Firma MISURI z Trzebinii zajmuje się produkcją, sprzedażą i montażem stolarki okiennej i drzwiowej. Szef firmy Jan Ciołczyk opowiada o historii i filozofii działania.Jak sie zaczęła Pana przygoda ze stolarką?Działalność gospodarczą prowadzę w zasadzie od lat 80-tych, więc wiem jak radzić sobie na rynku. Zmieniałem profil stosownie do zapotrzebowania rynku. Na początku przez rok czasu produkowałem stolarkę drewnianą. W latach 90-tych zająłem sie handlem, a następnie produkcją stolarki PCV.
Jaki ma Pan pomysł na sprzedaż?Najbardziej jesteśmy nastawieni na eksport. Przez pierwszy rok naszej działalności w branży stolarki okiennej eksportowaliśmy głównie do Austrii, Niemiec, a obecnie do Belgii i Holandii.Proszę powiedzieć naszym czytelnikom dlaczego właśnie powinni wybrać Pana firmę?Nasze produkty są perfekcyjnie wykonane. W detalach widać dokładność. Poświęcamy wiele uwagi na każdym etapie produkcji. Produkcja masowa dużych firm to troszeczkę przypomina "chińszczyznę". Jesteśmy od tego bardzo dalecy. Jeśli chodzi o oczekiwania klientów to robimy nawet rzeczy "niemożliwe".Bardzo dziękuję za rozmowę.Dziękuję.
rozmawiała red. Anna Pancerz



