Adrianna Kiełbiowska na temat salonu Able oraz rynku drzwi

Zainteresowany? Poproś o ofertę!

Adrianna Kiełbiowska

fot. Able

Adrianna Kiełbiowska


Able

fot. Able

Able

Pani Adrianna Kiełbiowska to były dyr. handlowy w firmie SAPELI, a obecnie właściciel salonu drzwi Able w Chorzowie. Postanowiliśmy zapytać Panią Adę o to, jak funkcjonuje firma oraz jak ocenia dzisiejszy rynek drzwi.

Od jakiegoś czasu prowadzi Pani salon drzwi Able? Pisaliśmy o tym w wywiadzie.  Co przez ten czas udało się osiągnąć?


Firma oferuje swoje usługi od listopada 2009, okres ten poprzedzało półroczne przygotowanie się do prowadzenia tej działalności. Mimo dziesięcioletniego doświadczenia w branży powstał solidny biznesplan, pozbawiony jakiejkolwiek improwizacji, a później praca, praca, praca… Okres ten upłynął przede wszystkim na budowaniu marki. Z prawdziwą przyjemnością słucham Pani, która już zrealizowała swoje zamówienie, powróciła ze swoją przyjaciółką, aby zamawiać drzwi „ABLE”,  bo, jak mówi, jest zadowolona i z produktu, i z naszych usług. Albo Pan, który przyprowadza sąsiada – to nasze największe osiągnięcie!

Okazuje się, że mimo dużej konkurencji na rynku, solidna i rzetelna praca opłaca się, dzięki czemu często trafiają do nas tzw. klienci z „polecenia”. Nie ustajemy także w wysiłkach celem pozyskania nowego klienta. Nasza strona www.salon-drzwi.com.pl z miesiąca na miesiąc notuje coraz lepsze wyniki – doceniamy potęgę internetu. Klienci zwykle raz w życiu decydują się na zakup drzwi, więc często trzeba ich przeprowadzić „za rękę”. Należy opowiedzieć o produkcie, jego możliwościach i funkcjonalności, aby wybrał to, co dla niego najlepsze, a do tego mieszcząc się w jego budżecie. Myślę, że potrafimy to robić, przy tym sprawia nam to satysfakcję – a to już dużo.

Powstał nasz własny, autorski przewodnik po drzwiach. Wiemy, że przy pierwszym spotkaniu z klientem w naszym salonie warto na koniec wręczyć mu ulotkę ze „ściągą”. Mamy też świadomość, że markę Able budujemy na marce oferowanych producentów. Okazuje się, że wybór produktów dokonany ponad dwa lata temu był trafny. Klikając tutaj można odnaleźć aktualną ofertę ABLE.

Jak ocenia Pani aktualny rynek drzwi?

Cóż,  jak wszyscy wokół głoszą, mamy kryzys. Uważam, że ważne informacje rynkowe oraz dogłębne analizy sektora budowlanego są użyteczne, ale najważniejszym narzędziem wsparcia firmy w trudnym okresie koniunktury jesteśmy my sami. Staramy się, aby uszczknąć z tortu jak największy kawałek. Najbardziej niepokojące jest to, że duże firmy chcą realizować małe kontrakty. W zeszłym tygodniu, na małej inwestycji, ze zdziwieniem natknęłam się na przedstawiciela producenta, który chyłkiem zbiegając po schodach próbował uniknąć spotkania ze mną. Dlaczego? A właśnie, bo nasi – podkreślam, że tylko niektórzy – dostawcy zamiast szkolić swe APS-y i wspierać ich w realizacji sprzedaży, zaczęli zajmować się detalem. Dziwi mnie taka krótkowzroczność. Myślę, że wszyscy potrzebują przeanalizowania globalnego porządku i nowej strategii, bo jeśli dostawcy w takich sytuacjach stają się naszą konkurencją, to nie jest dobrze.  

Jakie, Pani zdaniem, panują obecnie trendy w drzwiach? Co sprzedaje się najlepiej?

Dużo bardzo fajnych rozwiązań zaproponowali nam producenci w tym roku, zarówno co do technologii (Porta drzwi garderobiane OMEGA, drzwi bezfelcowe), jak i pokrycia (hit powierzchnia silkstone produkcji Pol-skone). Niewątpliwie w sprzedaży królują wciąż kolekcje z wąskimi szybami – bez ramki przyszybowej, a więc kolekcja SEMPRE od Pol-skone, Porta – kolekcja KONCEPT i VERTE, Invado – kolekcja DOMINO. Zabudowa metalowej futryny firmy Sapeli nadal cieszy się dużym zainteresowaniem i zadowoleniem naszych klientów. Obecnie coraz częściej obserwujemy powrót do stonowanych odcieni naturalnych i drzwi w stylu retro.
Klikając tutaj można odnaleźć aktualną ofertę ABLE.

Czy zdradzi nam Pani plany na najbliższą przyszłość?

Mamy ambicję współpracować z większą liczbą architektów. Przedsięwzięcie, które organizowaliśmy w zeszłym roku pod szyldem „Spotkanie Architektów ABLE 2010”, co prawda udało się znakomicie, lecz liczba przybyłych gości na imprezę była niesatysfakcjonująca. Z trzystu imiennych zaproszeń zaszczyciło nas swoją obecnością stosunkowo niewielu. Dzisiaj owocnie współpracujemy z kilkoma z nich. Następne spotkanie planujemy po BUDMIE 2012, aby przedstawić nowe trendy w stolarce. W trzecim kwartale 2012 roku planujemy także otwarcie kolejnego salonu sprzedaży.
Zainteresowany? Poproś o ofertę!