2009-08-24Nowy prezes Winkhaus

W wyniku problemów zdrowotnych Kazimierz Jaworski przekazał ster rządów swojemu następcy. O nowym kierunku działania firmy opowiada nowy prezes Janusz Rodzki.
Przejął Pan rolę głównodowodzącego tak dużej firmy jak Winkhaus Polska po niezwykłym strategu, Kazimierzu Jaworskim. Jakie to uczucie podejmować się zadania w sytuacji, gdy poprzeczka ustawiona jest tak wysoko?
Jest to na pewno wielkie wyzwanie, zarówno dla mnie jak i całego zespołu Winkhaus Polska. Wszyscy przecież znaleźliśmy się w nowej sytuacji, że oto po 17 latach dowodzenia odchodzi twórca sukcesu naszej firmy. Na szczęście, przez ponad 12 lat miałem możliwość uczenia się i podglądania stylu pracy naszego wielkiego Wychowawcy. Jestem przekonany, że wspólnymi siłami wysoko ustawioną poprzeczkę będziemy podnosić coraz wyżej.
Jaka była ścieżka zawodowa do stanowiska prezesa?
Z branżą okienną związany jestem od 1994 roku, w Winkhaus Polska rozpocząłem pracę dwa lata później. Przez pierwsze pięć lat pracowałem jako handlowiec, pomagałem też w tworzeniu i uruchomieniu oddziału naszej firmy w Wilnie. W roku 2001 zostałem powołany na stanowisko kierownika produkcji, w roku 2004 dyrektora ds. produkcji.
Wybór Pana osoby nie był przypadkowy. Proszę powiedzieć jakie Pana cechy i doświadczenia pomogły odnieść sukces?
Jest mi bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, że należałoby je skierować do Zarządu firmy. Wydaje mi się, że największy wpływ miała umiejętność połączenia wieloletniego doświadczenia handlowego oraz zarządzania dużym zespołem ludzi. Podobnie jak mój wielki poprzednik, bardzo wysoko stawiałem poprzeczkę dla siebie i swoich współpracowników, nigdy nie „chodziłem na skróty”, z wielką determinacją angażowałem się w tworzenie i wdrażanie nowych projektów, zawsze byłem niespokojnym duchem szukającym nowych wyzwań.
Jaki styl zarządzania preferuje Pan w przekazaniu wizji?
Przede wszystkim praca zespołowa, ciągła wymiana poglądów, poszukiwanie nowych wyzwań. Często wręcz prowokuję moich współpracowników do burzenia istniejących rozwiązań, jestem wrogiem dreptania w miejscu. Sytuacja gospodarcza, zwłaszcza w ostatnim okresie, zmienia się tak dynamicznie, że zmusza nas do bardzo szybkiego działania, ciągłej przebudowy procesów, poszukiwania nowych szans. W naszej firmie pracuje bardzo wielu świetnie wykształconych fachowców. Myślę, że kluczem do osiągania sukcesu jest umiejętność motywowania i zarządzania talentami, a poprzez pracę zespołową wdrażanie najlepszych pomysłów w życie.
Zmienna koniunktura i panujący nastrój kryzysu to trudna sytuacja startowa, ale też możliwość wykazania się. Jaka jest strategia i pomysł na działanie firmy w obecnej sytuacji rynkowej oraz jakie pierwsze zmiany i decyzje zostały wprowadzone w życie?
Kiedy 12 stycznia powierzono mi zarządzanie firmą, sytuacja rynkowa zmieniała się tylko na gorsze. Załamała się sprzedaż eksportowa, złe nastroje na rynku krajowym podsycane były przez wszystkie media, straszono bankructwami. Na szczęście, sytuacja uległa stabilizacji. W branży stolarki budowlanej nie słychać o jakichś dramatycznych upadłościach. Wydaje mi się, że najlepszą strategią na dzień dzisiejszy mogą być słowa piosenki Wojciecha Młynarskiego – „róbmy swoje” – najlepiej jak potrafimy, krytyczna ocena procesów i kosztów, przegrupowanie własnych zasobów, poszukiwanie nowych obszarów działalności.
Pierwszą decyzją jaką podjąłem było wprowadzenie zmian organizacyjnych w dziale handlowym, mające na celu lepszy i szybszy przepływ informacji – w obecnej sytuacji rynkowej może mieć to kluczowe znaczenie dla podejmowanych przez nas działań.
Rok 2007 zakończyliście Państwo bardzo ładnym wynikiem finansowym (ponad 400 mln). Jak to wyglądało w roku 2008 i jak rysuje się wynik za rok 2009?
Rok 2008 pod względem obrotów wyglądał podobnie do roku poprzedniego, jednak pod koniec dało się zaobserwować pierwsze oznaki spowolnienia. Niestety, tendencje te nasiliły się na początku tego roku. Wydaje się, że porównując pierwsze półrocze bieżącego roku z rokiem ubiegłym, sukcesem byłoby powtórzenie wyniku z ostatnich dwóch rekordowych lat, nadal jednak wierzę, że jest to możliwe.
Jak możemy odpowiedzieć naszym czytelnikom na pytanie: "dlaczego akurat Winkhaus"?
Dlatego, że Winkhaus to solidny i uczciwy partner, to lider branży okuciowej w Polsce. Szczycimy się zarówno 155 letnią tradycją, jak również wielokrotnie nagradzaną przez różne instytucje innowacyjnością. Obecnie wprowadzamy do sprzedaży nowy typ okucia o nazwie activPilot, wyróżniający się zwiększoną wytrzymałością na włamanie, a na początku przyszłego roku pojawi się kolejne rozwiązanie, które zapewne wywoła sporo zamieszania na rynku okuć okiennych. Naszych klientów wspomagamy we wdrażaniu najnowocześniejszych rozwiązań informatycznych umożliwiających lepsze wykorzystanie zasobów, doradzamy przy optymalizacji hal i procesów produkcyjnych, służymy pomocą w opracowywaniu wniosków dotyczących pozyskiwania funduszy unijnych. Dzięki szerokiej gamie oferowanych przez nas usług, nasi partnerzy mogą wykorzystywać najnowocześniejsze rozwiązania w zarządzaniu, a przez to znacznie obniżać koszty funkcjonowania swoich firm.
Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.
red. oknonet.pl
Reklama...czytaj dalej ▼
Winkhaus Polska Beteiligungs spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.
64-130 Rydzyna
ul. Przemyslowa 1
tel. 065 5255700
tel. www.sklep.winkhaus.pl
fax 065 5255800
e-mail: winkhaus@winkhaus.com.pl
http://www.winkhaus.com.pl
64-130 Rydzyna
ul. Przemyslowa 1
tel. 065 5255700
tel. www.sklep.winkhaus.pl
fax 065 5255800
e-mail: winkhaus@winkhaus.com.pl
http://www.winkhaus.com.pl



























