Fabryka MALEC, producent okien i drzwi z drewna, mieszcząca się w Białogardzie, świadczy kompleksowe usługi w zakresie produkcji, sprzedaży i montażu stolarki otworowej. Historia działalności firmy sięga początku lat 80-tych, kiedy założyciel firmy zaczynał swoją przygodę ze stolarstwem w małym zakładzie w Koszalinie. Dziś rozmawiamy z jego synem, Panem Arturem Malec.
Katarzyna Wytwer: Proszę powiedzieć, jak wyglądała historia powstania firmy MALEC OKNA?
Artur Malec: Właściciel i założyciel firmy, Dariusz Malec, ukończył szkołę o profilu drzewnym, stąd zawsze z drewnem było mu po drodze. Zamiłowanie do drewna oraz zmysł techniczny okazały się idealnym połączeniem, co dało możliwość tworzenia czegoś z niczego, nabierania doświadczenia oraz poznawania naturalnego materiału, jakim jest drewno – jego charakterystyki, budowy, struktury, wytrzymałości na różne czynniki zewnętrzne. Oczywiście nie obyło się bez błędów i wpadek, małych i większych, ale jak to mówią „człowiek uczy się całe życie” i uczy się na własnych błędach.
Zdobyta wiedza teoretyczna musi iść w parze z praktyką – połączenie tych dwóch elementów tworzy wartość niepoliczalną i fundamentalną w biznesie, jaką jest doświadczenie! Więc dlaczego nie dzielić się tak cennymi doświadczeniami z innymi? Stąd pomysł na firmę – praca z zamiłowaniem do tego, co się robi, to najlepsza rzecz, jaka może się człowiekowi w życiu przytrafić. Jako syn założyciela oraz współwłaściciel firmy MALEC OKNA potwierdzam, że zamiłowanie i pasja do tworzenia naturalnej stolarki z przysłowiowego kawałka drewna oraz zdobyte doświadczenie przechodzi w naszej firmie z pokolenia na pokolenie, czego jestem idealnym przykładem.
K.W.: Jak wyglądało przejście od drobnego stolarstwa do fabryki w Państwa przypadku?
A.M.: Jest takie powiedzenie „Nie od razu Rzym zbudowano”, które idealnie opisuje sytuacje naszej firmy, jak i zapewne większości innych, które najczęściej powstają z niczego, a po drodze pokonują wiele przeciwności losu. Rozwój własnego biznesu wymaga czasu, cierpliwości i poświecenia. To nie jest praca na jeden etat przez 8 godzin w tzw. stałym wymiarze czasu pracy. To proces długofalowy, który przebiega sinusoidalnie i istotne jest to, aby postarać się go jak najszybciej wyrównać i ustabilizować.
Początki bywają trudne i nie inaczej było w naszym wypadku. Wiele zmiennych decyduje o tym, czy osiągniemy sukces, czy zaliczymy porażkę, ale najważniejsze jest to, aby nigdy się nie poddawać i stawiać sobie coraz ambitniejsze cele, do których trzeba dążyć. Historia naszej firmy na pewno niewiele różni się od początków wielu innych firm na rynku, nie tylko w naszej branży: jednoosobowa firma powstaje w latach 90-tych w małym pomieszczeniu, by z czasem rozwinąć się w większy biznes. Nie inaczej było w naszym przypadku, gdy z początku drobny podmiot usługowy świadczył różnego rodzaju usługi stolarskie i wytwarzał drobne produkty w przysłowiowym garażu.
Z czasem doszło małe pomieszczenie przypominające halę produkcyjną, potem kolejna siedziba z większą ilością pomieszczeń, co pozwoliło przeobrazić się w zakład stolarski, zajmujący się produkcją i montażem schodów. Pewnego dnia firmę odwiedził przysłowiowy „Niemiec”, przywiózł i pokazał okno drewniane i zlecił jego wykonanie. Metodą prób i błędów udało się wykonać pierwsze okno. W ten sposób ówczesna oferta firmy wzbogaciła się o okna drewniane, a z czasem również i drzwi. Docelowo cały zakład został przeniesiony do nowo powstałej hali produkcyjnej i działa pod tym adresem do dzisiaj. Firma Malec to aktualnie rodzinna firma produkująca okna i drzwi z drewna pod szyldem MALEC OKNA.
K.W. Zawsze mnie zastanawia, dlaczego jednym udaje się odnieść sukces, a innym nie. Jakie czynniki zadecydowały w waszym przypadku o powodzeniu przedsięwzięcia?
A.M.: To, co teraz powiem, pewnie zabrzmi jak utarty slogan powtarzany przez każdego, ale to prawda: upór, determinacja, poświecenie i łut szczęścia – to te cechy charakteryzują każda firmę, której udaje się zaistnieć i rozwijać swoją działalność. Zgadzam się z tym i powtarzam to jak mantrę. Dodatkowo, takie aspekty jak zamiłowanie i pasja do tego, co robimy, pracoholizm nas, właścicieli, drobiazgowość i kierowanie się zasadą „przekazuj polecenia właściwym osobom, ale lepiej sprawdź trzy razy, czy aby na pewno zostało to dobrze wykonane” – może nie zawsze pomagają w codziennej pracy, ale na pewno przyczyniają się do końcowego sukcesu.
K.W.: Jakie produkty są wiodącymi w ofercie i jakby je Pan scharakteryzował?
A.M.: Nasza oferta jest dosyć szeroka i trafia do dużego grona odbiorców. Jeśli ktoś poszukuje niestandardowych okien i drzwi, ale w standardowej technologii ich wytworzenia, czyli tradycyjne okna drewniane otwierane do wewnątrz, to znajdzie je u nas – są to okna EUROSYSTEM w różnych profilach i parametrach, począwszy od standardowej grubości 68 mm, po cieplejszy wariant 78 mm i na pasywnym wariancie 92 mm kończąc. Oczywiście każdy z tych profili w różnych wariantach wykończenia, z rynienkami i okapnikami aluminiowymi lub drewnianym wykończeniami ozdobnymi w tzw. profilu staroniemieckim (bezrynienkowym). Dodatkowo systemy przesuwne, harmonijkowe itp.
Taką ofertę ma większość producentów stolarki otworowej, ale nie każdy ma w swoim portfolio produkty spełniające oczekiwania klienta, którego nie interesują znane nam rozwiązania stolarki otwieranej do wewnątrz, a który chciałby, aby okna otwierały się na zewnątrz. Nie odsyłamy takiego klienta z kwitkiem, bo mamy dla niego produkt, który nazwaliśmy SKANDINOVA. Jest to system okienny oparty na stolarce w systemie skandynawskim, otwieranym na zewnątrz, również w różnych wariantach grubości profilu dostosowanym do potrzeb klienta. Oferujemy go we współczesnej opcji wykonania, tzw. „modern”, oraz stylowym wykończeniu, tzw. „retro”. Wszystkie nasze okna drewniane, niezależnie od rodzaju profilu, wykonujemy w połączeniu z okładziną aluminiową od strony zewnętrznej, czyli stolarka drewniano-aluminiowa jest również dostępna w naszej ofercie.
Jak widać, szeroka oferta dostosowana do przeróżnych potrzeb klienta to wyróżnik, który pozwala nam konkurować z innymi firmami w branży.
K.W.: Z jakimi dostawcami współpracujecie?
A.M.: Nie odkryje ameryki stwierdzeniem, że spośród wielu cech charakterystycznych dla danego produktu najważniejsza jest tylko jedna, która powinna być wspólna dla wszystkich: wysoka jakość wykonania! Niby takie oczywiste i znane nam wszystkim, ale wcale nie takie proste w rzeczywistości do wykonania, jakby się mogło wydawać… Aby oddać klientowi końcowemu do użytkowania produkt najwyższej jakości, należy przyłożyć szczególną uwagę do wysokiej staranności jego wykonania, ale co najważniejsze – należy korzystać z wysokiej jakości półproduktów, sprawdzonych i rzetelnych dostawców.
W naszym wypadku, idąc w kolejności cyklu produkcyjnego stolarki drewnianej, są to: wyselekcjonowana klejonka drewniana najwyższej klasy o właściwych parametrach wilgotności, trwałe i najlepsze jakościowo powłoki malarskie, sprawdzone i odporne na zużywanie okucia okienne, wysokiej jakości szyby zespolone i materiały wykończeniowe. Odpowiedzią na te stawiane przez nas oczekiwania są najlepsi, naszym zdaniem, dostawcy tych komponentów, które stosujemy do produkcji naszej stolarki, a więc komponenty takich firmy jak: SIEGENIA, G-U, TEKNOS, GUTMANN, ILLBRUCK, DEWENTER, 3M, FORCH i wiele innych. Oczywiście bardzo istotnym czynnikiem jest również jakość środowiska pracy w trakcie obróbki drewna, a więc prawidłowa wilgotność i temperatura powietrza, wysokiej jakości narzędzia i maszyny do obróbki drewna, optymalne warunki podczas procesu lakierowania i schnięcia wykonanych elementów stolarki drewnianej.
K.W.: Do kogo kierujecie swoją ofertę?
A.M.: Nasza oferta jest skierowana do każdego grona odbiorców: klient indywidualny poszukujący stolarki do wymarzonego domu, firma deweloperska zajmująca się budową domów i obiektów wielkopowierzchniowych, firma budowlana zajmująca się wszelkiego rodzaju wznoszeniem budynków, firma remontowa zajmująca się modernizacją budynków i wymianą starej stolarki na nową, architekci i biura projektowe zajmujące się opracowaniem dokumentacji i nadzorem remontów budynków, właściciele i inwestorzy remontowanych kamienic i budynków zabytkowych, punkty usługowe zajmujące się wszelkiego rodzaju sprzedażą i wymianą stolarki na nową. Staramy się obsługiwać każdego klienta, który do nas trafi.
K.W.: A jak Wam upływa 2020 rok?
A.M.: Rok zaczął się dobrze, po czym zaskoczyła wszystkich sytuacja związana z kryzysem gospodarczym wywołanym pandemią koronawirusa. Początek drugiego kwartału był dla nas wielką niewiadomą – ze względu na to, że większa cześć naszej produkcji skierowana jest na rynki zagraniczne i eksport naszych towarów został częściowo zaburzony i zawieszony. Jednak bardzo szybko sytuacja się wyklarowała i na dzień dzisiejszy, mimo tego, że rok się jeszcze nie skończył i cały czwarty kwartał jeszcze przed nami, to możemy chyba śmiało powiedzieć, że rok jest dla nas udany i na brak pracy nie będziemy w tym roku narzekać.
K.W.: Miło to słyszeć. Czy w tym niepewnym okresie udała się Wam również sporządzić jakieś plany na przyszłość?
A.M.: Kierujemy się zasadą „mało mówić i robić swoje po cichu”, tak więc wszystkich planów nie będziemy zdradzać, tylko pomału dążyć do postawionych sobie celów, zgodnie z tym, o czym wspomniałem na samym początku naszego wywiadu. Natomiast możemy powiedzieć na dzień dzisiejszy, że nie poprzestajemy na dotychczasowych działaniach i mamy w najbliższej przyszłości plany oraz cele związane z rozwojem i rozbudową firmy – pojawią się być może nowe produkty, jak również nowe możliwości techniczne i produkcyjne. Nowe technologie dają większe możliwości, a większe możliwości pozwalają postawić sobie nowe wyzwania do spełnienia!

