Inwestując dodatkowo 1% kosztów budowy w materiały o dobrej izolacyjności cieplnej, można obniżyć koszt ogrzewania nawet o 30%. Koszt inwestycji zwróci się w ciągu 5 - 6 zim - każda następna zima to już czysty zysk, liczony w tysiącach złotych. Czy wiemy o tym? Czy mówimy o tym naszym klientom?
Czy nam branżowcom, edukacja społeczeństwa w zakresie stolarki przyniosłaby korzyści? Czy wypromowanie zalet wymiany stolarki, zysków finansowych z oszczędności energetycznych mogłoby polepszyć popyt? Pewne wydaje się to, że ciekawe materiały edukacyjne oparte na pomyśle "Mądry Polak przed budową" ułatwiłyby wyłowienie przez klienta firmy solidnej.
Bardzo nie wiele dzieje się w sprawie edukacji ekonomicznej Polaków, a związek między oczywistymi kosztami energii a sytuacją materialną rodzin wydaje się większości zbyt odległy, aby sie nim zajmować nie mówiąc już o braniu go pod uwagę w kontekście inwestycji. Są jednak ludzie, którzy z walki o lepszą świadomość inwestora uczynili credo swoich działań.
Inicjatywa "Mądry Polak przed budową" czyli www.domprzyjazny.pl kilka lat temu w głowie Cezarego Jasiczaka. Postanowiliśmy zapytać jej współtwórce o historię inicjatywy i jej intencje.
Andrzej Kubicki: Program "Mądry Polak przed budową"... Oglądam to i próbuję zrozumieć idee, jeżeli miałby Pan naszym czytelnikom, czyli głównie branżowcom powiedzieć: dlaczego i na czym oni mogliby tu skorzystać.
Cezary Jasiczak: Idea powstała 4 lata temu, ale trzy lata temu przerodziła się w coś rzeczywistego, to jest pomysł paru osób związanych z branżą budowlaną na poziomie urzędników Ministerstwa Infrastruktury i pracowników Instytutu Techniki Budowlanej, jak i również przedstawicieli stowarzyszeń producentów materiałów budowlanych. Bo to nie jest idea, za którą stoją pojedyncze firmy, to jest idea, za którą stoją stowarzyszenia producentów materiałów budowlanych. Tu nie występuje żadna marka producenta. Inaczej stracilibyśmy patronat ministerstwa i innych instytucji.
A.K.: To jaki jest jest właściwie cel?
C.J.: Cel, który nam przyświecał to było generalnie pobudzanie popytu poprzez wiedzę. Pobudzanie popytu na rynku budowlanym, jaki ten rynek jest to wszyscy widzimy. Jest pochodną różnych makro i mikroekonomicznych aspektów. Chodzi o to, by pokazać ludziom, że warto inwestować w budowanie, remontowanie, modernizację, rozbudowę i żeby to miało sens ekonomiczny, musi to być oparte o twarde zasady. Zasady związane z jakością, właściwym doborem materiałów technologii, wiedzą itd. I do tego naszego pomysłu przekonaliśmy ok. 90% wszystkich przedstawicieli stowarzyszeń producentów materiałów budowlanych, od okien i materiałów izolacyjnych zaczynając a na materiałach konstrukcyjnych czy instalacyjnych kończąc.
A.K.: Ale co oni w tym zobaczyli? Przecież nie ma w tym nazwy firm, marki...
C.J.: Oni w tym widzieli korzyści polegające generalnie na rozwoju edukacji i przy okazji tego programu tworzeniu wydawnictw, broszur, które są w miarę obiektywne z punktu widzenia technologicznego, czy materiałowego. Zarazem są na tyle fachowe, że są w stanie w sposób przyjazny przekazać inwestorowi i nie tylko inwestorowi, również urzędnikowi wiedzę związaną z techniką, z technologią, by przełamać te lody związane z decyzjami czy z aktywnością inwestycyjną.
A.K.: Jak właściwie udało Wam się przebić z tym pomysłem?
C.J.: Rzeczywiście, nam się udało przebić, a to, że program jest mocno zauważalny jest pochodną właśnie współpracy z wieloma instytucjami, w tym z mediami. Materiały, które powstają w wyniku działalności programu są w głównej mierze dostępne w wydziałach architektury i budownictwa urzędów - od wojewódzkich, urzędów miast poprzez gminy itp. Tam trafiają dzięki współpracy ministerstwa i Poczty Polskiej. Poczta Polska nam umożliwia bezpłatne dystrybuowanie tych materiałów, są to setki tysięcy broszur, które trafiają do urzędów - jak i również spółdzielni mieszkaniowych, wspólnot, zarządców budynków komunalnych, a także budynków, które kiedyś funkcjonowały w ramach wojskowych agencji mieszkaniowych. I tam "tłuczemy" tym młoteczkiem, kropelka po kropelce pokazując takie aspekty jak termomodernizacja, modernizacja, pozyskanie jak najtańszej powierzchni mieszkaniowej czy to w budownictwie jednorodzinnym czy wielorodzinnym. W tej chwili trzy projekty są przygotowywane, są związane ściśle z budynkami użyteczności publicznej i ich modernizacją. To jest jeden aspekt w kontekście naszej obecności w Unii drugi tj. kwestia modernizacji źródła zasilania w ciepło i trzeci projekt, który się w tej chwili pojawia to ceramika w budownictwie.
Oprócz tego działamy mocno w celu edukacji i propagowania idei nowej oceny energetycznej budynków. No i to jest szansa pobudzania popytu dla generalnie rynku budowlanego i instalacyjnego w kontekście rozwoju rynku modernizacji. Tutaj największymi beneficjentami wg. mnie będą dostawcy instalacji grzewczych, rozwiązań izolacji termicznych i stolarki okiennej czy otworowej. I tutaj też mocno działamy, pojawił się pierwszy materiał, prawie 100.000 broszur dla zarządców nieruchomości, które mówią czym jest nowa ocena energetyczna budynków - czyli tzw. Certyfikacja.
A.K.: Panie Czarku, podoba mi się idea, to co Pan powiedział jest bardzo syntetyczne, ma sens, natomiast brakuje mi tak jakby ogniwa w tym wszystkim, tego co ja miałbym teraz powiedzieć branży. Proszę sobie wyobrazić taką sytuację, ja teraz reprezentuje te kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy nas czytają i to są głownie przedsiębiorcy, ludzie w firmach zajmujący się marketingiem etc. Co ja mam do nich powiedzieć? Dlaczego to jest fajne i ważne, jak to przełożyć na Nich, co oni mogą w tej kwestii zrobić? jak skorzystać? Bo na dłuższym planie korzyść ta wynika z edukacji, zrozumienia...
C.J.: Ewidentny cel to pobudzanie popytu, poprzez działania, które są działaniami może nie odległymi, ale zdecydowanie innymi w formule niż takie proste marketingowe narzędzia, które stosują firmy - czyli wg. mnie to jest w jakimś stopniu rozwój branży budowlanej na etapie komunikacji marketingowej. Czyli to, co robią już dawno Belgowie, Amerykanie, Francuzi. Oni już to stosują od kilkudziesięciu lat, czyli lobbują na rzecz rozwoju całych segmentów gospodarki.
To jest jasne, jeżeli branża sprzętu RTV, AGD zabiera masę pieniędzy bo się świetnie reklamuje, bo ludziom mówią, że potrzebują odtwarzaczy MP3, albo nowych telewizorów, to w branży budowlanej brakuje moim zdaniem lobbowania na rzecz przedsięwzięć, które są zdecydowanie bardziej logiczne z punktu widzenia ekonomicznego niż te, które przetoczyłem. Czyli po pierwsze zmodernizuj, wyremontuj, a po drugie, w kontekście obecnej sytuacji wzrostu na całym świecie kosztów energii i ciepła, zmniejsz swoje koszty użytkowania, popraw sytuacje finansową poprzez właściwą inwestycję.
A.K.: Czyli zwiększaj aktywa - zmniejszaj pasywa, a MP3 kupisz z uzyskanych oszczędności - na tej zasadzie?
C.J.: Dokładnie! I jakby w tym duchu się komunikuję z różnymi środowiskami. Państwa środowisko, mam na myśli branżę okienno-drzwiową, uczestniczyło w jednym z naszych projektów - Nadbudowy i modernizacja budynków jedno i wielorodzinnych. Projekt ten generalnie się świetnie rozwija, a inwestowanie propagowanie nadbudów przynosi efekty - coraz więcej tego typu inwestycji widać w całej Polsce. W tej chwili realizujemy drugi wspólny projekt tzn. uczestnictwo branży okienno drzwiowej w przedsięwzięciu takim jakim jest modernizacja, termomodernizacja budynków użyteczności publicznej w kontekście standardów unijnych. Oczywiście to, w jakim kontekście Pan mnie pyta, związane jest z czystą komunikacją bo oknonet.pl jest medium i tu jest wasza bezcenna rola.
A.K.: No właśnie, ja teraz zaczynam rozumieć to ogniwo komunikacyjne, którego nie widziałem. Zaczynam rozumieć jaką rolę moglibyśmy my spełnić jako oknonet.pl, jako medium w tej branży najbardziej poczytne. My moglibyśmy być tym ogniwem edukacyjnym "naprowadzającym" branżowców na to wszystko co Pan powiedział, żeby oni to widzieli.
C.J.: Dokładnie! Narzędzia są, kwestia tego, żeby im pokazać, że jest takie miejsce. Jeżeli ktoś chce swojego pracownika wyedukować, by efektywniej działał, to nie mówi mu żeby sprzedawał okno bo ono jest tanie, tylko uczy, jak pokazać wymierne zyski z inwestycji w to okno w perspektywie czasu. Jeszcze do tego jak podłączy jakość, podłączy serwis i taką profesjonalną obsługę - To będzie lepiej sprzedawał.
A.K.: Ta wiedza, zamienia się w dość fajny, czytelny produkt w postaci broszur. Ściągnąłem sobie w pdf-ie taki przykład broszury, nieźle to wygląda...
C.J.: Atrakcyjność naszych wydawnictw to również duża zasługa zespołu autorów, z którymi współpracujemy od lat, jutro dostarczymy do ministerstwa kolejną partię wydawnictw, plakatów i ulotek, bo ministerstwo jest również kanałem dystrybucji. Urzędnicy, spółdzielnie i wspólnoty piszą do Departament Architektury i Budownictwa i zamawiają nasze bezpłatne wydawnictwa. Tym kanałem dziesiątki tysięcy myślę, że nawet w tym roku to ponad 100.000 różnych wydawnictw zostało tak dystrybuowanych. Ja otrzymuję non stop takie listy, że aż łezka się w oku kręci. Pisze audytor energetyczny jeden, drugi, dziesiąty... "Proszę mi udostępnić po raz kolejny 200 broszur Termomodernizacji + 500 ulotek Eksploatacja energooszczędna budynku, bo to mi pomaga pracować ze wspólnotą i spółdzielnią itd."
A.K.: Może Pan mi pomóc zorientować się... Tu mamy taką broszurę całościową ok. 56 stron "Nadbudowa i Modernizacja Budynków Wielorodzinnych...
C.J.: To jest jedna z kilku, ponieważ temat nadbudów w pewnym momencie został określony jako temat na tyle specyficzny dla budownictwa jednorodzinnego i osobny dla wielorodzinnego - czyli powstały dwie broszury - ze względu na specyfikę prawną i problemy bardziej formalne niż techniczne, bo techniczne i technologiczne są podobne. I taki materiał powstał, który trafił do większości spółdzielni mieszkaniowych w tym kraju, wielu wspólnot...
A.K.: Panie Czarku jeśli mogę to zadam teraz takie pytanie... Takie może trudniejsze. Skąd energia tych paru osób? O co chodzi tak naprawdę - bo wszystko robimy dla jakiś celów...
C.J.: Wie Pan co... ( z zastanowieniem)
A.K.: Nie mam na myśli jakichś niecnych intencji...
C.J.: Powiem Panu tak... to o co Pan zapytał otwarcie, wywołuje niekiedy emocje w różnych ludzi, którzy się przyglądają naszym działaniom. Może to wynik tego, że udało nam się zmobilizować środowisko, zachęcić do współpracy media. Projekt w 100%, no może przesadziłem, w 90% sfinansowany przez stowarzyszenia producentów materiałów budowlanych. Z tych pieniędzy są finansowane działania wydawnicze, promocyjne, merytoryczne. 10% to są pieniądze, które udało się uzyskać z funduszy wspierających, i to dzięki współpracy z Narodową Agencja Poszanowania Energii. Nasz program dzięki wsparciu i współpracy Poczty Polskiej jest ekonomiczny, bardzo atrakcyjny. Jako koordynatorzy programu "Mądry Polak przed Budową - Dom Przyjazny", wkładamy w naszą działalność wiele eneregii, przekonujemy do współpracy nowe środowiska - mamy jeszcze dużo zapału! Jesteśmy takimi prorokami na tym rynku, aby rozwijać branżę budowlaną, a nie narzekać - coś robić, najnormalniej w życiu być aktywnym.
A.K.: A wie Pan co mi się najbardziej w tym momencie podoba? Ja też Panu powiem szczerze, przyznam się do jednej rzeczy. Ja jeśli chodzi o poglądy na politykę i jak gdyby konstrukcję społeczeństwa, to ja jestem wrogiem silnego rządu państwa. A to, co Pan robi i to, co wy robicie jest właśnie dla mnie dowodem tego, że ludzie sami potrafią zrobić takie rzeczy, zdecydowanie lepiej niż tzw. "państwo". Nie wiem czy ja dobrze to interpretuje...
J.C.: Państwo jest moim zdaniem jednym z największych beneficjentów programu Dom Przyjazny. Patronat ministerstwa jasno wskazuje na ocenę całego programu - takie zagadnienia jak termomodernizacja, rozwój energooszczędnego budownictwa, pozyskiwanie nowej i taniej powierzchni mieszkalnej, propagowanie dobrych wzorców w procesie budowania czy modernizacji z pewnością znajdują sie w kręgu zainteresowań Państwa. Wielu urzędników dzieliło sie z nami opinią: "robicie dobrą robotę i my wam nie będziemy przeszkadzać" i z tego powinniśmy się cieszyć. Dom Przyjazny to moim zdaniem wzorowy przykład współpracy środowisk budowlanych (bez których nie udałoby sie sfinansować programu), naukowych, które czuwa nad merytoryką oraz urzędników i mediów - "dobrych duchów" naszych działań.
A.K.: Reasumując, jako portal branży stolarki budowlanej wesprzemy tę ideę. Bardzo chętnie przyczynimy sie do powstania broszur dotyczących stolarki, może jednej ogólnej, ale może kilku osobnych. Światy drewna, PVC czy aluminium wiele łączy, ale to osobne rzeczy. Kwestia drzwi, okien czy fasad to też różne zagadnienia. Życząc powodzenia obiecuje, że będziemy monitorować sprawę, rozmawiać z branżowcami, krótko mówiąc, szerzyć idee.
P.S. Firmy lub branżowcy, którzy mogliby wnieść wkład merytoryczny (wiedza, pomysł) do broszury lub broszur o zagadnieniach związanych ze stolarkę, bardzo proszę o kontakt na: [email protected]



