Reklama
Reklama

Koniec z najniższą ceną w zamówieniach publicznych

30 lipca 2014 | Wyświetlenia: 453
2012 11 09 094620 7

Cena nie będzie już wyłącznym kryterium rozstrzygania przetargów, a wykonawcy mają zatrudniać pracowników na etat – zdecydował Sejm nowelizując Prawo zamówień publicznych. Nowe przepisy wychodzą naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców – uważa Konfederacja Lewiatan.

Teraz będzie można efektywniej wydawać publiczne pieniądze, zmniejszyć szarą strefę w zatrudnieniu, wyeliminować praktyki szkodzące uczciwej konkurencji i wesprzeć stabilne zatrudnienie – mówi Marek Kowalski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy od dawna postulowali: odejście od kryterium „najniższej ceny” i wdrożenie kryterium oferty „najkorzystniejszej ekonomicznie", wprowadzenie obowiązku waloryzacji umów w ramach zamówień publicznych czy opracowanie dobrych praktyk i wzorcowych dokumentów.

W ustawie zawarto zapisy odnośnie możliwości wpisania wymogu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, o ile charakter pracy tego wymaga, oraz kalkulowania kosztów pracy co najmniej na podstawie płacy minimalnej. Jest to regulacja potrzebna i porządkująca rynek zamówień publicznych.

Do tej pory było tak, że o zwycięstwie w przetargu decydowała wyłącznie najniższa cena. Wymuszało to na oferentach maksymalne cięcie kosztów. Jednym ze sposobów było stosowanie umów cywilnoprawnych, w których stawkę za godzinę pracy kalkulowano nawet poniżej połowy płacy minimalnej. Ci, którzy chcieli zatrudniać na umowę o pracę, nie mieli szans na zdobycie kontraktu – mówi dr Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy Konfederacji Lewiatan.

W firmach z branży ochrona i sprzątanie na umowy zlecenia zatrudnia się teraz nawet 80 proc. pracowników, a przeciętne wynagrodzenie ledwie sięga płacy minimalnej.

Reklama