Reklama
Reklama

Stara Fabryka, a okna wyłącznie w segmencie „premium"

21 marca 2013 | Wyświetlenia: 835
Przykładowe realizacje Starej Fabryki
fot. Stara Fabryka | Przykładowe realizacje Starej Fabryki

Zgodnie z wcześniejszymi założeniami, firmaStara Fabryka całkowicie zmieniła ofertę stolarki pod segment „premium". 

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że w ofercie Starej Fabryki pojawiły się nowoczesne okna PassiveTech (przeczytaj), a aktualną gamę produktów zasiliły dwa kolejne, tym razem na systemach Schuco: EXCLUSIVE (więcej o nich).

Jak zapowiadali właściciele, jest to kolejny etap ku całkowitemu przejściu na sprzedaż wyłącznie okien w klasie premium. Czy to dobra strategia rozwoju? Zapytajmy Panią Ewelinę Adamczyk, kierownika sprzedaży Starej Fabryki.

Pani Ewelino, zmienili Państwo swoją ofertę ioferują aktualnie niemal wyłącznie produkty wysokiej klasy o standardzieenergooszczędnym i pasywnym. Co skłoniło Państwa do takich kroków?

Klientów nie stać obecnie na pozorne oszczędności.Mnogość ofert na rynku stanowi doskonałe pole do nadużyć. W erzeInternetu Klient nierzadko jest w sprytny sposób manipulowany i wefekcie końcowym kupuje przereklamowane okna kiepskiej jakości.

Produkcja i sprzedaż lepszej, ale droższej stolarkijest bardziej dochodowa niż tańszych, „standardowych"produktów?

Pieniądze to nie wszystko. Na pewnowymaga to większych nakładów pracy, większego poświęcenia, aledaje też większą radość – pod warunkiem, że jest się człowiekiem, którynie lubi iść z wiatrem, tylko pod wiatr.Co właściwie można rozumieć przez sformułowanie"okna w klasie premium"?

Sprawdzone systemy, od renomowanych producentówprofili. Myślę tu o profilach Schüco i Salamander.

Czy łatwo jest wytłumaczyć klientowi, za co dopłacado okna kilkaset czy nawet więcej złotych?

Panie Tomaszu, w typowym domu ok 25-35% energiimoże uciekać  przez okna. Jest to na tyle duża strata, że warto sięzastanowić, czy chcemy w dzisiejszych czasach, gdzie ceny gazu, węgla,oleju opałowego itd. drastycznie rosną, wydawać coraz większe kwoty naogrzewanie budynku. Okna energooszczędne i pasywne w połączeniu zodpowiednio dobranym i wykonanym montażem pozwalają na znacznezminimalizowanie tych strat. Wydatek tysiąca czy kilku tysięcy złotych na etapiezakupu stolarki zamortyzuje się raptem w ciągu kilku lat. Zakuptanich okien kiepskiej jakości, o słabych parametrach izolacyjnych jest tylkopozorną oszczędnością.

Często sprzedawcy narzekają, że dla większościklientów najważniejsza jest niska cena stolarki. Jak więc znaleźć klienta,dla którego nie jest priorytetem cena?

Dla większości klientów priorytetem jest cena, apriorytetem dla mnie jest dobór oferty pod klienta, do charakterystykibudynku i jego potrzeb, jednocześnie nie narażając go naniepotrzebne wydatki. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu jesteśmy świadomiproblemów przed jakimi staje Klient przed zakupem okien. Jak wspomniałamwcześniej, klientów nie stać na pozorne oszczędności. Uważam, ze problemjest w samych sprzedawcach, którzy – bojąc się stracić klienta –zaniżają ceny, a co za tym idzie, aby zarobić swoje – drastycznie pogarszają jakość okien i ich montażu. A to z kolei źle wpływa na całą branżę.Moim zdaniem, firma, która nie chce zepsuć swojego produktu, którajest pewna jego wartości i która nie myśli krótkowzrocznie, niepowinna zaniżać ceny,ponieważ to prędzej czy później przyniesie jejrealne straty.

Czy w oferowaniu wyłącznie okien z wyższej półki sąsame zalety czy odczuwalne są też i wady?

Nie boimy się wyzwań, więc odczuwamy same zalety.

Reklama