Zapowiadany przez rząd program wsparcia zakupu własnego lokum "Mieszkanie dla młodych" (MdM) może okazać się mniej atrakcyjny niż kończący się wraz z rokiem 2012 program "Rodzina na swoim".
Ogłoszony przez ministra Nowaka pomysł "MdM" miałby zacząć działać od połowy 2013 roku i kosztować 700 mln zł rocznie. Szansę na skorzystanie z programu miałoby 36 tys. rodzin, jednak dopłata przysługiwałaby wyłącznie na zakup nowego mieszkania.
Tak więc z dopłaty nie będą mogły skorzystać osoby, które chciałyby kupić mieszkanie na rynku wtórnym oraz domy i działki budowlane. Zdaniem Bolesława Meluchy, eksperta rynku wtórnego wierzytelności hipotecznych Związku Banków Polskich, taki krok uniemożliwi korzystanie z programu mieszkańcom terenów, gdzie nowych mieszkań się nie buduje. Jego zdaniem dzieje się tak w połowie powiatów.
Pieniądze z dopłaty wypłacane byłyby w chwili zaciągnięcia długu. Single oraz osoby bezdzietne otrzymywałyby 10% tzw. kosztu odtworzeniowego mieszkania. Następne 5% otrzymałyby rodziny z dziećmi, a kolejne 5% przysługiwałoby im, jeśli w czasie kolejnych 5 lat urodziłoby im się trzecie lub czwarte dziecko.
Jednak mimo najbardziej korzystnego wariantu "MdM" oferuje mniej niż "Rodzina na swoim". Maksymalna dopłata z programu „Mieszkanie dla młodych” do zakupu np. 50-metrowego mieszkania w Warszawie, wartego ok. 290 tys. zł, może wynieść prawie 58 tys. zł. „Rodzina na swoim” oferuje więcej o prawie 17,6 tys. zł.



