Reklama
Reklama

LOB wspiera Drużynowego Mistrza Polski na żużlu

2 października 2015 | Wyświetlenia: 315
Fogo Unia Leszno
fot. LOB S.A. | Fogo Unia Leszno

W dwumeczu finału żużlowej PGE Ekstraligi Fogo Unia Leszno okazała się lepsza od drużyny z Wrocławia. Tym samym leszczyńska ekipa sięgnęła po czternasty tytuł w historii. Spółka LOB od dwóch lat należy do grona sponsorów leszczyńskiej drużyny. 

W niedzielę leszczynianie mieli postawić przysłowiową „kropkę nad i". W obliczu zwycięstwa w meczu wyjazdowym 49:41, byli zdecydowanym faworytem do złota. Łatwo jednak nie było, bo wrocławianie stawili bardzo silny opór.

Początek należał do miejscowych, którzy szybko zbudowali sześciopunktową przewagę. Zaskakiwała przede wszystkim postawa Dominika Kubery, który wygrał biegi nr 2 i 4. Już w piątym wyścigu Piotr Baron zmuszony był zastosować rezerwę taktyczną. Zmiana przyniosła świetny rezultat w postaci podwójnego zwycięstwa pary Woffinden–Janowski. O dziwo goście wygrali trzy kolejne wyścigi, wypracowując sobie cztery oczka przewagi. Mimo że do ostatecznego triumfu potrzebowali kolejnych czterech punktów, wciąż zachowali szansę na medal z najcenniejszego kruszcu.

Kluczowy dla podopiecznych Adama Skórnickiego był bieg dziewiąty. W pierwszym podejściu wykluczony za faul na Musielaku został szybki dotychczas Tomasz Jędrzejak. W powtórce Nicki Pedersen nie pozostawił rywalom złudzeń, a Tobiasz Musielak dzielnie odpierał ataki Michaela Jepsena Jensena. Podwójne zwycięstwo sprawiło, że spotkanie rozpoczęło się od początku.

W drugiej części niedzielnego pojedynku wynik wciąż oscylował w okolicach remisu. Kiedy przed biegami nominowanymi rezultat brzmiał 39:39, tylko kataklizm mógł odebrać biało-niebieskim Drużynowe Mistrzostwo Polski. Formalności dopełnili w biegu czternastym Nicki Pedersen i Piotr Pawlicki, którzy wygrali 4:2. Ostatni bieg w kontekście dwumeczu nie miał już większego znaczenia. Adam Skórnicki kolejny raz dał zatem szansę Kuberze, który na torze pojawił się w miejsce Sajfutdinowa. Najlepiej spod taśmy wyszli zawodnicy Sparty. Przez cztery okrążenia rywali gonił Grzegorz Zengota. Jeden z liderów Fogo Unii, widowiskowym atakiem minął Macieja Janowskiego. Wynik meczu brzmiał zatem remisowo 45:45.

W niedzielę na torze w Lesznie fruwał wręcz Tai Woffinden, zdobywca kompletu 15 punktów. Świetnie jeździł również Maciej Janowski – 13+1. 10 punktów dla gospodarzy zdobył Nicki Pedersen. 9 w czterech wyścigach zainkasował Emil Sajfutdinow. Tego dnia w talii Adama Skórnickiego zabrakło rakiet, jednak zespół spisał się na medal. Fogo Unia Leszno po pięciu latach przerwy ponownie sięgnęła po tytuł Drużynowego Mistrza Polski!

Reklama
stratofolio.com.pl 04.05.26
Reklama