Reklama
Wyświetlenia 1238
3 kwietnia 2006

Światowy koncern GU a sprawa polska

060403 01
fot. G-U |

 

 

Jeden z naszych forumowiczów pisząc o rzekomej produkcji GU w Rosji sprowokował nas do pewnych przemyśleń. Największe koncerny produkują na całym świecie i raczej nic tego trendu nie zatrzyma (bo i po co?). Dla ścisłości... jak zapewnia firma, żadna z fabryk grupy GU nie znajduje się w Rosji. Okucia na rynku europejskim produkowane są w zakładach w Europie; przedsiębiorstwa pozaeuropejskie produkują na rynki lokalne, tj. Azja i Bliski Wschód, Ameryka.

 

Na temat "polskości" produkcji jest wiele opinii. Dość powszechne jest mniemanie, że kupując polskie produkty wspieramy naszych producentów i dajemy pracę ludziom. Pozwolę się nie zgodzić z tą na pierwszy rzut oka logiczną opinią. Rzeczywiście, to my jako konsumenci decydujemy o istnieniu i rozwoju firm, to dla nas wymyślają oni nowe technologie, obniżają koszty i rywalizują ze sobą. Jednak jeśli zaczniemy kupować " bo polskie" to damy im sygnał, że już nie musza sie tak starać. Nie muszą sie tak "ścigać". Przejaskrawiając sytuację wyobraźmy sobie, że po transformacji ustrojowej w 1989 r., aby utrzymać miejsca pracy postanawiamy kupować "bo polskie".

Nie nastąpiłby transfer zachodnich produktów, nie nastąpiłby po nim transfer ich technologii produkcji. Nie nastąpił by wymuszony ciśnieniem konkurencji rozwój. Wygląda na to, że kupując " bo polskie" robimy szkodę polskim firmom. Może trudniej to zauważyć bo efekt jest rozciągnięty w czasie. Jednak "uśpione" firmy okienne nie mogłyby dziś być tak skuteczne na eksportowych rynkach. Siłę ich biznesowych mięśni wyrzeźbił im ten piekielnie trudny " bo polski " rynek.

Wracając do GU to firma ta może być kolejnym drogowskazem w rozwoju. Każda rozwijająca sie gospodarka przechodzi najpierw okres kapitalizacji. Dziś dzieje się on w Polsce. Dział się swojego czasu w Niemczech. Po nim przychodzi okres ekspansji kapitału. Trzy podstawowe zakłady grupy GU znajduję się właśnie w Niemczech. Potem przyszła przyszła Kanada, Francja, potem Turcja a na końcu fabryka w Chinach. Nie wiem dlaczego GU miałoby się odżegnywać od decyzji produkcji w Rosji. Dlaczego miałby to robić Metalplast Złotów, nomen omen, dobrze postrzegany właśnie w Rosji. Ale żeby skutecznie konkurować z GU trzeba jak Oni mieć syntetyczną koncepcje rozwoju. W GU nazywa się to "PRZEWAGA SYSTEMU". Z jednej strony technologiczny profil produkcji 6 fabryk pokrywa bardzo skutecznie zapotrzebowanie branży z drugiej synergia umożliwia korzystanie z wspólnych zasobów wiedzy i doświadczeń. 

 

Niezależnie od tego, czy jest to pojedynczy produkt, czy zbiór przedsięwzięć, serwis, czy obsługa klienta, jasna dla wszystkich odbiorców staje się właśnie ta myśl przewodnia.

 

Moim zdaniem tytułowa "sprawa polska" to żmudny okres kapitalizacji naszych firm, przyjdzie czas, (już się zaczyna) że polskie firmy zbiorą wystarczający kapitał aby wychodzić na zewnątrz. Szkoda tylko, że nasi politycy słabo to rozumieją, fiskalizm państwa opóźnia ten proces i dziś niestety stopień kapitalizacji liczony na mieszkańca jest wyższy w Chinach niż u Nas.

 

Red. nacz Andrzej Kubicki

Oknonet
58-306, Wałbrzych
Ogrodowa 3A
tel.: +48 509 230 592