Reklama
Reklama

Jak radzi sobie YAWAL pod nowymi sterami?

14 października 2014 | Wyświetlenia: 796
Siedziba YAWAL
fot. YAWAL | Siedziba YAWAL

Pod koniec sierpnia tego roku Pan Bartosz Marczuk objął funkcję Prezesa Zarządu spółki Yawal. Jak radzi sobie w nowej roli? Czy jego wcześniejsze doświadczenia zawodowe okazały się przydatne? Zapytajmy. 

Panie Bartoszu, choć ma Pan bardzo bogate doświadczenie zawodowe, to prowadzenie Yawala to chyba wyzwanie nawet dla Pana, prawda? 

Każda nowa firma, do której Zarządu się dołącza, stanowi wyzwanie, choćby z racji na unikalną kulturę firmową oraz wyzwania specyficzne dla branży. Na szczęście w przypadku Yawala sytuacja finansowa jest lepsza niż w części firm, którymi przyszło mi zarządzać w przeszłości. Pozwala to skoncentrować się bardziej na przyszłości. Aluminium znajduje zastosowanie w coraz większej liczbie branż i produktów, dlatego uznałem, że jest to ciekawy moment, aby dołączyć do Spółki.

Panie Bartoszu, choć skupiać się będziemy na Pana osobie i firmie, to nie da się nie zapytać o decyzję rezygnacji z funkcji prezesa Pana Edmunda Mzyka. Czy była ona podyktowana faktem, że Państwo Mzykowie zbyli swoje akcje w spółce na rzecz cypryjskiego inwestora Poway Holdings Limited?  

To pytanie chyba najlepiej zadać odchodzącemu Panu Prezesowi... Mogę spekulować, że po latach prowadzenia biznesu zwyczajnie chce odpocząć. Zarządzanie firmą tego rozmiaru jest bardzo angażującym zajęciem. Sugerowałbym jednak zapytać o motywy u źródła.

Na przestrzeni ostatnich miesięcy Yawal borykał się z brakiem zgody wśród akcjonariuszy spółki. Czy sytuacja jest już ustabilizowana? 

Sytuacja została uregulowana jeszcze w pierwszym półroczu br. W tej chwili możemy się skoncentrować na organicznej pracy.

Jakie  cele stoją przed Panem w pierwszych miesiącach zarządzania spółką? 

Przede wszystkim zbudowanie solidnych podstaw do wzrostu firmy w kolejnych latach. Sprzyja nam rosnąca na świecie konsumpcja aluminium. Chcemy wykorzystać ten trend.

Jakie są Pana największe obawy w kontekście stojących przed Panem zadań? W swoich obawach raczej nie będę odosobniony. Obecnie największa niepewność wynika z sytuacji politycznej na styku Ukraina-Rosja. Praktycznie zamarł eksport na Ukrainę. Niepewność wywołana konfliktem nie sprzyja inwestowaniu w Europie Centralnej. Bardzo byśmy sobie życzyli, aby nie doszło do dalszej eskalacji tego konfliktu.

Zdążył się już Pan zaznajomić z branżą? 

Z branżą zetknąłem się już w przeszłości, realizując projekty doradcze dla producentów stolarki otworowej z drewna, PVC oraz aluminium. Wciąż jednak bardzo dużo się uczę i pewnie tak będzie jeszcze przez jakiś czas.

Jakim bilansem finansowym zakończył się dla Yawalu zeszły rok, a jakie są plany na rok obecny?

Zeszły rok był dla Grupy Yawal bardzo trudny. Ze względu na spowolnienie gospodarcze Grupa odczuwała zatory płatnicze. Ten rok zaczął się trochę lepiej, o czym świadczą opublikowane wyniki pierwszego półrocza 2014 roku. Skonsolidowane przychody udało się zwiększyć o 27%, a stratę netto w wysokości 9,6 mln złotych przekuć na 4,3 mln złotych zysku. Wyniki dalszej części roku są dużą niewiadomą ze względu na szybko rosnące na świecie ceny aluminium. Wzrost jest tak duży, że branża nie obędzie się w średniej perspektywie bez podwyżek cen.

YAWAL Spółka Akcyjna
42-284, Herby
Lubliniecka 36
Reklama