Firma Marlux rozpoczęła swoją działalność pod koniec lat 80. od produkcji markiz. Obecnie produkcja obejmuje stolarkę z PCV i aluminium w pełnym zakresie, jak również bramy, rolety i automatyke. W firmie zatrudnionych jest około 30 osób. Rozmowa z właścicielem - Markiem Jarzyckim.Z jakich korzystacie dostawców? Jeżeli chodzi o systemy roletowe, to w zależności od potrzeb, ale głównie to Aluprof. Okucia do okien – albo nasz kochany polski Złotów albo Maco. Profile Aliplast, Foris i Schuco. Natomiast maszyny mamy przede wszystkim Urbana.A jaki jest obszar działania firmy? Czy jesteście firmą lokalną czy ogólnopolską?Wcześniej działaliśmy w całej Polsce, głównie przy realizacjach wielu marketów w zakresie witryn, drzwi czy automatyki. Teraz skupiamy się na województwie pomorskim i części województwa mazowieckiego. Staramy się obsługiwać klienta indywidualnego, wykonywać okna nietypowe, głównie kolorowe. Także spółdzielnie mieszkaniowe, mniejsze przetargi rzędu 100 tysięcy złotych. Natomiast z deweloperki się "wyleczyliśmy", tak jak z produkcji stolarki na rynki niemieckie.Czyli nie eksportujecie?Już nie. Kiedyś eksport był bardzo wysoki, w granicach 100 tysięcy euro miesięcznie bez montażu, ale później się okazało, że to wszystko nie ma sensu. Na naszym rynku krajowym jest bardzo dużo pracy i nie widzę potrzeby wyjazdów za granicę. Może później znowu się będzie opłacało bo zainteresowanie wciąż jest. Produkujecie we własnych halach, czy wynajmujecie? Mamy swoje hale, 1000 metrów kwadratowych niedaleko Gdańska, w drugiej nowej, 100 km od Warszawy, za około dwa miesiące rozpocznie się produkcja na rynek województwa mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego. Tak będzie wygodniej logistycznie.Z czego jest Pan najbardziej dumny? Może jakaś nietypowa realizacja?Najbardziej dumny jestem ze swoich dwóch wnuczek :). Natomiast realizowaliśmy kontrakt na wybrzeżu – 310 sztuk krat rolowanych o wymiarach 6x4 w jednym miejscu. Wydaje mi się, że było to największe w Polsce zlecenie na kraty rolowane zamontowane w jednym miejscu. Zostało na to użyte około 100 ton aluminium. (!)Jak spędza Pan wolny czas?Rzadko mam wolny czas. Nie jesteśmy wielką firmą i stąd na mojej głowie jest dużo zajęć. Jeżeli mam już wolną chwilę, to lubię pograć w golfa. Jestem w jednym klubie Mariuszem Prochowskim z firmy Dragon (wywiad), ale nie jestem tak dobry jak on.Plany na przyszłość...Rozwijać firmę w kierunku wszystkich prac nietypowych, głównie ogrody zimowe, ciekawe zabudowy z aluminium, stolarka PCV. Wszędzie, gdzie wymagana jest jakość, a nie tylko cena.Trzymamy kciuki, żeby się wszystko układało po Pana myśli.
rozmawiała Karolina Cetera
redakcja oknonet.pl



