprzętu produkcyjnego i linii do produkcji szyb zespolonych, widzą podobne zalety w digitalizacji. – Jako konstruktor maszyn widzimy możliwości w idei Industry 4.0. – mówi Kierownik ds. Produktu, Tobias Neff. – Dzisiejsza produkcja szyb obejmuje kilka elementów 4.0. W przyszłości linie Bystronic mogłyby być wyposażone w dodatkowe oprogramowanie, które pozwoli klientom określić dokładną kolejność sortowania tafli szyb. Łącze pomiędzy linią produkcyjną a producentami okien to dla nas kluczowy aspekt.
» Roboty nie zawsze pomagają
Dla współpracownika Bystronic, firmy Hegla, dostawcy rozwiązań do produkcji szkła płaskiego, automatyka od pewnego czasu również stanowi priorytet. – System sortowania Sortjet i system magazynowania Remaster utworzyły podstawę pod strategię Industry 4.0 do dalszego rozwoju w obróbce szkła płaskiego – mówi Dyrektor Generalny Manfred Vollbracht. Vollbracht wskazuje także, że automatyzacja i digitalizacja w wykańczaniu szkła nie zawsze są lekarstwem na zwiększoną wydajność. Uważa on także, że automatyczna obróbka krawędzi i frezowanie były pionierskimi rozwiązaniami, kiedy zostały wprowadzone na rynek. Przed ich wprowadzeniem produkcja musiała być wstrzymywana, aby operatorzy mogli wprowadzić ręcznie korekty. Teraz procesy te są wykonywane po kolei, jako część procesu cięcia szkła. – Sukces tych rozwiązań może być przypisany istniejącym już urządzeniom, a nie złożonym, wieloosiowym robotom. Pokazuje to, że integracja i odpowiednie użycie dotychczasowych urządzeń przynosi więcej korzyści niż dodatkowe maszyny – dodaje Manfred Vollbracht.
A co w takim razie z innowacyjnymi urządzeniami do obsługi szkła? Czy możliwe są kolejne udoskonalenia uchwytów przyssawnych czy obcęgów do szkła? Holger Schadwinkel z firmy Wirth, specjalizującej się w rozwiązaniach dla budownictwa przemysłowego i urządzeniach do obsługi materiału, tłumaczy, że potencjał innowacji w podnośnikach do zastosowań wewnętrznych jest niski. Inaczej jest z urządzeniami przeznaczonymi do placów budowy, ponieważ zapotrzebowanie w dziedzinę architektury ciągle rośnie. Popyt na coraz to większe, cięższe, bardziej wypukłe, wklęsłe czy zakrzywione tafle szkła jest ogromny, informuje Schadwinkel. – To dlatego teraz budujemy urządzenia, których nikt by się nie spodziewał 5 czy 6 lat temu – dodaje Schadwinkel.
Na największych międzynarodowych targach glasstec, które odbędą się w dniach 20-23 września 2016 roku w Düsseldorfie, odwiedzający będą mogli z bliska przyjrzeć się innowacjom producentów maszyn i dostawców sprzętu do produkcji szkła, wyznaczającym najnowsze trendy w branży. Te technologie produkcyjne zostaną nie tylko bezpośrednio zademonstrowane, ale także przedyskutowane przez ekspertów podczas technicznego sympozjum.




