"Jak się chce mieć kolorowy świat, to trzeba go pomalować..." – takie motto towarzyszy pracy Pana Andrzeja Marzec, właściciela UniColor Plus z Częstochowy. Od 1997 roku firma oferuje lakierowanie profili PVC, zjednując sobie coraz to nowych Klientów.Pańska firma oferuje lakierowanie profili PVC. Skąd pomysł na tego typu działalność?Pomysł zrodził się w czasie spotkań z producentami okien. Inspiracją była dla mnie firma KBE, która teraz istnieje pod nazwą Profine Polska. Podczas jednego ze spotkań w Chorzowie, przedstawiciele tej firmy zasugerowali, że mogą podjąć się lakierowania profili, ale niestety długo trzeba czekać na realizację zamówienia. Razem z kolegą podjęliśmy ten wątek. Od firmy KBE dostaliśmy namiary na producentów specjalistycznych farb, by wszystko odbywało się zgodnie ze sztuką malarską. Pierwsze zamówienia zaczęły do nas spływać w 1997 roku. Miałem już doświadczenie w tym temacie, gdyż wcześniej pracowałem w lakierniach elektrostatycznych. Obecnie kolega, który współtworzył ze mną firmę, zajmuje się malowaniem profili aluminiowych. Muszę przyznać, że wzajemnie się uzupełniamy.A jakim parkiem maszynowym trzeba dysponować, żeby malować profile?Nasz park maszynowy do lakierowania profili nie jest nazbyt wyszukany ani olbrzymi. Malowanie odbywa się na powierzchni 400 metrów kwadratowych. Mamy 2 stanowiska do malowania, które obsługuje pięciu ludzi. Jesteśmy w stanie pomalować do 1000 metrów dziennie (jednostronnie). Linie automatyczne mają swoje niezaprzeczalne atuty, niemniej ich obecność wiąże się ze stratą czasu przy każdorazowym „przestawieniu” na inny profil. My pracujemy na kilkunastu systemach o różnych profilach. Jest to praca ręczna, wymagająca konkretnego oprzyrządowania: korzystamy z pistoletu natryskowego. Przy tym wszystkim, bardzo wydajny musi być wentylator – musieliśmy wymyślić specjalny system, który usprawnia naszą pracę przed i po malowaniu, kiedy lakier musi wyschnąć. Do tego potrzebna jest przewiewna suszarnia, no i sprężone powietrze, czyli agregat. Tutaj główną rolę odgrywa doświadczenie, wprawa i porządna farba.Jakie materiały lakiernicze stosujecie i czym się one wyróżniają na tle konkurencji? Z tego co mi wiadomo, nikt w Polsce oprócz nas nie korzystał z farb tychproducentów na początku naszej działalności, zatem byliśmy chyba pionierami na tym polu. Przede wszystkim, stosujemy farby specjalistyczne. Zastosowanie innych wiąże się z ryzykiem, że po roku farba po prostu odpryśnie. Od samego początku istnienia firmy pracujemy na najlepszych materiałach lakierniczych (przeznaczonych specjalnie do lakierowania profili PVC) szwajcarskiej firmy FEYCO z jej austriacko-niemieckimi filiami FEYCOLOR. Używamy również lakierów firm LECHLER oraz PETER LACKE – w zależności od potrzeb i rodzaju zamawianej przez klienta usługi. W międzyczasie wypróbowywałem materiały lakiernicze innych producentów, niemniej najbardziej jestem zadowolony z efektu pracy tych trzech. Ponadto okres gwarancyjny stosowanych przez nas lakierów wynosi 5 lat, choć nie raz zdarzało się, że na życzenie klienta dawałem 10 lat gwarancji. Czy lakiery, które stosujecie, przeznaczone są do wszystkich systemów PVC, czy macie tu ograniczone pole manewru?Jedynym warunkiem, jaki musi spełniać profil przez nas lakierowany, to materiał, z którego został wyprodukowany, czyli musi być z PVC. Malujemy wszystkie profile, bez różnicy. A czym się różnią farby do systemów PVC od tych do aluminium?Aluminium malowane jest proszkowo. Jest to kolorowy proszek nanoszony elektrostatycznie. Następnie lakier jest utwardzany w piecu w około 200 stopniach przez kilkanaście minut. Po ostygnięciu jest gotowy do użycia. Natomiast lakierowanie profili PVC odbywa się farbami mokrymi. Lakier należy naprowadzić na profil, następnie odczekać 24 godziny, by móc wydać go klientowi po uprzednim zafoliowaniu. Ten proces trwa troszkę dłużej niż w przypadku profili aluminiowych. Tutaj nie można działać temperaturą, bo profil się nam po prostu rozpłynie. Profile PVC już przy 50 stopniach potrafią uzewnętrzniać swoje naprężenia i giąć się. Latem działamy w temperaturze pokojowej, natomiast zimą dogrzewamy suszarnię. To wystarczy na utwardzenie się lakieru.Bez wątpienia jest Pan zwolennikiem malowania – z racji prowadzonej firmy – natomiast jak Pan myśli, co się bardziej opłaca i co się cieszy większą popularnością – okleinowanie czy malowanie?Na ten temat można mówić dużo. Klient sam musi stwierdzić, czy bardziej mu odpowiada powierzchnia gładka, pastelowa z pewnymi odmianami, czy też coś zupełnie innego. My jesteśmy w stanie pomalować profil wzorami drewnopodobnymi. To jest wprawdzie droższe od okleiny, ale my jesteśmy pod tym względem bardziej elastyczni. Pomalujemy metr i kilometr. Natomiast, jeżeli profil jest nietypowy, to usługodawca okleinowania może go nie przyjąć, gdyż przestawianie maszyny na kawałek profilu jest czasem droższe od jego samego. Przy dużych zleceniach konkurencji czasowej nie ma. My jesteśmy lepsi w tym, że możemy pomalować środek, czyli wrąb okuciowy. Klient otwierając okno nie widzi białej smugi. Usługodawcy okleinowania nie znaleźli jeszcze żadnego rozwiązania w tym temacie. Czasami się trafiają takie zlecenia, że mamy profil oklejony z dwóch stron i trzeba dopasować malowanie środka do koloru okleiny.Wiadomo natomiast, że okleina ma większą wytrzymałość na uderzenia mechaniczne. Jest to dosyć gruba warstwa nałożona na profil. Lakier ma grubość ok. 40 mikronów (w zależności od koloru, jakim pokrywamy profil) i jest bardziej narażony na uszkodzenia. Aczkolwiek, żeby uszkodzić dobrze zrobioną powłokę lakierniczą, to trzeba się naprawdę bardzo postarać. Mieliśmy przypadek, że malowaliśmy profil z białego na biały, gdyż nasze farby są odporniejsze na ultrafiolet niż tworzywo profilu z dodatkami. W sali operacyjnej w Częstochowie założono nowe okna, które poszarzały od środka. Okazały się, że lampy bakteriobójcze w szpitalach emitują taką dawkę UV, że okna czernieją. Prosiliśmy o kontakt, gdyby coś się działo z polakierowanymi przez nas oknami, ale minęło już 10 lat, a my nie mieliśmy żadnej reklamacji.Jakie kolory są dominujące w Państwa ofercie i cieszą się największą popularnością u odbiorców?Przerobiłem już chyba całą paletę barw. Bardzo dużo zamówień mamy na kolory jasne i ciemne aluminium. Dzięki takiemu rozwiązaniu można sobie pozwolić na okno imitujące aluminium, które jest bardzo drogie. Oprócz tego, dość dużą popularnością cieszą się kolory takie jak: niebieski, szary, zielony i brązowy. Ogólnie rzecz ujmując, w ofercie mamy lakiery w ok. 200 odcieniach.Jakie firmy zaliczają się do grona odbiorców, klientów, i co robicie, żeby ich pozyskać?Pierwszym klientem była oczywiście firma KBE, dzisiejszy Profine Polska. Z nimi mamy podpisaną umowę. Oni dystrybuują przede wszystkim kolorowe profile. Pozostali dystrybutorzy nie mają z nami wprawdzie podpisanej umowy, ale albo sami przywożą do nas profile, albo kierują swoich odbiorców, żeby nawiązali z nami współpracę. W naszej bazie mamy ok. 350 klientów, którzy skorzystali z naszych usług. Niektórzy pojawiają się raz na rok, niektórzy co 2 lata, a większość odwiedza nas regularnie, co wskazuje na to, że są zadowoleni z efektów naszej pracy.Czy chciałby Pan coś dodać do swojej wypowiedzi?Życzyłbym sobie, żeby Polacy wykazywali się większą fantazją w związku z kolorami. Nie ukrywam, że w dobie globalnego kryzysu mamy zdecydowanie mniej zleceń. W moim przypadku – dopiero w tym roku. W zeszłym roku ten spadek nie był jeszcze aż tak odczuwalny, teraz trzeba się nieźle nagimnastykować.Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak życzyć Panu dobrej kondycji i podziękować za udzielenie wywiadu.
Red. Karolina TruszowskaOknonet.pl



