Marcin Szewczuk, Marketing Manager aluplast sp. z o.o., podsumowuje czerwiec i lipiec 2017



Wydarzeniem branżowym, do którego chciałbym się odnieść w pierwszej kolejności, są dyskusje z VIII Kongresu Stolarki Polskiej, który odbył się w Toruniu. Wprawdzie dochodzą mnie już słuchy, że raczej branża nie ma co liczyć na przychylne stanowisko Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa w sprawie przedłożonej po Kongresie rezolucji, niemniej pojawiające na łamach różnych mediów dyskusje na ten temat są czasami szkodliwe dla naszej branży. 

Przede wszystkim, poddając pod dyskusję temat zasadności dalszego obniżania współczynnika przenikania ciepła okien, zgodnie z harmonogramem zapisanym w WT, Związek POiD nie miał na celu próby obniżenia standardu oferowanych produktów, ale bardziej wyznaczenie kompromisowego poziomu minimalnych wymagań w tym zakresie, które z jednej strony pozwolą oferować energooszczędne produkty, a z drugiej strony nie będą rodziły zagrożenia w postaci ryzyka obniżenia popytu na coraz droższą stolarkę. Warto dodać, że przy tym postulowanym poziomie wymagań Polska absolutnie nie odstawałaby od większości krajów europejskich. 

Cała dyskusja opierała się na porównaniu kilku aspektów: efektywności energetycznej, efektywności ekonomicznej i odniesienia tego dodatkowo do minimalnych wymagań w tym zakresie na innych rynkach europejskich, gdzie – jak wiadomo – trafia coraz więcej stolarki z Polski. Oczywiście wszyscy mamy świadomość, że już od pewnego czasu wielu producentów sprzedawało niejednokrotnie stolarkę okienną o parametrach spełniających wymagania WT 2021, gdyż zarówno potrzebne ku temu technologie, jak i komponenty dostępne są na naszym rynku od dawna. Przyczyniały się do tego przede wszystkim coraz silniejsza konkurencja i aktywność marketingowa firm nakierowana przede wszystkim na eksponowanie tej właściwości. W związku z tym nie obawiałbym się, że utrzymanie wymagań na obecnym poziomie zatrzyma dalszy rozwój, gdyż branża jest bardzo innowacyjna. Myślę, że krzywdzące są więc pojawiające się w niektórych publikacjach komentarze lub sformułowania typu: „czego obawia się branża” lub „producenci stolarki uważają, że zakup superenergooszczędnych okien się nie opłaci”. Każdy wybór powinien być odnoszony do planowanego zastosowania stolarki, rodzaju budynku, jego posadowienia, zakładanych rozwiązań technicznych czy też rodzaju i cen nośników energii. 

Z pewnością nadal bardzo duża część stolarki będzie posiadała dużo lepsze właściwości, niemniej nie uważam, by w interesie branży było ustalenie minimalnych poziomów wymagań na tak wyśrubowanym poziomie. Uważam, że utrzymując wymagania odnośnie współczynnika przenikalności cieplnej na obecnym poziomie, nie będziemy konserwowali skansenu, natomiast utworzymy zdrowy kompromis, który może być rozwijany w kierunku coraz bardziej energooszczędnych rozwiązań, ale najlepiej poprzez programy wsparcia, ulgi i tym podobne rozwiązania ze strony Państwa. Oczywiście wszyscy chcemy sprzedawać coraz więcej coraz droższych wyrobów, niemniej jednak należy mieć na względzie również ewentualne konsekwencje związane z ograniczeniem popytu na te wyroby ze strony osób o ograniczonych budżetach.  

Oczywiście jest jakaś cześć rynku, co słychać było m.in. w wypowiedziach Dyrektora Polskiego Związku Firm Deweloperskich, gdzie chyba tylko  zmiana wymagań w Warunkach Technicznych wymusi powszechne stosowanie wyrobów o lepszych właściwościach. Jest to z pewności jakiś problem, z którym pozostają klienci kupujący mieszkania (szczególnie jeśli dodatkowo nałoży się na to jeszcze chociażby „tradycyjny” sposób montażu okien), generujący dodatkowe straty energii.

» O zawodzie montera stolarki budowlanej w Ministerstwie Edukacji Narodowej (przeczytaj)

Mam nadzieję, że w jakiś stopniu, pewnie w niestety w dosyć odległej perspektywie, do poprawy standardów montażowych przyczynią się programy forsowane przez Związek Polskie Okna i Drzwi. Być może wprowadzenie zawodu montera przyczyni się z jednej strony do popularyzacji właściwego sposobu montażu w oparciu o najnowsze rozwiązania techniczne, a z drugiej strony by przyciągnie do branży nowych fachowców, których tak bardzo wielu firmom potrzeba. Kampania „Dobry Montaż” również jest pozytywnym elementem zwracającym uwagę inwestorów na właściwe standardy montażu stolarki, co na szczęście zaczyna podkreślać również coraz więcej firm, widząc w tym również możliwość zwiększenia swoich obrotów.

» EKO-OKNA: milowy krok w stronę eksportu okien do Wielkiej Brytanii (przeczytaj)

Rynek brytyjski to wciąż niezdobyta przez producentów okien PVC z Polski twierdza, aczkolwiek zauważalne jest od pewnego czasu coraz większe nim zainteresowanie, a także pojawia się coraz więcej zapytań z Wielkiej Brytanii o stolarkę. Jednocześnie producenci okien, zorientowani przede wszystkim na rozwój sprzedaży eksportowej, zaczynają poszukiwać kolejnych rynków, które dawałyby im szansę dalszego dynamicznego wzrostu. Inwestycja firmy EKO-OKNA jest z pewnością poważnym krokiem, by móc próbować podbić kolejne rynki. Jak wiadomo, rynek brytyjski swą hermetyczność w dużej mierze zawdzięcza odmienności produktowej połączonej z zupełnie odmiennym procesem produkcji okien (pisaliśmy o tym w tym artykule), co w połączeniu z polityką sprzedażową tamtejszych firm w dużej mierze skutecznie blokowało rynek przed napływem stolarki z zewnątrz. 

Mamy nadzieję, że inwestycja w nowy, dedykowany takim konstrukcjom park maszynowy w połączeniu z dostępnością dedykowanych na ten rynek profili, które od dawna posiadamy w naszej ofercie (przeczytaj), pozwolą skutecznie przełamać dwie pierwsze bariery. Dodatkowo, pewnego rodzaju ułatwieniem w obróbce profili dla producentów z naszego rynku może być nowy system Ideal 4000 Casement, który zaprezentowaliśmy na niedawnych targach FIT Show w Birmingham (przeczytaj). Jak słusznie podkreślają przedstawiciele Eko-Okien, produkty te mogą pomóc im również w ekspansji na inne rynki, gdzie okna otwierane na zewnątrz są również popularne.

» Kryzys na rynku chemii budowlanej (przeczytaj)

Podwyżki cen surowców, a co za tym idzie – różnego rodzaju komponentów i wyrobów to coś, z czym w branży mamy do czynienia cyklicznie. Bardzo często dostawcy próbują wstrzymywać podwyżki, jednak przy długookresowym utrzymywaniu się wysokich cen, są one nieuniknione. Problemem bywa jednak w tak silnie konkurencyjnej branży przeniesienie tych podwyżek na ceny wyrobów finalnych, co często prowadzi do dużych dysproporcji w wycenach, a w przypadku niektórych firm jest wręcz powodem ich znikania z rynku. Dla zdrowego funkcjonowania i rozwoju firm wszelkiego tego typu korekty muszą znajdować odzwierciedlenie w cenach produktów.

» EMPOL na dobrej drodze do budowy nowej fabryki (przeczytaj)

Jak widać potencjał inwestycyjny tkwiący w firmach z branży stolarki okiennej jest wciąż duży. Praktycznie stale słyszymy o producentach, którzy rozbudowują swoje fabryki, modernizują parki maszynowe lub inwestują w rozwiązania informatyczne. To wszystko sprawia, że branża staje się jeszcze bardziej konkurencyjna, a oferowane produkty z technicznego, ale nie tylko, punktu widzenia są coraz lepsze. Jest to bardzo pozytywne zjawisko i, co ciekawe, te procesy inwestycyjne zachodzą w firmach różnej wielkości, co być może dowodzi, że na rynku wciąż jest miejsce dla każdej firmy z pomysłem i determinacją we wdrażaniu własnych pomysłów.

» KRISPOL stawia na rozwój sieci partnerskiej (przeczytaj)

Dla mnie, jako osoby zajmującej się marketingiem, to projekty, którym kibicuję od zawsze. To przeniesienie sprzedaży stolarki na inny, wyższy poziom, a jednocześnie bardzo dobry przykład partnerskiego podejścia do rozwijania biznesu. Tego typu projekty wymagają od obu stron zrozumienia i zaufania, gdyż są kosztowną inwestycją, ale z drugiej strony zapewniają wyrazistość na rynku i pozwalają na lepsze pozycjonowanie marek. Wychodzi to również naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy coraz częściej chcą w jednym miejscu otrzymać kompleksową ofertę, a z drugiej strony chcą mieć możliwość „doświadczenia” produktu. Przy podobnych parametrach technicznych oraz cenie to mogą być elementy stanowiące przewagę konkurencyjną. Spójna identyfikacja wizualna, szeroka gama prezentowanych produktów oraz włączenie partnerów w program szkoleniowy to bardzo solidna baza do profesjonalnej sprzedaży zaawansowanych technicznie rozwiązań.

Idzie to trochę pod prąd innej zauważalnej na rynku tendencji rozwoju punktów handlowych, które starają się mieć wszystko, ale sprzedaż często odbywa się na oferowaniu „ceny dnia” i wzajemnym szachowaniu dostawców. Oczywiście nie dyskredytuję żadnych z tych dróg, bo pewnie i w jednym, i w drugim przypadku można wskazać masę sukcesów i porażek, a wiele zależy również od wiedzy i doświadczenia sprzedawców, niemniej jednak obrana przez KRISPOL droga to bardzo profesjonalny sposób budowania marki producenta stolarki, a pod jego skrzydłami budowania lokalnych marek partnerów handlowych.