Reklama
Reklama

Jaro-Max na Budmie 2010

26 lutego 2010 | Wyświetlenia: 2049
stoisko Jaro-Max na Targach Budma 2010
fot. oknonet.pl | stoisko Jaro-Max na Targach Budma 2010

JARO-MAX z Murowa w opolskiem, specjalizuje się w produkcji i dystrybucji parapetów zewnętrznych i wewnętrznych. Powstał w 2001 roku i zatrudnia dziś ponad 50 osób, których dewizą jest jak najszybsza realizacja otrzymanych zleceń. Obecna struktura handlowa to 2 oddziały regionalne – Małopolska oraz Podkarpacie. Na obsługiwanym terenie, firma  obsługuje ok. 1000 stałych klientów – w tym również na terenie Czech i Słowacji. To jednak dopiero niewielki wycinek możliwości firmy. Zarząd firmy podjął decyzję o rozbudowie sieci sprzedaży. W tym to właśnie celu Jaro-Max pojawił się ze swoim stoiskiem na hali nr 5 tegorocznej Budmy.                            Nareszcie mamy możliwość osobistego spotkania się z tak sporą ilością potencjalnych kontrahentów. Mamy okazję ich zobaczyć i choć przez chwilę z nimi porozmawiać oraz pokazać im nasze produkty i możliwości. Wszystko to na przestrzeni kilku dni w jednym miejscu. - tłumaczy, pytany o zasadność wystawienia się na targach Stefan Pałys - dyrektor handlowy firmy. Stoisko było wyposażone w większość, jeśli nie wszystkie produkty oferowane przez firmę. Nie zabrakło oczywiście słynnej ALU-PŁYTKI - czołowego produktu, którym jest parapet aluminiowy, imitujący płytkę klinkierową. Produkt ten nadal cieszy się nie małym zainteresowaniem na rynku.Była to też okazja aby zaprezentować także produkt, który od niedawna Jaro-Max dystrybuuje wśród swoich klientów - preparaty Her-Ros. Są to preparaty do konserwacji okien oraz drzwi z PVC i ALU. Posiadają unikatową formułę, która pozwala na stosowanie ich zarówno do profili białych, jak i okleinowanych. Swoim dystrybutorom JARO-MAX proponuje produkcję tych środków pod ich logo.

Budma 2010 była pierwszą tak znaczącą imprezą targową w historii firmy. Stoisko, muszę przyznać, że cieszyło się dość sporym zainteresowaniem. Dopiero pod koniec drugiego dnia targów udało mi się chwilę porozmawiać z przedstawicielami firmy - w ciągu dnia było to nie możliwe, ponieważ każdy zajęty był obsługą klientów indywidualnych lub potencjalnych kontrahentów biznesowych. Ci drudzy są obecnie w głównym obszarze zainteresowania Jaro-Maxu. Okres targów to ważne wydarzenie, trwa ono jednak kilka dni. Ważniejszym jest natomiast praca po stronie wystawcy wykonana już po targach - tworzenie relacji handlowych ze wspomnianymi potencjalnymi kontrahentami. Ten czas w sporym stopniu weryfikuje tą grupę i najczęściej pozwala na wyłowienie zaledwie kilku poważnych podmiotów z szeregu danych kontaktowych, zanotowanych podczas dni targowych. Jaro-Max jest obecnie na etapie rozwijania sieci sprzedaży poza obecny teren Polski Południowej. Patrząc na dotychczasowe dokonania firmy osiągnięte w stosunkowo krótkim czasie, można pokusić się o stwierdzenie: "Oni wiedzą, co robią".

red. Michał Potrzebowskioknonet.pl
Reklama