Reklama
Reklama

Drema – czy warto być?

8 kwietnia 2012 | Wyświetlenia: 1205
7 5
fot. oknonet.pl |

Jako główny cel wyprawy na Dremę postawiliśmy sobie uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy warto brać udział w tych targach i czy wystawcy czują korzyść z uczestnictwa w tej imprezie. Co od razu rzuciło się nam w oczy, to duża ilość wystawców umiejscowiona w hali nr 5. Był to zabieg, który zdecydowanie wyszedł zwiedzającym (w tym nam) na plus, gdyż większość firm znaleźć można była na jednej hali. Wszyscy wystawcy oczywiście się na „piątce” nie pomieścili (hala 6 była w całości zarezerwowana dla dostawców maszyn), ale i tak było to znaczne uprzyjemnienie i uproszczenie dotarcia do interesujących nas firm. Ale wracając do głównego celu wyjazdu, na pierwszy ogień przepytaliśmy Pana Mariusza Gibka, z firmy Frezwid. Pan Mariusz powiedział nam, że wyraźnie odczuwa spadek zainteresowania targami Drema, patrząc z perspektywy kilku lat. Jako remedium no to zjawisko, miałoby być wprowadzenia cyklu dwuletniego, tak by Drema odbywała się naprzemiennie z targami Ligna w Hannowerze. Pan Mariusz podkreślał także coraz większą wagę i przystępność targów zagranicznych, które nierzadko dają większe perspektywy dotarcia do klienta przy porównywalnych kosztach. Jako przykład podał niedawne targi fensterbau/frontale, gdzie Frezwid również się wystawiał i miał zdecydowanie więcej biznesowych odwiedzających.

Jako drugi odpowiedzi udzielił nam Pan Sławomir Pichit z firmy Leitz-Polska (z premedytacją odwiedzaliśmy firmy, które nie oferują maszyn – zdecydowanie mniejszy hałas, przez co i komfort rozmowy większy). Pan Sławomir zaczął od tego, że odczuwa duże zainteresowanie targami, także od strony zwiedzających – sami możemy to potwierdzić, bo czekaliśmy dobry kwadrans nim mogliśmy przystąpić do rozmów z Nim. Jako plus przytoczona została zmiana dokonana przez organizatorów, polegająca na przeniesieniu większości firm do hali nr 5 – tak więc nie tylko my zapisaliśmy to organizatorom na plus. Pan Sławomir zdecydowanie podkreślał, że targi Drema powinny być co roku, bo jest to świetna okazja do spotkania się z klientami, których nie zawsze jest czas i okazja odwiedzić poza takimi imprezami.  W dalszej kolejności odwiedziliśmy Panią Agnieszkę Szymańską z firmy Oppold Polska, w której opinii z roku na rok na Dremie ubywa zarówno wystawców, jak i odwiedzających. Warto dodać, że jednodniowy bilet wstępu na targi to 70 zł (po uprzedniej rejestracji bezpłatnie), więc na pewno cena nie działa na korzyści frekwencji wśród odwiedzających. Obecność (po raz dwunasty) na targach skomentowała również Pani Bożena Bizoń z firmy Felder. Pani Bożena, przyjmując za wyznacznik sukcesu targów ilość osób, które odwiedziły ich stoisko oraz zawartych transakcji i nowych kontaktów, stwierdziła, że dla firmy Felder tegoroczna DREMA była z pewnością udana i już planuje udział w kolejnej edycji. W innych firmach komentarze były równie zróżnicowane, jak te przytoczone tutaj, wygląda więc na to, że obecność na targach to bardzo indywidualna sprawa danej firmy. Z czystym sumieniem stwierdzam, że nie udało nam się odpowiedzieć na pytanie, z którym udaliśmy się na targi, ale same próby przyniosły nam wiele interesujących opinii.

Reklama