Reklama
Reklama

Drutex liderem. Wielka trójka 2010!

28 stycznia 2011 | Wyświetlenia: 9366
Leszek Gierszewski z Premierem Pawlakiem
fot. Drutex | Leszek Gierszewski z Premierem Pawlakiem

To musiało się stać. Drutex w 2010 roku pewnie, choć z nieznaczną przewagą, zajął pierwsze miejsce w sektorze okien PVC w Polsce. Raczej nie na krótko. Dlaczego?

Niektórzy może szybciej budowali swoje firmy, tyle, że one przypominają konstrukcją wieże. Jedne solidne i stabilne, inne mniej, ale wieże. Dobrym przykładem jest tutaj firma Okna Rąbień, której spadek z 180 mln w 2009 do 128 mln w 2010 jest bardzo wymowny.

Natomiast Leszek Gierszewski jakby pomylił rodzaj konstrukcji, wciąż szedł do góry, ale z... fundamentami. Dziś ma je wyższe od najwyższych wież. Firmę cechuje wysoka rentowność, praktycznie brak kredytów i olbrzymi potencjał finansowo inwestycyjny. Jeszcze większy jest potencjał technologiczny. Kilka lat temu powszechnie twierdzono, że własna tłocznia dla producenta okien to błąd strategiczny. Czy ktoś tak jeszcze myśli? Jak dopracowana jest ta firma w nieskończonej liczbie detali dobrze obrazuje przykład transportu. Dlaczego kierowcy Drutex-u są tak staranni i oddani, będąc równocześnie znakomitymi ambasadorami marki? Bo nigdzie nie mieliby szansy na tak dobre i ponad standardowo "wypasione" samochody. Drutex ten potencjał wykorzysta, tylko jak? To jedno z ciekawszych pytań w historii tej branży.

Drugi w rankingu, zambrowski Dobroplast, wbrew adwersarzom, wcale nie zalicza kryzysu. Firma przekracza kolejny rok z rzędu 300 mln przychodu, ale według nas skupia się teraz na wzmocnieniu logistycznym i spożytkowaniu swojego dotychczasowego ogromnego sukcesu.

Udany rok zaliczył mistrz marketingu, a właściwie brandingu, Oknoplast, którego dynamika wzrostu jest prawie identyczna jak Drutex-u. Ku naszemu zdziwieniu, firma odchodzi od krakowskich konotacji marki, ale z mistrzami nie będziemy o tym polemizować (pewnie wiedzą co robią). Natomiast fakt, że na 3 pierwsze firmy w kraju, dwie pierwsze mają własne tłocznie... niech każdy sam interpretuje.

Warto wspomnieć przy okazji o rosnącej konkurencji. Może jeszcze nie dziś, ale za parę lat dobijające do pierwszej 10-tki firmy, jak Filplast czy Sonarol, zagrożą dzisiejszym potentatom? A może zrobią to wschodzące nowe gwiazdy sektora okien PVC jak KNS Sebastiana Bacy? Chyba o nim jeszcze usłyszymy, bo firma ledwie się pojawiła, a już osiąga blisko 40 mln (2010 r.) przychodu. Dla każdego, kogo poruszają opisywane trendy w branży stolarki, obowiązkową lekturą jest Raport Lista 1000.Zobacz Janusza Bubienia z Urban, prezentującego CNC Schirmer zakupione przez KNS na WinDoor-Tech 2011.

red. nacz. Andrzej Kubicki, oknonet.pl

Reklama
MyPergolas 12.10.26
Reklama