Reklama
Reklama

Branża na Liście 500 Polityki

18 maja 2012 | Wyświetlenia: 556
120516 01
fot. Polityka |

Tygodnik ,,Polityka” opublikował 19 ranking największych polskich firm. Tegoroczna lista uszeregowana została według przychodów ze sprzedaży przedsiębiorstw lub całych grup kapitałowych na podstawie informacji przedstawionych przez zarządy lub publikowanych na giełdzie.

58 (-2). Grupa Saint-Gobain w Polsce, Warszawa (4 074 000 000 zł)79 (+13). Grupa Anwil SA, Włocławek (3 388 133 000 zł)181 (+9). Grupa Kęty SA, Kęty (1 505 208 000 zł)219 (-15). Grupa Fakro, Nowy Sącz (1 120 000 000 zł)241 (+2). Grupa Selena FM SA, Wrocław (1 048 345 000 zł)366 (+29). Rehau Sp. z o.o., Baranowo (553 351 000 zł)461 (-24). Grupa Roto, Lubartów (419 519 000 zł)480 (+6). Drutex SA, Bytów (390 340 000 zł)486 (-23). GK Mercor SA, Gdańsk (383 839 000 zł)Obecność, a tym bardziej awans w tak prestiżowym rankingu, jakim jest Lista 500 tygodnika Polityka, stanowi dla nas ogromną nobilitację. Kolejne sukcesy naszej firmy mobilizują do dalszego działania, a przede wszystkim strategicznych inwestycji w zakresie innowacyjności produktowej oraz rozwoju firmy. Tylko w ciągu kilku miesięcy roku 2012 skoncentrowaliśmy się na istotnym wzmocnieniu potencjału przedsiębiorstwa. Zakupiliśmy kolejne tereny pod rozbudowę zdolności produkcyjnych, kolejne maszyny i urządzenia do produkcji, powiększyliśmy flotę transportową, ale również wprowadziliśmy na rynek okna nowej generacji. Jestem przekonany, że dzięki naszemu zaangażowaniu i wierze w sukces, rok 2012 zakończymy z kolejnymi rekordami – powiedział Leszek Gierszewski, Prezes Drutex S.A. Informacje o kapitale, jakim operują polscy przedsiębiorcy, na stałe już wpisały się w charakter współczesnego przekazu medialnego. Rankingi były, są i będą. Lista 500 Polityki zapewne rejestruje przemiany zachodzące w polskiej polityce, jednak tego rodzaju przekaz warto wykorzystać także jako pretekst do pisania artykułów zawierających w sobie elementy ekonomicznej edukacji. Dlaczego należy zwrócić na to uwagę? Ponieważ ciągle jeszcze  na łamach prasy więcej jest rankingów niż tekstów, w których możemy przeczytać o pozytywnej roli, jaką polscy przedsiębiorcy odgrywają w rozwoju gospodarczym naszego kraju. Może między innymi dlatego w  Polsce jest tak dużo negatywnych stereotypów na temat przedsiębiorców, a tak mało wiedzy na temat przedsiębiorczości. Śledzący prasowe doniesienia czytelnik zyskałby na pewno więcej z przeglądania rankingów dotyczących przedsiębiorców i ich firm, gdyby owym rankingom  towarzyszyły teksty informujące o tym, że kapitał, którym obracają przedsiębiorcy, przeznaczany jest na inwestycje, dzięki czemu powstają nowe miejsca pracy. Czytelnik mógłby się na przykład dowiedzieć, że tylko inwestowanie w najnowsze technologie daje szansę na konkurowanie na rynkach polskich i zagranicznych z firmami globalnymi oraz wielkimi zagranicznymi korporacjami. Czytelnik zyskałby na lekturze tekstu, gdyby przeczytał, że to właśnie polscy przedsiębiorcy przyczyniają się do wzrostu PKB,  który im jest wyższy, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, tym wyższe jest średnie wynagrodzenie. Wszyscy chcemy zarabiać tyle, ile zarabia się na zachodzie Europy, ale nadal nie rozumiemy, że źródło upragnionego przez nas cudu gospodarczego tkwi w zmianie sposobu myślenia, często nadal socjalistycznego. My, Polacy, musimy wreszcie nauczyć się postrzegania własnych korzyści przez pryzmat interesu wspólnoty ekonomicznej, którą przecież jest każde państwo. Należy zatem tworzyć dobry klimat dla rozwoju przedsiębiorczości. Im większym kapitałem będą dysponować przedsiębiorcy, tym więcej i my będziemy zarabiać. Informacje, które ograniczają się wyłącznie do podawania danych finansowych, lokujących poszczególnych przedsiębiorców na rankingowych listach, sprzyjają antagonizowaniu społeczeństwa i tworzeniu klimatu destrukcji. Efekt jest taki, że zamiast zespołowo budować państwową, ekonomiczną wspólnotę, budujemy indywidualną strategię przetrwania. A przecież działając wspólnie, możemy osiągnąć więcej. Rankingom powinny towarzyszyć teksty o  rodzimych,  innowacyjnych firmach z polskim kapitałem, które tak jak Fakro osiągnęły sukces na rynku globalnym. Czytelnik wiedziałby wówczas, że to właśnie takie przedsiębiorstwa tworzą wysoko specjalistyczne miejsca pracy dla młodych wykształconych ludzi, którzy zawodowe pasje i ambicje mogą realizować we własnym kraju. Dodajmy, że rozwój takich firm jak Fakro, powoduje, że wytwarzane produkty i usługi „sprzedawane” są na zewnątrz, poza kraj czy region. Tym sposobem do naszego kraju napływają pieniądze. We naszej wspólnocie ekonomicznej pojawia się kapitał i w ten sposób powstają możliwości i warunki dla tworzenia się biznesu wtórnego, czyli firm o zasięgu lokalnym. Biznes wtórny obraca zgromadzonym we wspólnocie ekonomicznej kapitałem, oferuje produkty i usługi lokalnie, a przy tym tworzy kolejne miejsca pracy. Gospodarka może się rozwijać, a to zapewnia dobry poziom życia i wysokie wynagrodzenia w kraju.Przy okazji rankingów, warto również pisać o tym, że obecnie Polska jest krajem, który posiada wiele specjalności eksportowych, tzn. produktów czy usług, których jakość i innowacyjność została uznana przez zagranicznych konsumentów. Szczególnym uznaniem zagranicznych odbiorców cieszy się przecież stolarka drewniana. Spektakularny sukces odnotowała branża okien dachowych. To w Polsce powstaje dziś 40 proc. światowej produkcji, a nasz kraj jest największym eksporterem okien dachowych w Europie. Polscy producenci uchodzą dziś za najlepszych specjalistów w tej dziedzinie. Należy przy tym podkreślić, że czynnikiem decydującym o wyborze polskich produktów nie jest ich niższa cena, ale coraz powszechniejsze przekonanie o ich najwyższej jakości, trwałości i wysokich zaletach użytkowym.

Zagraniczny sukces polskich firm buduje sukces polskiej gospodarki, zwłaszcza w obrębie Unii Europejskiej. My, Polacy, nie uświadamiamy sobie, że Unia  jest przede wszystkim wspólnotą  polityczno-administracyjną, natomiast gospodarki poszczególnych krajów rozwijają się samodzielnie. Miarą ich efektywności jest wielkość Produktu Krajowego Brutto w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Jeśli PKB rośnie, to znaczy, że dany kraj wytwarza coraz więcej dóbr i usług,  w konsekwencji przybywa również miejsc pracy, a poziom życia mieszkańców staje się coraz wyższy. Jeśli więc w Polsce będą tworzone dobre warunki dla rozwoju rodzimych firm o globalnym zasięgu, a tym samym dla „wytwarzania PKB” to będzie można osiągnąć trwały rozwój gospodarczy kraju. Podstawą budowania bogactwa jest świadomość ekonomiczna obywateli, budowana w oparciu o wiedzę na temat mechanizmów gospodarki wolnorynkowej. Właśnie dlatego Ryszard Florek powołał Fundację „Pomyśl o przyszłości”, która propaguje wśród polskiego społeczeństwa ekonomiczna wiedzę i podejmuje próbę zdiagnozowania czynników mających wpływ na wysokość naszych wynagrodzeń. Na stronie internetowej fundacji znajduje się przygotowane w oparciu o dane statystyczne opracowanie, będące próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego w Polsce zarabiamy czterokrotnie mniej w porównaniu z mieszkańcami Krajów Europy Zachodnie, choć jesteśmy obywatelami tej samej Unii Europejskiej – wypowiada się Janusz Komurkiewicz, Dyrektor Marketingu Fakro Polska.

Reklama