Firma DREW-POLAND zlokalizowana jest w jednym z najbardziej malowniczych zakątków Polski, nieopodal Biebrzańskiego Parku Narodowego w Dorzeczu Rzeki Narew, daleko od zgiełku i hałasu, w miejscowości Stare Bożejewo w gminie Wizna. Oprócz walorów czysto estetycznych jest to prawdziwe „zagłębie tartaczne” charakteryzujące się potężnymi zasobami wysokogatunkowego surowca oraz korzystnymi warunkami jego pozyskania (niski koszt dostaw, możliwość kontraktowania dostaw z magazynowaniem ich u dostawców itd,).
Rozpoczynając działalność w 2004 r. sama lokalizacja nie wystarczyła, aby na silnym rynku drzwi znaleźć swoje miejsce. Jednak Marcin Rosenbaum wraz z wspólnikami mieli determinację, aby połączyć w jedno: swoje marzenie, ludzi i kapitał pod nazwą DREW-POLAND.
Andrzej Kubicki: Żeby w 2004 roku otworzyć firmę, która produkuje drzwi, to trzeba mieć odwagę i sporą wiedzę.
Marcin Rosenbaum: Oczywiście. DREW-POLAND rozpoczął swoją działalność w 2004 r. 3 osoby pracowały nad uruchomieniem fabryki. Przygotowywaliśmy osobiście dobór i ustawienie parku maszynowego, ale także rekrutację pierwszych pracowników.
A.K.: Ale jesteście młodymi ludźmi, uruchomiliście fabrykę jeszcze przed 30-tką! Skąd takie umiejętności?
M.R.: Ukończyliśmy renomowaną uczelnię biznesu im. L. Koźmińskiego, gdzie nabyliśmy praktykę i wiedzę, które później wykorzystaliśmy przy tworzeniu firmy m.in. jak tworzyć podmiot i jak rozwijać jego struktury, a także jak zachować się na rynku. Organizujemy spotkania, gdzie odbywa się tzw. burza mózgów i analizujemy rozwój firmy. Stąd też pomysł na pewną niszę czyli koncentrację na drzwiach wewnętrznych. Mamy 5 modelowych linii. Ich nazwy pochodzą od imion rzymskich bogów.
A.K.: Jak Pan te 3 lata ocenia? Jak idzie sprzedaż, jak budujecie sieć sprzedaży?
M.R.: Robimy to ewolucyjnie wraz ze wzrostem sprzedaży wchodzimy w nowe regiony. W początkowej fazie funkcjonowania DREW-POLAND jeden z udziałowców, z rozbudowaną siecią sprzedaży i wieloletnim doświadczeniem w tej branży okazał się bezcennym kapitałem firmy. To było bardzo ważne w pierwszym roku sprzedaży, w którym z definicji jest bardzo ciężko.
A.K.: Bywa decydujący...
M.R.: Dokładnie. Ale politykę firmy prowadzimy mądrze, małymi kroczkami. Nazwałabym ją polityką stabilnego wzrostu na każdym etapie rozwoju firmy. Wszystkie duże przedsiębiorstwa nie powstały od razu, Jest to proces, który trwa. Kosztowało nas to dużo wyrzeczeń, ale wszystko zmierza w odpowiednim kierunku.
A.K.: Ja myślę, że zawsze jest miejsce na firmy i produkty zrobione dobrze, dobrze zarządzane, z pomysłem i takie, które "chcą". Życzymy powodzenia i chętnie będziemy do Was zaglądać co jakiś czas.



