Reklama
Reklama

Budownictwo mieszkaniowe w dołku

20 listopada 2012 | Wyświetlenia: 430
2012 04 17 093935 2

Wzrost liczby oddawanych mieszkań jest efektem wzrostu produkcji sprzed dwóch lat. Jednak wyhamowanie nowych budów świadczy o złej sytuacji budownictwa mieszkaniowego – uważają eksperci rynku mieszkaniowego.

Dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich, Jacek Bielecki, podkreślił, że październikowy wzrost liczby oddawanych mieszkań jest efektem wzrostu produkcji sprzed dwóch lat, kiedy wielu deweloperów rozpoczęło nowe projekty. Jego zdaniem dane za sam październik, czy za 10 miesięcy, nie oddają jednak w pełni sytuacji. Zwrócił uwagę na wyhamowanie nowych budów. Według niego w trzecim kwartale jest to spadek o 35 proc: Dopiero te dane pokazują rzeczywisty stan budownictwa mieszkaniowego.

GUS podał w poniedziałek, że w październiku liczba oddanych do użytku mieszkań wzrosła o 2,6 proc. rok do roku, natomiast liczba pozwoleń na budowę mieszkań spadła o 10,8 proc. rdr, a liczba rozpoczętych budów mieszkań spadła o 23,6 proc. rok do roku. 

Według wstępnych danych GUS, w okresie styczeń-październik 2012 roku oddano do użytkowania 119 tys. 171 mieszkań, tj. o 18,0 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2011 r. W okresie dziesięciu miesięcy br. wydano pozwolenia na budowę 141 tys. 378 mieszkań, tj. o 9,5 proc. mniej niż w analogicznym okresie ub. roku. Zmniejszyła się również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto – do 127 002, tj. o 10,4 proc. Ekspert ds. budownictwa w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową, Marcin Peterlik, zwrócił uwagę na to, że dane GUS pokazują spadek liczby rozpoczynanych nowych budów zarówno w budownictwie indywidualnym, jak zorganizowanym. Najnowsze dane GUS potwierdzają, że budownictwo mieszkaniowe znalazło się w dołku. Ponadto wskaźniki wyprzedzające, do których należą: liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto i na realizację których wydano pozwolenia – wyraźnie niższa niż w tym samym okresie roku ubiegłego, pokazują, że nie ma co oczekiwać szybkiej poprawy sytuacji – powiedział PAP Peterlik. Dodał, że ma to związek z pogorszeniem sytuacji makroekonomicznej i z osłabieniem popytu na rynku mieszkaniowym, co objawia się m.in. spadkiem cen mieszkań. Zdaniem prezesa firmy doradczej CEE Property Group Pawła Grząbki, dane GUS pokazują niewielki wzrost udziału budownictwa indywidualnego w porównaniu z mieszkaniami deweloperskimi, co potwierdza zmniejszającą się aktywność spółek deweloperskich. Zwrócił też uwagę na utrzymująca się spadkową tendencję liczby wydanych pozwoleń na budowę oraz liczby mieszkań, których budowa się rozpoczęła: To efekt dekoniunktury na rynku deweloperskim oraz wstrzemięźliwości banków w finansowaniu małych i średnich firm deweloperskich.

Cały czas niezmiennie maleje liczba mieszkań, których budowę w ciągu ostatnich 12 miesięcy rozpoczęto. W październiku spadła do 147,5 tys., czyli do poziomu oglądanego ostatnio w marcu 2010 roku. GUS zwraca uwagę duży spadek w ujęciu rocznym, przekraczający 7,7 proc. Jest to wartość porównywalna z tymi oglądanymi ostatnio w trakcie załamania rynku budownictwa mieszkaniowego z 2009 roku. Deweloperzy rozpoczęli budowę blisko 62 tys. lokali, czyli niemal tyle samo co w tym samym okresie roku ubiegłego, bo różnica wynosi dokładnie 1 proc. Za ogólny spadek liczby rozpoczynanych inwestycji odpowiadają więc głównie inwestorzy indywidualni, którzy rok do roku zanotowali spadek o 9,6 proc., czyli o prawie 8,6 tys. 

Wyjątkowo mała aktywność utrzymuje się pod względem liczby wydawanych pozwoleń na budowę mieszkań i domów. W sumie w ostatnich 12 miesiącach wydano ich 169,3 tys., o 7,8 proc. mniej niż przed rokiem. To najmniej od początku 2008 roku. Wynika to przede wszystkim z postawy inwestorów indywidualnych, którzy w skali roku wystarali się o blisko 8,3 tys. pozwoleń mniej, co oznacza spadek o 8,5 proc. Aktywność deweloperów na tym polu również była znacznie mniejsza. Uzyskali oni o ponad 5 tys., czyli 6,3 proc. mniej pozwoleń niż rok wcześniej.

źródło: PAP/GUS

Reklama