"Niech żyje bal, bo to życie, to bal jest nad bale"A. Osiecka
Wdniach 18- 19 czerwca 2005 w Hotelu Gołębiewski, położonym na stokuBukowej, nieopodal źródeł Wisły, odbyło się szkolenie DAKO.Pierwszympunktem programu była prezentacja badań marketingowych Agencji BCMM,przedstawiająca sytuację na płaszczyźnie relacji klient - sprzedawca wpolskich punktach sprzedaży stolarki okiennej DAKO. Ciekawe i momentamizaskakujące wnioski z tychże badań, zdają się być cennym materiałem dorefleksji nad obecną sytuacją w naszej branży.
W ramach konferencji była okazja do zapoznania się ze strukturą całejfirmy DAKO. Kierownicy poszczególnych działów przybliżyli pokrótcespecyfikę swych sektorów, poinformowali o zmianach i nowościach jakie wnich dotychczas zaszły, podsumowując tym samym swoją działalność w 2004roku. Dzięki referatom można było zorientować się w całokształciedziałalności Fabryki Okien DAKO, a także zapoznać się ze swoistąfilozofią firmy, co wydaje się przydatne każdemu dealerowi. Nicdziwnego, że część szkoleniowa zakończyła się gorącą dyskusją, która napewno przyczyni się do głębszego zrozumienia obydwu stron, polepszeniakomunikacji i realizacji wzajemnych oczekiwań, a zatem ciągłegopodnoszenia jakości pracy.
Gościna w Gołębiewskim to nie tylko szkolenia i konferencje. Była toteż okazja do relaksu w komfortowych warunkach. Do dyspozycji był ParkWodny Tropikana z całą gamą basenów i saun, wykwintny bufet orazrozświetlone wnętrza ogrodu salonu, z przepływającym przezeństrumyczkiem pełnym bajecznych złotych rybek i jesiotrów. Sam Hotelpołożony na stoku Bukowej w Beskidzie Śląskim zachęcał do wędrówek pookolicy. Atrakcji było wiele, a momentem kulminacyjnym tego czerwcowegoweekendu był Wielki Bal DAKO oraz przyznanie nagród najlepszympartnerom handlowym firmy.
I tak, za odwagę i zwycięstwa na polu walki Baronom z 19 rodówszlacheckich przyznano tytuły "Walecznych Muszkieterów Złotego,Srebrnego i Brązowego Okna DAKO". Całość była utrzymana w atmosferzeparyskich kawiarenek. Miasta pełnego kabaretów i królującego w nichkankana, pełnego artystów i szampańskich, nieprzespanych nocy.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się gazetka "Le Monde", którąrozdawał paryski gawrosz w trakcie balu. Gazetka opowiadała o KsięstwieDAKO, Ducach, Marquisach i nagrodzonych orderami Złotego, Srebrnego iBrązowego Okna DAKO Walecznych Muszkieterach.
Rzec by można za Michałem Bajorem:
"Dźwięczy, dźwięczy bal, wzdłuż paryskich hal", bowiem bal był w klimatach paryskich, z wodzirejem, co "wprost szalał po sali".
Bawionosię do białego rana, popijając szlachetne trunki i tańcząc do utratytchu. Miejmy nadzieję, że wspaniała atmosfera tamtych dni udzieli sięnam na dłużej, a szkolenie zaowocuje lepszymi efektami w sprzedaży.



