Reklama
Wyświetlenia 3835
4 maja 2026

Rynek stolarki w transformacji – rozmowa ze Stolbud

zarzad
fot. Stolbud | Od lewej: Członek Zarządu Kacper Gruszczyński, Członek Zarządu Marek Kawecki, Prezes Marek Gruszczyński

W dynamicznie zmieniającym się rynku stolarki coraz większego znaczenia nabierają nie tylko same produkty, ale przede wszystkim doświadczenie, jakość procesów oraz długofalowe podejście do współpracy z inwestorami i partnerami. O tym, jak wygląda rozwój firmy w praktyce, jakie czynniki decydują o sukcesie w branży oraz w jakim kierunku zmierza rynek, rozmawiamy z Markiem Kaweckim, Członkiem Zarządu Stolbud sp. z o.o.

Czlonkowie Zarzadu

W wywiadzie poruszamy zarówno kwestie strategiczne, jak i operacyjne – od kluczowych momentów w historii firmy, przez zmieniające się oczekiwania klientów, aż po wyzwania i perspektywy rozwoju branży w najbliższych latach.

Czy w historii firmy był moment przełomowy, który zadecydował o jej obecnym kierunku rozwoju?

Marek Kawecki: W przypadku naszej firmy trudno wskazać jeden konkretny moment przełomowy – to był raczej proces, który rozwijaliśmy na bazie wcześniejszych doświadczeń. Marka Stolbud funkcjonuje na rynku od blisko 60 lat, natomiast po przejęciu przez obecnych właścicieli przeszła wyraźną transformację – zarówno pod względem oferty, jak i sposobu działania.

Z perspektywy ostatnich lat istotnym punktem zwrotnym było świadome skupienie się na stolarce aluminiowej oraz bardziej wymagających, indywidualnych projektach. Rynek wyraźnie zmierzał w kierunku dużych przeszkleń, nowoczesnej architektury i rozwiązań dopasowanych do konkretnych inwestycji, a nie produktów katalogowych.

Podjęliśmy decyzję, aby rozwijać się właśnie w tym kierunku – inwestować w technologię, produkcję oraz budować zespół, który rozumie projekt, a nie tylko produkt. W tym momencie Stolbud zaczął być postrzegany jako partner w realizacji inwestycji, a nie wyłącznie producent.

Co z dzisiejszej perspektywy uznają Państwo za kluczowe czynniki sukcesu firmy?

Marek Kawecki: Z perspektywy czasu trudno wskazać jeden czynnik, bo sukces w tej branży jest zawsze efektem połączenia kilku elementów. Kluczową rolę odgrywają przede wszystkim ludzie i podejście do realizacji projektu. Nawet najlepszy produkt i technologia nie wystarczą bez zespołu, który rozumie proces inwestycyjny, potrafi doradzić i przewidzieć potencjalne wyzwania. W naszej branży bardzo wiele dzieje się na etapie uzgodnień, detali i montażu – i to właśnie tam doświadczenie zespołu ma największe znaczenie.

Realizacja STOLBUD 1

Realizacja STOLBUD

Istotnym elementem są również relacje – zarówno z klientami, jak i partnerami. Duża część naszych realizacji opiera się na rekomendacjach, co pokazuje, jak ważne są zaufanie i długofalowa współpraca. Duże znaczenie ma dla nas także kompleksowość. Jako producent mamy pełną kontrolę nad całym procesem – od doradztwa, przez produkcję, aż po montaż i serwis. Dzięki temu jesteśmy w stanie realnie odpowiadać za finalny efekt.

Produkt i technologia są dziś fundamentem, ale tym, co realnie nas wyróżnia, jest sposób, w jaki łączymy wszystkie te elementy w spójny i odpowiedzialny proces.

Jakie produkty stanowią dziś trzon Waszej oferty i co je wyróżnia?

Marek Kawecki: Trzon naszej oferty stanowi dziś przede wszystkim stolarka aluminiowa – w szczególności rozwiązania dedykowane nowoczesnej architekturze i projektom indywidualnym. Mówimy tu przede wszystkim o dużych przeszkleniach, systemach przesuwnych oraz konstrukcjach, które wymagają precyzyjnego dopasowania do bryły budynku i założeń projektowych. Coraz częściej są to realizacje, w których stolarka nie jest dodatkiem, ale jednym z kluczowych elementów budujących charakter całej inwestycji.

Ważnym obszarem są również konstrukcje bardziej złożone, jak fasady czy rozwiązania niestandardowe, które wymagają indywidualnego podejścia zarówno na etapie projektu, jak i wykonania. Uzupełnieniem oferty są drzwi wejściowe oraz rozwiązania zintegrowane z systemami smart home, które odpowiadają na rosnące wymagania inwestorów w zakresie komfortu i bezpieczeństwa. Dziś nasza oferta nie opiera się wyłącznie na produktach jako takich, ale na kompleksowym podejściu do stolarki w projekcie od doradztwa, przez produkcję, aż po montaż.

Nasze rozwiązania wyróżnia przede wszystkim sposób podejścia do projektu, a nie sam produkt. Każdą realizację traktujemy indywidualnie, zaczynając od analizy projektu, przez dobór odpowiednich rozwiązań, aż po montaż. W praktyce oznacza to, że nie pracujemy na schematach, tylko dopasowujemy stolarkę do konkretnej bryły, funkcji budynku i oczekiwań inwestora.

Drugim istotnym elementem jest jakość wykonania i powtarzalność procesu. Mamy pełną kontrolę nad produkcją i montażem, dzięki czemu jesteśmy w stanie utrzymać wysoki standard realizacji niezależnie od stopnia skomplikowania projektu. Dużą rolę odgrywa również technologia, ale traktujemy ją jako narzędzie, a nie cel sam w sobie. Kluczowe jest to, jak te rozwiązania są zastosowane w praktyce, czy rzeczywiście poprawiają komfort użytkowania, estetykę oraz trwałość inwestycji.

Naszym wyróżnikiem jest więc połączenie tych trzech elementów: indywidualnego podejścia, kontroli nad jakością i świadomego wykorzystania technologii zawsze w kontekście konkretnego projektu.

Jak zmieniały się oczekiwania klientów w ostatnich latach?

Marek Kawecki: W ostatnich latach oczekiwania klientów bardzo wyraźnie się zmieniły – przede wszystkim odbiorcy stali się bardziej świadomi i wymagający. Jeszcze kilka lat temu głównym kryterium była cena i podstawowe parametry techniczne. Dziś inwestorzy dużo większą wagę przykładają do estetyki, detalu i dopasowania stolarki do całej architektury budynku. Okna i przeszklenia przestały być elementem funkcjonalnym, a stały się integralną częścią projektu.

Drugą istotną zmianą jest rosnące zainteresowanie dużymi przeszkleniami i rozwiązaniami niestandardowymi. Coraz więcej realizacji wymaga indywidualnego podejścia, zarówno na etapie projektu, jak i wykonania. Klienci oczekują też większego wsparcia po stronie wykonawcy nie tylko produktu, ale także doradztwa, przewidywania i prowadzenia przez cały proces. To oznacza, że rola firmy, takiej jak nasza, przesuwa się z dostawcy w stronę partnera inwestycji.

Realizacja STOLBUD 2

Realizacja STOLBUD

Widzimy również rosnące znaczenie takich aspektów jak komfort użytkowania, energooszczędność i integracja z systemami smart home, ale kluczowe jest to, że dziś klient patrzy na inwestycję całościowo, a nie tylko przez pryzmat pojedynczego produktu.

Jak wygląda Wasz model współpracy z dostawcami i partnerami technologicznymi?

Marek Kawecki: Współpracujemy ze sprawdzonymi dostawcami i partnerami technologicznymi, ale kluczowe jest dla nas to, że to my odpowiadamy za finalne rozwiązanie i jego jakość. Nasz model opiera się na długofalowych relacjach i pracy na rozwiązaniach, które dobrze znamy i które są przewidywalne w realizacji. Dzięki temu możemy skupić się nie na samym doborze komponentów, ale na ich właściwym zastosowaniu w konkretnym projekcie.

Bardzo ważne jest dla nas również to, że nie działamy schematycznie. Nawet przy sprawdzonych rozwiązaniach każda realizacja wymaga indywidualnego podejścia innego dopasowania detali, technologii czy sposobu montażu. Z perspektywy klienta oznacza to jedno – niezależnie od tego, jakie rozwiązania są wykorzystywane „w tle”, odpowiedzialność bierze jedna firma. I to jest dla nas kluczowe.

Jak bardzo ważne są długofalowe relacje biznesowe w tej branży?

Marek Kawecki: Długofalowe relacje w naszej branży mają bardzo duże znaczenie i w praktyce często decydują o jakości realizacji. Proces inwestycyjny jest złożony i rozciągnięty w czasie, dlatego współpraca oparta na zaufaniu i wcześniejszych doświadczeniach pozwala uniknąć wielu problemów na etapie projektu, produkcji czy montażu. Dotyczy to zarówno relacji z klientami, jak i z architektami czy wykonawcami. W naszym przypadku duża część realizacji to efekt rekomendacji lub powracających klientów. To pokazuje, że inwestorzy szukają dziś nie tylko produktu, ale przede wszystkim partnera, który rozumie proces i potrafi go poprowadzić.

Długofalowe relacje przekładają się również na większą przewidywalność, co w tej branży ma ogromne znaczenie. W przypadku bardziej wymagających projektów kluczowe jest, aby wszystkie strony dobrze się rozumiały i miały wspólne podejście do jakości oraz detalu. Dlatego traktujemy relacje nie jako element „dodatkowy”, lecz jako jeden z fundamentów naszego działania.

Do kogo kierujecie swoją ofertę – klienci indywidualni, deweloperzy czy inwestorzy?

Marek Kawecki: Naszą ofertę kierujemy zarówno do klientów indywidualnych, inwestorów, jak i architektów. Kluczowe jest dla nas nie tyle, „kto” jest odbiorcą, ile charakter samej inwestycji. Najwięcej realizacji wykonujemy dla klientów indywidualnych budujących domy jednorodzinne, często w oparciu o projekty indywidualne lub nowoczesne projekty katalogowe. To właśnie w tym segmencie obserwujemy największe zapotrzebowanie na duże przeszklenia, rozwiązania niestandardowe oraz indywidualne podejście.

Istotną częścią naszej pracy jest również współpraca z architektami – szczególnie przy projektach, w których stolarka odgrywa ważną rolę w odbiorze całej bryły. Na tym etapie kluczowe jest dobre dopasowanie rozwiązań do założeń projektowych i wspólne wypracowanie detali. Równolegle realizujemy także inwestycje dla partnerów biznesowych i deweloperów, gdzie duże znaczenie ma organizacja procesu i powtarzalność jakości. Niezależnie od typu klienta, wspólnym mianownikiem jest oczekiwanie jakości, precyzji i odpowiedzialności za cały zakres prac. I to właśnie do takich inwestycji kierujemy naszą ofertę.

Jakie segmenty rynku rozwijają się dziś najszybciej?

Marek Kawecki: Obecnie najszybciej rozwijają się segmenty związane z nowoczesnym budownictwem jednorodzinnym oraz projektami indywidualnymi, gdzie duże znaczenie odgrywają przeszklenia i otwarcie przestrzeni na otoczenie. Coraz więcej inwestorów decyduje się na rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu były traktowane jako niestandardowe duże formaty, narożne przeszklenia czy konstrukcje o bardziej wymagającej geometrii. To naturalnie przesuwa rynek w stronę stolarki aluminiowej i bardziej zaawansowanych realizacji.

Dynamicznie rozwija się również segment inwestorów świadomych, dla których kluczowe są nie tylko parametry techniczne, ale też estetyka, detal i spójność z projektem architektonicznym. To właśnie w tym obszarze widać największy wzrost oczekiwań i gotowość do inwestowania w bardziej dopracowane rozwiązania.

Realizacja STOLBUD 3

Realizacja STOLBUD

Widzimy też rosnące znaczenie współpracy z architektami oraz projektów, w których stolarka jest integralną częścią koncepcji, a nie tylko elementem uzupełniającym. Krótko mówiąc, rynek wyraźnie przesuwa się w stronę jakości, indywidualizacji i bardziej wymagających realizacji.

Czy macie doświadczenia z rynkami zagranicznymi i co – z Waszej perspektywy – najbardziej odróżnia je od rynku polskiego?

Marek Kawecki: Realizujemy również projekty poza Polską, natomiast głównym rynkiem naszej działalności pozostaje rynek krajowy. Jeśli chodzi o różnice, to przede wszystkim widać je w podejściu do procesu inwestycyjnego. Na wielu rynkach zagranicznych większy nacisk kładzie się na precyzyjne planowanie, dokumentację i koordynację na etapie projektu, co przekłada się na większą przewidywalność realizacji.

Z drugiej strony, w Polsce w ostatnich latach bardzo szybko rośnie świadomość inwestorów i poziom projektów – szczególnie w segmencie nowoczesnych domów jednorodzinnych. Coraz częściej są to realizacje na bardzo wysokim poziomie, zarówno pod względem architektury, jak i zastosowanych rozwiązań. Z naszej perspektywy kluczowe jest to, że niezależnie od rynku, najważniejsze pozostają te same elementy: dokładność, dobre przygotowanie projektu i jakość wykonania.

Jak oceniacie zeszły rok – pod kątem sprzedaży, inwestycji i sytuacji rynkowej?

Marek Kawecki: Poprzedni rok był dla naszej branży wymagający, ale jednocześnie bardzo weryfikujący zarówno pod kątem rynku, jak i podejścia firm do realizacji. Z jednej strony widoczna była większa ostrożność inwestorów i wydłużenie procesów decyzyjnych, co przełożyło się na bardziej selektywne podejście do nowych projektów. Z drugiej strony, projekty, które były realizowane, charakteryzowały się wyższymi wymaganiami zarówno pod względem jakości, jak i dopracowania detali.

Z naszej perspektywy był to dobry rok, szczególnie pod kątem realizacji bardziej zaawansowanych projektów. Skupienie się na jakości i indywidualnym podejściu pozwoliło nam utrzymać stabilny poziom sprzedaży i rozwijać się w obszarze bardziej wymagających inwestycji. Kontynuowaliśmy również inwestycje w rozwój technologiczny i organizacyjny, co przekłada się na większą efektywność i lepszą kontrolę nad realizacjami.

Podsumowując: był to rok, który pokazał, że rynek coraz wyraźniej dzieli się na projekty przypadkowe i przemyślane. I to właśnie w tym drugim segmencie widzimy swoją największą przestrzeń do dalszego rozwoju.

Jakie były największe wyzwania dla branży w ostatnim czasie?

Marek Kawecki: W ostatnim czasie największym wyzwaniem dla branży była przede wszystkim duża zmienność rynku i niepewność inwestycyjna. Widzimy wyraźnie, że procesy decyzyjne po stronie klientów wydłużyły się, a same inwestycje są bardziej przemyślane i analizowane na wielu poziomach od kosztów, przez rozwiązania techniczne, aż po etap realizacji. To wymaga od firm większej elastyczności i lepszego przygotowania na etapie ofertowania i doradztwa.

Drugim istotnym wyzwaniem jest rosnący poziom skomplikowania projektów. Nowoczesna architektura, duże przeszklenia i niestandardowe rozwiązania wymagają znacznie większej precyzji zarówno w produkcji, jak i montażu. To powoduje, że błędy są bardziej kosztowne, a odpowiedzialność po stronie wykonawcy znacznie większa.

Nie bez znaczenia są również kwestie organizacyjne, dostępność ekip montażowych, koordynacja na budowie czy utrzymanie jakości przy rosnących wymaganiach rynku. Z naszej perspektywy te wyzwania mają jednak też pozytywny aspekt – rynek w naturalny sposób weryfikuje firmy i premiuje te, które są przygotowane procesowo, technologicznie i organizacyjnie do realizacji bardziej wymagających inwestycji.

Jakie są Wasze najważniejsze cele na ten rok?

Marek Kawecki: Nasze cele skupiają się przede wszystkim na dalszym rozwoju w segmencie bardziej wymagających, indywidualnych realizacji. Chcemy jeszcze mocniej wzmacniać kompetencje w obszarze projektów, w których stolarka odgrywa kluczową rolę w architekturze – zarówno pod względem estetyki, jak i technologii. To oznacza dalsze inwestycje w jakość wykonania, organizację procesu oraz rozwój zespołu.

Kolejnym krokiem w tym kierunku jest rozwój segmentu premium, który naturalnie wynika z rosnących oczekiwań rynku i coraz bardziej wymagających projektów, przy których pracujemy. W takich realizacjach kluczowe znaczenie ma nie tylko funkcjonalność, ale również dbałość o detale, precyzja wykonania i pełna spójność z założeniami architektonicznymi.

Odpowiedzią na ten kierunek jest rozwój marki NOMO, którą traktujemy jako wyspecjalizowaną linię dedykowaną najbardziej wymagającym inwestycjom. W ramach NOMO skupiamy się na projektach, w których kluczowe są ponadstandardowe rozwiązania, indywidualne podejście do detalu oraz jeszcze wyższy poziom personalizacji – zarówno pod względem formy, jak i zastosowanych technologii. To także przestrzeń do realizacji bardziej zaawansowanych koncepcji architektonicznych, gdzie stolarka staje się integralnym elementem projektu, a nie tylko jego uzupełnieniem. Więcej o tym podejściu i samej marce można znaleźć na stronie: www.nomoview.pl.

Równolegle skupiamy się na dalszym doskonaleniu procesu realizacji, tak aby przy rosnącej skali i złożoności projektów utrzymać najwyższą jakość i przewidywalność na każdym etapie.

Jak widzicie przyszłość branży stolarki w Polsce w perspektywie 5–10 lat?

Marek Kawecki: W perspektywie najbliższych 5–10 lat branża stolarki w Polsce będzie się dalej rozwijać w kierunku większej specjalizacji, jakości i indywidualizacji rozwiązań. Wyraźnie widać, że rola stolarki w projektach rośnie — przestaje być elementem czysto technicznym, a staje się jednym z kluczowych komponentów architektury. To oznacza większe znaczenie detalu, proporcji i dopasowania do całej bryły budynku. Będzie również rosnąć udział realizacji opartych na dużych przeszkleniach i rozwiązaniach niestandardowych, co naturalnie zwiększa wymagania zarówno po stronie produkcji, jak i montażu. To z kolei będzie sprzyjało firmom, które mają doświadczenie i dobrze poukładane procesy.

Spodziewamy się też dalszego wzrostu znaczenia świadomego inwestora, który oczekuje nie tylko produktu, ale kompleksowego podejścia — doradztwa, przewidywalności i odpowiedzialności za cały zakres realizacji. Odpowiedzią na te potrzeby jest m.in. rozwój naszej marki NOMO, w ramach której skupiamy się na najbardziej wymagających projektach, gdzie kluczowe są detal, personalizacja i ścisła współpraca z inwestorem oraz architektem.

Z drugiej strony rynek będzie się coraz wyraźniej dzielił na firmy realizujące proste, powtarzalne projekty oraz te, które specjalizują się w bardziej wymagających inwestycjach. I to właśnie ten drugi segment będzie się rozwijał najszybciej. Krótko mówiąc, przyszłość branży to mniej przypadkowości, a więcej jakości, specjalizacji i świadomych decyzji inwestycyjnych.

Co najbardziej napędza Was dziś do dalszego rozwoju?

Marek Kawecki: Najbardziej napędza nas dziś rozwój projektów i poziom inwestycji, przy których mamy okazję pracować. Widzimy, że rynek się zmienia i realizacje są coraz bardziej wymagające, a inwestorzy coraz bardziej świadomi. To naturalnie podnosi poprzeczkę i wymusza ciągłe doskonalenie zarówno w obszarze technologii, jak i organizacji całego procesu. Dużą motywacją jest dla nas również możliwość pracy przy projektach, w których stolarka ma realny wpływ na odbiór architektury. To zupełnie inny poziom odpowiedzialności, ale też satysfakcji z efektu. Nie bez znaczenia są również rozwój zespołu i budowanie kompetencji wewnątrz firmy. W tej branży doświadczenie i wiedza mają ogromną wartość, dlatego traktujemy to jako jeden z kluczowych elementów dalszego rozwoju.

Krótko mówiąc, napędza nas rynek, który dojrzewa oraz projekty, które wymagają coraz więcej, ale równie ważny jest dla nas moment zakończenia montażu. To zwieńczenie często wielotygodniowego procesu naszej pracy, ale też chwila, w której budowa zaczyna stawać się realnym domem. Ten moment ma dla nas wyjątkowe znaczenie, bo widzimy jego wartość nie tylko z naszej perspektywy, ale przede wszystkim z perspektywy inwestora. I to właśnie ta satysfakcja oraz emocje, które temu towarzyszą, są jedną z rzeczy, które najmocniej napędzają nas do dalszego rozwoju.

Autor: Tomasz Pępek

Redaktor:

Paweł Sommer
+48 509 230 592
Redaktor, specjalista komunikacji branżowej, wspiera firmy w budowaniu wizerunku
Tomasz Pępek
+48 507 029 852
Specjalista od treści. Czyta wszystko i codziennie dzieli się tym ze światem
Reklama