Rozmawiamy z Adamem Długołęckim, który jest prezesem firmy PCW-BUD. Producent ten jest właścicielem marki WENTER, a od tego roku również i MAGICDOOR. W jakim celu Pan Adam zdecydował się na stworzenie kolejnej, nowej marki? Zapytajmy!
Panie Adamie, pierwsze pytanie nasuwa się samo: po co powstała marka MAGICDOOR?
Poprzez markę MAGICDOOR, zarówno ja, jak i moi pracownicy, stworzyliśmy nietuzinkowy produkt, który: po pierwsze – jest łatwy w użytkowaniu; po drugie – ułatwia nam codzienne czynności; po trzecie – wyprzedza konkurencję; i po czwarte – wyróżnia nas na rynku. W trakcie prac projektowo-konstrukcyjnych jeden z pracowników powiedział „Magiczne Drzwi” – to trafna nazwa, trafne słowa – i tak pozostało.
Są to drzwi o dwóch grubościach: 55 mm oraz 72 mm, ocieplone spienionym polistyrenem lub pianą poliuretanową w nowoczesnym wzornictwie. No i najistotniejsze: posiadają elektroniczny zamek.
Drugie pytanie, które pewnie nasunie się większości klientom: po co mi elektroniczny zamek w drzwiach?
Każdy z nas wielokrotnie uczestniczył w sytuacji nerwowego poszukiwania w pęku kluczy tego właściwego – zwłaszcza po zmroku lub w pośpiechu... Pomyślałem więc, dlaczego brama wjazdowa, garażowa czy rolety mogą być otwierane zdalnie, za pomocą pilota, a drzwi wejściowe nie? I od tego wszystko się rozpoczęło! Elektroniczny zamek w drzwiach ma nam ułatwić życie!
Ale drzwi z podobnym rozwiązaniem już istnieją na rynku.
Tak, to prawda. Drzwi, które występują na rynku, posiadają podobne rozwiązania – np. mają elektrozaczep, ale on blokuje tylko języczek zamka. Różnica na naszą korzyść jest taka, że nasz system zamyka i otwiera rygle. Można spotkać także zamki zamykające rygle mechanicznie i otwierające elektrycznie, ale to znowu jest inne rozwiązanie niż nasze. Dodatkowo te rozwiązania odstraszają bardzo wysoką ceną. Nasze kompletne drzwi, z elektronicznym zamkiem i dwoma pilotami, u naszego przedstawiciela można kupić w cenie od 2400 zł brutto. Przy tworzeniu nowej marki zależało nam na produkcie dobrej klasy, za przystępną cenę.
A jak to działa w praktyce?
Do naszych dobrej jakości i o dużej izolacyjności cieplnej drzwi dołożyliśmy elektroniczny mechanizm zamków oraz centralę radiową – własnej konstrukcji i własnego patentu. Ta centrala, po otrzymaniu sygnału, przesyła informację do zamków, aby je zamknąć lub otworzyć. Sygnał do naszych drzwi możemy wysłać tradycyjnie, czyli za pomocą pilota lub klawiatury numerycznej, a także poprzez alarm, który znajduje się w naszym domu. On właśnie, uzbrajając się może sprawdzić i zamknąć nasze drzwi. Ponadto nowoczesne alarmy posiadają możliwość sprawdzenia w telefonie, czy alarm jest załączony, jak również, czy drzwi są zamknięte.
Czy jest to bezpieczne rozwiązanie?
Bezpieczeństwo otwarcia w razie awarii prądu gwarantuje nam tradycyjny klucz, który również w tych drzwiach jest zastosowany. Co do zabezpieczenia przed ewentualnym włamaniem, to nasze drzwi spinamy przewodem niskonapięciowym z alarmem, a sam sygnał radiowy, oczywiście, jest zakodowany. Nasze rozwiązanie zapewnia bezpieczeństwo w każdej sytuacji.
Montaż takich drzwi różni się od montażu tych tradycyjnych?
Montaż naszych drzwi wygląda identycznie jak montaż drzwi tradycyjnych. Drzwi do klienta dojeżdżają kompletne złożone, tj. skrzydło drzwiowe z elektronicznym zamkiem oraz centralą radiową – wszystko złożone z ościeżnicą, w której znajduje się zintegrowany próg. Ponadto są wykonane otwory pod klamkę, a piloty sterujące są skonfigurowane z centralą. Dodatkową czynnością w montażu MD jest proste podłączenie zasilacza do sieci 230V.




